Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Pretensje rowerzysty

https://www.youtube.com/watch?v=8JXP8Y3d4qY
https://www.youtube.com/watch?v=8JXP8Y3d4qY

84 komentarze do "Pretensje rowerzysty"

  • Lolek napisał(a):
    277
    0

    twarz myślą nieskalana

  • Domino napisał(a):
    125
    1

    Bardzo mnie cieszy, że kierowca nie bał się udostępnić nagrania bez cenzury 🙂 Niech bliscy i znajomi rowerzysty zobaczą z kim mają do czynienia.

    • mefix napisał(a):
      17
      0

      Ci jego “znajomi” to pewnie jeszcze przyznają mu racje XDD

    • Polak napisał(a):
      0
      3

      A wiesz, że facet może teraz pozwać kierowcę busa i gó*no – niestety – będzie miało do tego to, że jechał buspasem? NIE MOŻESZ udostępniać wizerunku człowieka bez jego zgody. Tam jest kilka wyjątków – dotyczących chyba mediów jedynie. Ale z właśnie kamerek samochodowych nie można. Była o to afera niedawno, tylko nie pamiętam gdzie…

      • Jan napisał(a):
        1
        0

        Za naszą zachodnią granicą,jest na to wiele przepisów.U nas wolno.A z kąd wiesz że nie jest w masce bo twarz w sznytach?

      • byniu napisał(a):
        0
        0

        wszystko mozna do czasu kiedy ktos nie zlozy pozwu o straty moralne w tysiacach zlotych to samo sie ma upublicznienia tablic rejestracyjnych w niemczech bys stracil dom za takie chce a w austrii szkoda gadac nawet google earth nie chodzi wiec nie podejrzysz

  • anonim napisał(a):
    88
    1

    A podobno obok piękna ścieżka rowerowa.
    Nie bez przyczyny częsta niechęć kierowców samochodów do rowerzystów.

    • MadMan napisał(a):
      0
      29

      Faktycznie jest, z tego co widać na nagraniu przejeżdża przez przystanek i kończy się nigdzie.

      • Borek napisał(a):
        15
        2

        Po lewej stronie drogi jest nowa, są przejazdy dla rowerów – ten ciąg drogowy od zeszłych wakacji to jest raj dla rowerzystów.

        • a napisał(a):
          7
          17

          No właśnie słowo klucz “po lewej”. Znaczy to że prowadzi w kierunku przeciwnym niż jezdnia po której porusza sie autobus i rowerzysta.

          • mat napisał(a):
            4
            7

            Dokładnie, jeśli ścieżka jest po lewej stronie ulicy, rowerzysta może jechać ulicą. Jednak nie buspasem.

            • sdsjo napisał(a):
              14
              1

              rowerzysta ma obowiązek jechać drogą dla rowerów w kierunku, dla którego jest wyznaczona. Poza tym BUSpas jak nazwa wskazuje służy do jazdy przez BUSy.

            • Radek napisał(a):
              13
              2

              Niech zgadnę, jesteś rowerzystą stąd nikła znajomość przepisów. 😉
              Widziałeś kiedyś jednokierunkowe ścieżki rowerowe? Bo ja nie…
              Rowerzysta ma psi obowiązek jechać ścieżką jeśli jest wytyczona wzdłuż drogi. Nieważne czy z prawej czy z lewej.

              • Aimee napisał(a):
                3
                0

                Poczytaj o kontrapasach 😉
                Oczywiście wiem, że chodziło Ci o normalną ścieżkę, obok np. chodnika i jezdni dwukierunkowej, a nie drogę rowerową pod prąd jednokierunkowej. Ale wiele osób przeczyta Twoją wypowiedź i dopowie sobie cała resztę po swojemu.

              • MadMan napisał(a):
                1
                0

                Art. 33. 1. Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić.
                Droga rowerowa z lewej – cholera wie gdzie ona jest wyznaczona. Ja po przeprowadzce już powoli zaczynam się uczyć którymi drogami dla rowerów nie mogę jechać (najbliższy mnie przykład – jest droga dla rowerów wzdłuż drogi, nawet po prawej stronie, niemniej po chwili okazuje się że prowadzi jedynie w prawo – ja natomiast zwykle jeżdżę tam prosto lub ewentualnie w lewo).

              • Jareq napisał(a):
                1
                0

                Radek, i kto tu ma braki w edukacji ?

                Ścieżki jednokierunkowe istnieją w większości miast…jest to bardzo popularne, aczkolwiek przez większość, nie nazwę ich rowerzystami, olewane.

          • łodzianka napisał(a):
            1
            1

            a po prawej jest cią rowerowo pieszy

          • Borek napisał(a):
            3
            2

            Bzdura na kółkach.

            Droga dla rowerów prowadzona poza jezdnią jest zawsze dwukierunkowa. A czemu? A temu, że nie jest prowadzona po jezdni. Nie widziałem jeszcze DDR prowadzonej osobno i jednokierunkowej…

            • Artur napisał(a):
              2
              0

              Są takowe, jadąc DDR możesz dostrzec namalowany rower i on oznacza kierunek, w którym należy się poruszać DDR.

        • Anon napisał(a):
          1
          1

          Chyba slalom, a nie raj

          • Borek napisał(a):
            2
            0

            No tak, bezpieczniejszy slalom między pojazdami niż szeroką drogą przeznaczoną tylko dla roweru. Tak jak mówiłem – siodełko przez rdzeń kręgowy naciska na mózg i stąd takie popieprzone myślenie.

  • Skinny napisał(a):
    30
    3

    Jeszcze się zdenerwował rowerzysta że mu uwagę zwraca. Uraził jego łysą dume. Dobrze że nie rudą dumę choć hooj wie może łysy ta nie wiadomo, trzeba uważać.

    • M_J napisał(a):
      22
      1

      Jak dzisiaj zwróciłem uwagę rowerzyście, przejeżdżającemu na czerwonym po przejściu dla pieszych, to mnie mało z samochodu nie wyjął 🙁

  • Bars napisał(a):
    38
    0

    Nic w życiu temu jegomościowi na żółtym składaku nie wyszło tak dobrze jak włosy

  • Kol napisał(a):
    15
    43

    Ależ biłbym śmiecia po ryju, widać, że typowy wyborca komunistów z pisu, morda bandyty czyhającego na zasiłki.

    • Req napisał(a):
      25
      25

      Pomijając, że komunistami jest nowoczesna i po to ok 😛 Widać masz z tym panem wiele wspólnego, podejrzewam, że łysy czerep z nieskalaną rozumem gęba też 😛

      • Kol napisał(a):
        11
        7

        No tak, po i nowoczesna tak bardzo komuna, bo tak napisali na uzależniona.pl Od 1989 nie było wiekszych lewakow i komuchow niz pisowskie gówno.

    • Perła napisał(a):
      20
      14

      Ah ci KODeiniarze.. Przestańcie wpychac się z polityką na ten portal, to na pewno nie jest jego tematyka.

    • Krzysztof napisał(a):
      5
      5

      Po liczbie paluchów w dół dają ci znać że masz spierdalać. To nie onet albo gazetoid.pl. A najlepiej jakby ktoś tutaj jednak moderował komentarze bo nie zawsze dotyczą tematu a niepotrzebnie zasyfiają serwer.

  • Gienek napisał(a):
    17
    0

    Dlaczego większość rowerzystów, ma właśnie takie agresywne podejście, roszczeniowość…

  • Golarka do wąsów napisał(a):
    13
    0

    to jakas plaga

    sam jezdze czesto rowerem, ale jakos nie czuje sie na nim jak Himan z mieczem w dupie i ze dostaje boskich mocy

    ale polecam gaz pieprzowy. pozwala oddzielic bogow szos od prostakow

  • wojtek napisał(a):
    10
    5

    Swoja droga ograniczenie prędkości powyżej 50 na godzinę z automatu oznacza zakaz wjazdu do rowerów A na filmie widac podniesienie prędkości do 70 Problem z rowerzystami zawsze zaczyna sie od tego ze nie znają przepisów i czuja sie panami drogi

    • Szymon napisał(a):
      2
      2

      Czyli rowerem nie można wyjeżdżać poza miasto, bo ograniczenie powyżej 50 km/h?

      • waskos napisał(a):
        3
        0

        Koledze Wojtkowi się troszkę pomieszało, Chodzi o to, że generalnie rowerzyście nie wolno poruszać sie po chodniku chyba, że chodnik przy drodze dla pojazdów samochodowych z dozwoloną prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów. W innych przypadkach rowerzysta ma obowiązek poruszania się po jezdni i ścieżkach rowerowych.

        • wojtek napisał(a):
          6
          1

          Co fakt to fakt Skróciłem swoja myśl i wyszedł bubel Swojego czasu rozmawiałem z policjantem z drogówki i chodzilo mi o to ze jesli dopuszczalna prędkość jest podniesiona powyżej 50km/h i istnieje alternatywa dla rowerzysty w postaci ścieżki rowerowej lub chodnik ma powyżej 2m szerokości rowerzysta ma obowiązek poruszania sie droga alternatywna a co za tym idzie ma zakaz poruszania sie wraz z samochodami Podstawowym przykładem jest na przykład ulica Bora-Komorowskiego w Krakowie – 3 pasy ruchu w kazda stronę dodatkowo prędkość podniesiona do 80km/h do tego szeroka ścieżka rowerowa do ruchu obustronnego i gostek na składaku na środkowym pasie…. Ciekawe ze tego typu tematów nie porusza sie w seri “Jedź bezpiecznie”

          • Artur napisał(a):
            4
            0

            Nadal Twój tok rozumowania wykracza poza przepisy. W przypadku, którym opisujesz, w części dotyczącej chodnika mówi, że rowerzysta może poruszać się tymże chodnikiem, ale nie musi. To duża różnica, ponieważ ta możliwość daje rowerzyście alternatywę, nie narzucając jednocześnie obowiązku. W przypadku jeśli jest wyznaczona droga dla rowerów, wówczas rowerzysta ma obowiązek się nią poruszać zawsze, niezależnie od tego jaka jest dopuszczalna prędkość – chyba, że droga rowerowa biegnie w innym kierunku, niż rowerzysta zamierza jechać – ot droga dla rowerów na skrzyżowaniu ma kontynuację w prawo, ale na wprost już nie.

            • wojtek napisał(a):
              4
              0

              Lubię rzeczowe dyskusje co ostatnio jest rzadkością na forach:) Z ciekawości zapytam drogówki jak z ich strony wygląda interpretacja przepisów i dam znac pod następny postem z rowerzysta w roli głównej Ale przyznam ze twoje argumenty mnie przekonują Szkoda ze inicjatywy społeczne pokroju masa krytyczna nie sa zainteresowane wydaniem wykładni przepisów drogowych dla rowerzystów Na pewno takie opracowanie rozwiało by sporo wątpliwości i ułatwiło by życie zarówno kierowcą jak i rowerzystą

              • waskos napisał(a):
                1
                0

                Artur jest obcykany w przepisach, zgadzam się z nim Wojtuś. ten przepis czy paragraf tyczy poruszania się po chodniku w drodze wyjątku rowerem. Masz rację, że kwestia to interpretacja. Rowerzysta ma obowiązek poruszania się poboczem drogi chyba ze to pobocze nie nadaje się do jazdy, dopuszcza się jazdę chodnikiem w kilku przypadkach, m.in w tym przypadku jak opisywałem wcześniej, ustawodawca jednak nie narzuca obowiązku w tym wypadku poruszania się chodnikiem. Osobiście jestem ciekaw Wojtku interpretacji tego przepisu przez policjanta. Co do dyskusji masz rację, można się pokłócić w cywilizowany sposób, to miłe i pouczające 🙂 pozdrawiam cię Wojtuś i pozdrawiam Artka 🙂

                • Artur napisał(a):
                  0
                  0

                  Waskos, rowerzysta ma poruszać się blisko prawej krawędzi jezdni – tak blisko jak to możliwe (przepisy nie określają ile wynosi to blisko). Lata temu rowerzysta miał obowiązek poruszać się poboczem – mógł jechać jezdnią jeżeli pobocze nie nadawało się do jazdy. Po nowelizacji “czerwcowej” rowerzysta został zrównany prawami do kierowców i od tamtej nowelizacji zniknął obowiązek poruszania się poboczem 😉
                  Również Pozdrawiam 🙂

          • riesling napisał(a):
            0
            0

            Było w ostatnim.

    • kuba napisał(a):
      1
      4

      A gdzie jest ów zakaz? Jakiś artykuł w PORD?

      • waskos napisał(a):
        2
        0

        Buspas, jest to pas ruchu o ustalonej w przepisach szerokości, oznaczony znakami pionowymi i poziomymi i przeznaczony dla autobusów i trolejbusów. Ustawodawca nie wyklucza ruchu innych pojazdów buspasem pod warunkiem, że pod znakiem pionowym i na znakach poziomych wyszczególni się te pojazdy (taxi, motorowery, rowery czy inne) na tym filmie widać, że jest strzałkami nakaz zjazdu z buspasa, dalej widać napis BUS zatem należy się domyślić, że jest to pas wyznaczony tylko dla autobusów, rowerzyście nie wolno się poruszać po buspasie w tym przypadku

    • Borek napisał(a):
      7
      0

      Nie oznacza to zakazu, tylko zezwolenie dla rowerzystów na jazdę chodnikiem.

    • Anon napisał(a):
      2
      0

      Oddaj prawko

  • 2 kółka napisał(a):
    1
    22

    W każdym normalnym kraju szanuje się rowerzystów, ale Polsce do normalności 1000lat świetnych.

    • esio napisał(a):
      15
      0

      Bo w Polsce rowerzysta ma ścieżkę a nie potrafi z niej korzystać, to trzeba takich frajerów gonić ….

    • kierowca napisał(a):
      20
      1

      To mamy wam czerwone dywany rozstawiać? Jedzie jak człowiek – zero problemu, przepuszczę, ułatwię jak stoję w korku, jedzie jak cham/debil/prostak – utrudniam, wzywam policję i SM, raz takiego strąciłem z rowerka, mimo że zdenerwować mnie jest bardzo trudno (śmieć rowerowy mi złożył lusterko, bo wg niego powinienem stać na linii rozdzielającej jezdnię, a nie na środku swojego pasa, wysiadając do niego i zaczynając rozmowę po ludzku, bo naprawdędaleko mi do chama drogowego zaczął sobie odjeżdzać klnąć po nosem i pokazując mi faka). Jak ci się nie podoba to sobie jedź do tego normalnego kraju i nie płacz, w polsce naprawdę nie ma wielkich tragedii jeśli chodzi o kulturę jazdy.

    • Borek napisał(a):
      8
      4

      Jak rowerzyści szanują innych tak są sami szanowani. Po lewej stronie tej drogi jest nowa droga dla rowerów, nie ma żadnych wymówek by z niej nie korzystać – jest i szeroka, i prosta, i gładka, i długa (od Broniewskiego, gdzie tak naprawdę cała droga się zaczyna nie licząc krótkiego i spokojnego odcinka, aż do Łagiewników na północy miasta, bez żadnej przerwy), są do niej doprowadzone przejazdy dla rowerów również z prawej strony drogi.

      Wszyscy się w tym kraju pochylają nad rowerzystami – a to nowe drogi, a to rowery miejskie, a to “sierżanty” na zwykłych jezdniach (nowość!), w kółko kampanie medialne w celu ich ochrony i regularnie wprowadzane przepisy ułatwiające im życie na drodze.

      I co z tego wszystkiego? JAJCO! Bo się durnym pedalarzom NIE CHCE korzystać z udogodnień, nawet jeśli jest to ich pieprzony obowiązek. Jak samochód wyprzedzi rowerzystę na dystansie 1,2m zamiast 1,5m to jest wielkie halo w mediach, a jak jeden z drugim zasuwa NIELEGALNIE jezdnią to “ojej, przecież nic się nie stało”.

      Ten gościu z filmu za spowodowanie zagrożenia w ruchu lądowym mógłby nawet wylądować za kratami, tak poza tym. I tego mu życzę.

      • on napisał(a):
        8
        4

        Bo infrastruktura rowerowa nie jest udogodnieniem dla rowerzystów tylko dla kierowców. Dla rowerzysty droga dla rowerów oznacza w 99% przypadków gorszą nawierzchnie, krawężniki, wymuszanie pierwszeństwa przez samochody, a przez skrzyżowania muszą jechać slalomem, na dwóch, czasami trzech cyklach świetlnych.

        • Borek napisał(a):
          0
          1

          Serio? SERIO? No przepraszam bardzo, mi rowerzyści na jezdni nie przeszkadzają, nie słyszę też kierowców żądających budowy ścieżek – tylko rowerzyści się tego domagają. A jak dostaną to i tak nie korzystają. Wszystkie wady które wymieniłeś istnieją również na normalnych jezdniach, a dodatkowo można się wpakować pod samochód – to naprawdę jest lepsze? Pomijam już fakt, że jeżeli istnieje droga dl rowerów to zasranym obowiązkiem rowerzysty jest z niej korzystać.

          Jakoś nie widzę samochodów jeżdżących po chodnikach i przez parki, mimo że na jezdniach są korki albo prace drogowe. Może zaczniemy działać w ten sposób? Oko za oko? Samochody będą zasuwały po DDR bo tam jest luźniej, zobaczymy komu pierwszemu się znudzi.

    • hihi napisał(a):
      0
      0

      ty w ogóle wiesz, co to jest rok świetlny ?

  • riesling napisał(a):
    3
    2

    Identycznie reagował właściciel BMW jak zajechał drogę autobusowi, w Krakowie (rej. KWI….). Pamiętacie?

  • asterlock napisał(a):
    2
    0

    Jeżdżę bardzo dużo rowerem i często widzę jak kierowcy nie szanują prawa rowerzystów ale tutaj to rowerzysta przegiął. Nie dość że bus pasem to jeszcze ma pretensje. Poza tym jest obowiązek ustąpienia pierwszeństwa gdy autobus włącza się do ruchu

    • Artur napisał(a):
      0
      0

      Żaden przepis PORD nie nakazuje ustąpienia pierwszeństwa autobusowi/busowi włączającemu się do ruchu z zatoki autobusowej. Kierowca ma mu umożliwić włączenie się do ruchu, tylko w terenie zabudowanym. Nie jest to równoznaczne z pierwszeństwem.

  • krzysiek napisał(a):
    4
    0

    w 1 sekundzie widac Znak kompilacji C-13 i C-16 to jakim prawem poruszali sie jezdnią? tyle w temacie burak i menda społeczna.

    • Artur napisał(a):
      0
      0

      Takie połączenie znaków informuje o chodniku z dopuszczonym ruchem rowerów, ale DDR w tym ciągu nie jest wyznaczony. Zgodnie z PORD rowerzysta ma obowiązek poruszać się po wyznaczonych DDR. Twór jaki stworzyli samorządowcy – tzw. ciągi pieszo-rowerowe nie są opisane w PORD i w z tym rowerzysta nie ma obowiązku poruszania się nim. Dostaje jedynie możliwość jazdy chodnikiem z zachowaniem pierwszeństwa pieszych.

      Abstrahując zupełnie od jazdy rowerem buspasem.

  • Dom napisał(a):
    2
    0

    Do rowerzysty z nagrania: Bóg Cię stworzył i… zapłakał.

  • sdsjo napisał(a):
    2
    0

    odpowiedź znajduje się na zerowej sekundzie filmu – rowerzyści nie mieli prawa pojawić się na jezdni. Tyle. Więcej pisać nie trzeba.

  • cynek napisał(a):
    2
    0

    Jeżeli obok jezdni jest ścieżka rowerowa lub jak na filmiku ciąg pieszo-rowerowy, rowerzysta nie ma prawa poruszać się po jezdni. Ale nie każdy to wie i przestrzega, dlatego niektórzy administratorzy dróg wprowadzają dodatkowo znak zakazu ruchu rowerów B-9. W takim przypadku w razie wypadku rowerzysta nie dostanie nawet odszkodowania, nawet jeśli nie będzie winny.

    • Krzysztof napisał(a):
      0
      0

      Tu nie trzeba znaków. Na drodze wyraźnie napisane BUS. Żaden rower, piździk, skuter, auto, czołg nie ma prawa tam jechać.

  • szym napisał(a):
    0
    0

    rowerzysta wyglada na mega skacowanego

  • Nace napisał(a):
    3
    1

    Niechęć do rowerzystów bierze się z prostego powodu. Rowerzyści często uważają się za lepszych, a po drugie by być rowerzystą nie potrzebne są żadne uprawnienia, a co za tym idzie – elementarna znajomość przepisów ruchu drogowego. Ta wybuchowa mieszanka powoduje groźne sytuacje.
    To się nie bierze znikąd. Oczywiście to moja subiektywna ocena, ale uważam, że rowerzyści w sporej większości są osobami zadufanymi w sobie.
    Problem z rowerzystami polega na jakimś błędnym przeświadczeniu, że ich przepisy ruchu drogowego nie dotyczą, albo, że mniejsza szkodliwość czynu.
    Jak wielu tu zauważyło, a i ja często widuję – na porządku dziennym jest przejeżdżanie na czerwonym świetle, brak respektowania pierwszeństwa przejazdu, czy jazda pod prąd. Rowerzyści po prostu zachowują się, jakby byli wyjęci spod prawa, jakby fakt złamania przepisu przez rowerzystę miał być mniej szkodliwy. Zwróć uwagę to jeszcze oberwiesz. Bo przecież co się stanie jak sobie rowerkiem na czerwonym śmignę co nie? – myśli rowerzysta. I niestety – z obserwacji można śmiało wywnioskować, że w tej grupie, tego typu rowerzystów jest zdecydowana większość. Kolejny problem to podejście. Jadąc autem zdajemy sobie sprawę z istnienia przepisów, znaków i tego, że nieuwaga może kosztować. Na rowerze jakby tego nie było. Stąd np nierespektowanie przez rowerzystów pierwszeństwa przejazdu – po prostu jadąc rowerem ludzie nie są przyzwyczajeni do obserwacji drogi, a co za tym idzie – znaków drogowych. Po prostu wsiadają na rower i jadą przed siebie. Prawo też ostatnimi czasy mocno stara się zrównać rowerzystów z innymi uczestnikami ruchu, przez co rowerzyści bardzo często nadużywają swoich niewielkich rozmiarów, by pojawiać się “znikąd”. Trzeci problem rowerzystów to właśnie pchanie się gdzie popadnie. Jadąc autem staram się, żeby go nie uszkodzić, więc moja tolerancja dla ryzykownych manewrów jest mniejsza. Rower uszkodzić dosyć ciężko w takim stopniu jak samochód. Dlatego tak często jesteśmy świadkami np jak rowerzysta lekko uderza w samochód, urywa lusterko, coś zarysuje, coś ułamie. Rowerzysta machnie ręką, a auto uszkodzone. I tak np uważam, że bublem prawnym było stworzenie na przejściach dla pieszych korytarza dla rowerów. Teoretycznie w świetle prawa przejazd rowerem przez przejście jest zabroniony, ale wystarczy namalować obok osobny “korytarz” postawić stosowny znak i whola, można sobie zapierdalać mówiąc dosłownie ile sił w nogach. I tak efektem tego jest, że jedziesz sobie spokojnie, obserwujesz przejście dla pieszych i pusto, a nagle z dupy wylatuje rowerzysta i jeszcze ma pretensję, ze go wczas nie zauważyłeś.
    Znowu poza terenem zabudowanym na różnych wsiach i mniejszych miastach rowerowymi zakałami drogowymi są wszelkiej maści dziadki i babcie jadące na swych wątpliwej sprawności składakach. Problem tych “rowerzystów” polega już na kompletnej nieznajomości zasad ruchu drogowego i poruszania się często tak ślamazarnym tempem, że właściwie to trzeba się zatrzymać niemal do zera, jeśli nie ma możliwości wyprzedzenia, bo coś jedzie z naprzeciwka. Sam w ten sposób miałem kolizję (ujętą z resztą w jednej z kompilacji PD)
    Reasumując. Nie lubię rowerzystów i nie będę lubił. Są sami sobie winni, bo nie potrafią współistnieć z innymi użytkownikami dróg, nie przestrzegają przepisów, jeżdżą jak chcą i gdzie chcą, wszędzie się pchają, prowokują stłuczki i są roszczeniowi, często wręcz manifestując swoją obecność na drodze.

    • szym napisał(a):
      1
      1

      Nie wrzucalbym wszystkich do jednego worka, bo ja jako rowerzysta jezdze w 90% chodnikami lub sciezkami, ulicami sie boje bo kierowcy jezdza jak popierdoleni, i mozna zginac. Nie jestem roszczeniowy, jezdze ulicami tylko wtedy kiedy naprawde musze, czyli bardzo rzadko…
      Moja teoria jednak jest taka, ze kierowcy ktorzy nie lubia rowerzystów, sa slabymi kierowcami. Jest im szkoda samochodu, lubia jezdzic plynnie i redukcja do jedynki i jazda na jedynce przez powiedzmy 100 metrów za rowerzysta sprawia ze gotuje im sie pod sufitem. Jak slabym kierowca trzeba byc aby fakt wspoluczestniczenia rowerów w ruchu drogowym doprowadzal kierowce do stanu wrzenia? Odpowiedz jest nastepujaca: slabym kierowca ktory nie do konca potrafi kontrolowac siebie i swojego samochodu a koniecznosc zwolnienia sprawia ze jest mu zle. To nie sa dobre reakcje, i jest to brak edukacji w zakresie prowadzenia pojazdu w ruchu drogowym. Wkurwia was wszystko: traktory, rowery, ciagniki, motory, pasy, swiatla, zwezenia, Tiry, wszystko tylko nie wasz najlepszy na swiecie samochod ktorym suniecie po drogach i nikt i nic nie powinien macic waszego spokoju. Huj ze od czasu do czasu dachujecie, potracacie pieszych, i bijecie sie na parkingach bo ktos zatrabil, pozatym to wszyscy swieci, tylko nie chcecie sie nauczyc jezdzic tak jak powinnno sie jezdzic: dobrze i ostroznie, z zachowaniem szczegolnej ostroznosci w sytuacjach ktore tego wymagaja: rowerzysci, piesi, zwierzeta, dzieci… bo to wszystko sie moze przytrafic na drogach, i przytrafia sie, i taka jest rzeczywistosc i jesli dobrze reagujesz na te zastana rzeczywistosc na drodze, to jestes dobrym kierowca, a jesli cie to wkurwia i byle rowerzysta burzy twoja sielaneczke jazdy prosto to moze ODDAJ PRAWKO Nalezy odpowiednio reagowac, na chlodno, logicznie, rozsadnie. Wyuczenie sie przepisów na pamiec i sztywno kurwa jak pod cela na Rakowieckiej to nie jest wyznacznik bycia dobrym kierowca.. Rzucanie kurew rowerzystom tez nie… Rower 10 metrów po buspasie? Juz go kurwa pocisnac, potracic, prawie zabic bo to niebezpieczny zawodnik ktory moze porysowac wam lakier, i jest nieprzewidywalny. Ale o to wlasnie chodzi, zeby wiedziec ze rowerzysta moze zarzucic, tylko nalezy to przewidziec, wyminac, i jechac dalej… jezeli sprawia ci to klopot, to moze jakas dodatkowa lekcja jazdy z profesjonalista by sie przydala zamiast wyparcia faktu bycia bucem na drodze? Swiatla, przejscie i pas dla rowerów? Nie ma bata zeby zwalniac! nakurwiacie dalej bezmyslnie, bo po co patrzec w lewo i w prawo jak sie ma ABS EPS oraz PIERWSZENSTWO? Po co myslec skoro mozna zrzucic wine na innych? Rowerzysta wyjechal jak szalony wprost pod maske – JEGO WINA! Ale moze jednak twoja, bo nie jestes spostrzegawczy i nie przewidujesz tego co sie moze wydarzyc…? I tak dalej i tak dalej….

    • rfg napisał(a):
      0
      0

      Bo rowerzyści to święte krowy, nic nie muszą. Po co znać przepisy (podstawy) ruchu drogowego skoro ma rower i stoi za nimi kuriozalne prawo.

  • GeK0n napisał(a):
    0
    5

    Pomijając fakt, że kierowca autobusu jak najbardziej ma racje, to nie słyszałem aby włączył kierunkowskaz włączając się spowrotem do ruchu. Chyba ze sie myle i na bus pasie nie musi nie wiem busami nie jeżdże

    • ititrjf napisał(a):
      1
      0

      Autobus nie zmienia pasa ruchu. Stał na buspasie i ruszył prosto. Po co więc miałby włączyć kierunkowskaz?

    • rfg napisał(a):
      0
      0

      Przystanek zlokalizowany w pasie ruchu więc (dodatkowo bus pas) po co kierunkowskaz skoro nie zmienia pasa ruchu czy też kierunku jazdy.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj