Śmiertelny skok

Niestety to jedna z tych rzeczy na drodze, których bardzo często nie jesteśmy w stanie przewidzieć, i którym często nie jesteśmy w stanie zapobiec.

Więcej informacji na temat tego wypadku możecie znaleźć tutaj

https://youtu.be/2Q7P4ougnKM
Share Button

38 komentarzy do "Śmiertelny skok"

  • shon pisze:

    Bez szans. Mam nadzieję, że nikomu się nic nie stało.

  • Radeczek pisze:

    no faktycznie malo czasu na reakcje, ale ja kiedys mialem podobna sytuacje ze sarna i od razu hamulec do dechy i jakos sie udalo uniknac zderzenia, autor moze teraz napisac ze bedzie mial steki z jelenia i gulasz

    14
  • jj pisze:

    No te 200 kg jak na 12-staka jednostronnie koronnego to lekka przesada, max 140 kg….

    2
    2
  • Jarek pisze:

    Co to był za dzień? Jeżeli listopadowa sobota to wina myśliwych ktorzy robią nagonkę i zbiorowo polują i płoszą za dnia zwierzęta które ratują ucieczką życie..

    8
    1
  • Stary Szofer pisze:

    W tej sytuacji kierujący mógł niewiele, ja mam na samochodzie gwizdki ultradźwiękowe, podobno odstraszają zwierzaki – nie mam jak sprawdzić, bo jak dotychczas żaden we mnie nie wpadł.
    Jest to kolejny wypadek wskazujący, na konieczność zabezpieczenia dróg: po pierwsze płotki, po drugie wyciąć krzaki, drzewa itp. “obrońcy przyrody” niech zamkną gęby, bo życie ludzkie jest wartością naczelną, a tu nie da się jeździć 30km/h przez lasy (za dużo lasów!) – tam gdzie można trzeba pobocza wyczyść, tam gdzie droga przez las – stawiać płotki i budować kładki dla migracji zwierzyny.

    17
    5
    • bartek pisze:

      te gwizdki to pic na wode. miałem 1,5roku na samochodzie służbowym, codziennie przejeżdżałem obok hodowli danieli, żaden nie oderwał się od skubania trawy, kilka razy mijałem dziką zwierzynę leśną przy drodze, zero reakcji.
      poza tym gdyby nawet zwierze się spłoszyło na ten dźwięk to nie wiesz czy ucieknie do lasu po prawej czy po lewej stronie drogi…

  • 997 pisze:

    jeden ma na masce znaczek MERCEDESA a on ma JELONKA 🙂

    3
    13
  • Krzysiek pisze:

    Ujmę sprawę tak, z perspektywy kierowcy faktycznie nie dało się nic zrobić, natomiast z perspektywy drogowców można było zrobić całkiem sporo, żeby zapobiec takiej sytuacji.
    Generalnie gdy prowadzi się drogę obok miejsca w którym żyją dzikie zwierzęta, a ich obecność i aktywność maskuje otoczenie (np. bujna roślinność), należy na całej długości takiej drogi wstawić ekrany lub inne rozwiązania, które uniemożliwią dzikiemu zwierzęciu wtargnięcie bezpośrednio na jezdnię.

    9
    2
  • olo pisze:

    Co na to teoretycy wychodzenia z poślizgów. Dało sie przecież w ostatniej chwili zaciągnąć reczny i iść bokiem odbijając jelenia bokiem potem tylko lekki gaz bo FWD to sie gazem wyciaga i jazda dalej::)

    19
    3
  • rrrr pisze:

    ładne poroże , poszkodowany może je wziąć na pamiątkę ?

    7
    7
  • ENAK pisze:

    Jakby tam nie było drzew, tylko tak ze 20 metrów trawnika, to przynajmniej byłaby szansa na reakcję… a tak to ładnie, zielono, ekoludki się cieszą a te jelonki i kierowcy się zabijają. No ale, dopóki drzewa stoją, to wspaniale przecież.

    18
    5
  • Maciej pisze:

    Nigdy tego nie pojmę, gdy widzi się takie zwierzęta leśne, to wystarczy tupnąć i ucieka w nadprzestrzeń, ale gdy widzi metalowy obiekt to ładuje się prosto w niego.

    29
    1
  • sprinter pisze:

    Oglądając coraz więcej tego typu wypadków na PD i biorąc pod uwagę, że zwierząt leśnych jest coraz więcej, jeżdżę o wiele wolniej przez tereny leśne. Pomimo dopuszczalnych 90 km/h, ja jeżdżę 50-70 km/h. Myślałem, że to prędkość bezpieczna, ale okazuje się, że nie. Bezpieczna czyli jaka? 😮

    • Adamkosz pisze:

      W takich sytuacjach chyba tylko max 30 km/h jest w stanie zapobiec nieszczęściu 🙁

      • sprinter pisze:

        Mam wątpliwości czy 30/h by coś pomogło, bo autor jechał bardzo wolno i to prostą drogą w biały dzień 🙁

        4
        1
        • Dutch pisze:

          Jechanie poniżej limitu prędkości tylko pogorszy sprawę, bo ludzie będą chcieli Cię wyprzedzać. Wzrośnie poziom agresji na drodze i wkurzenie innych uczestników ruchu.
          Po prostu… jak masz zginąć od jelenia to ten dopadnie Cię przy każdej prędkości

          15
          6
          • kamil pisze:

            Tuż po otrzymania prawa jazdy jechałem z tatą do pracy. Ja potem zabierałem auto po coś. Drogo do pracy taty biegła przez las i kiedy się przesiadaliśmy powiedział mi żebym jechał wolno przez las bo lubią tam sarny przebiegać. Oczywiście jako 18latek nie posłuchałem ojca bo przecież jest 90-tka tam to mogę spokojnie te 90 jechać. Tak mi tam sarna wyleciała że teraz w takich miejscach gdzie nie mam widoczności jadę wolniej. Kilka razy mi już sarny przelatywały przed maską i zawsze udało mi się wyhamować. W przypadku mojego auta zderzenie przy 90km/h z jeleniem to pewna śmierć więc wybacz ale mam gdzieś że wzrośnie poziom agresji bo jadę 70

            7
            3
            • sprinter pisze:

              Max dopuszczalna prędkość nie oznacza obowiązku jazdy z taką prędkością. Jazda np. 60 km/h w terenie leśnym przy dopuszczalnych 90 km/h nie może zostać uznana za tamowanie ruchu. A jeśli ktoś chce jechać szybciej, to wyprzedzi, gdy nadarzy się okazja. Wyprzedzanie to jest normalny manewr w ruchu drogowym, a nie objaw agresji czy tego, że ktoś “zamula”.

        • rxs pisze:

          Mnie – z powodu wykonywanej pracy – zdarzało się swego czasu często jeździć po powiatowych drogach późną nocą lub rankiem. Nigdy nie jeździłem szybciej niż 40-50 na godzinę. I zawsze mijałem co najmniej kilka saren, kun, lisów. Zwłaszcza w okresie jesiennym i wiosennym. Dopóki nie będzie barierek przy drogach – dopóty będzie ryzyko wskoczenia zwierzaka przed auto, niestety.

  • Mikołaj pisze:

    To chyba Honda CR-V, czyli całkiem duży wóz. Pod rozwagę wszystkich bezpiecznie czujących się w SUV-ach.

    6
    2
  • Bobi pisze:

    Współczuć i życzyć szybkiego powrotu do zdrowia.
    Wiem jaka to trauma, też kiedyś trafiłem lochę z małymi. Szkoda kierowcy, szkoda auta i szkoda jelenia. Mnie tej loszki i małych szkoda do dziś.

    10
  • Tom pisze:

    Masakra. Życzę powrotu do zdrowia dla poszkodowanego, ale złamany kręgosłup to raczej wózek inwalidzki do końca życia.

    1
    7
  • Robert pisze:

    Ewidentna wina kierującego

    3
    42
    • Rafal pisze:

      Średnia prowokacja, biorąc pod uwagę jak nagrywający na tym wyszedł, jechał powoli, biały dzień i całe życie ma przekreślone przez dzikie zwierzę w ułamku sekundy, obyś przez pisanie tych pierdół z nudów, też kiedyś nie znalazł się w takiej sytuacji.

      27
    • Marek pisze:

      @Robert

      Tak tylko przypomnę propo twojego śmieszkowatego komentarza. Jest coś takiego jak karma, która prędzej czy później wraca

  • Henio pisze:

    Prędkość niewielka, zapewne kierujący uważny, ale sprawa tak przykro się skończyła. Mam nadzieję, że kierujący odzyska zdrowie. Życzę powrotu do pełnej sprawności.

    20
  • DZIECKO pisze:

    Kto mi teraz prezenty dowiezie? 😣

    6
    17
  • Pan K pisze:

    właśnie m.in. dlatego trzeba usunąć przydrożne drzewa

    33
    12
  • Kierowca pisze:

    Majty do zmiany. Ja bym sie obsral.

    14
    1

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 26 2019
    Czy zmiany dotyczące praw pieszych na pasach są potrzebne?
  • Mar 26 2019
    Niekontrolowana zmiana pasa ruchu
  • Mar 26 2019
    Problemy przy skręcie w lewo
  • Mar 25 2019
    Polskie Drogi #143
  • Mar 25 2019
    Wypadek na rondzie w Brzesku – samochód wjeżdża w pieszych na chodniku
  • Kategorie

  • Najnowsze komentarze

  • Archiwa