Menu

  • Kategorie

  • Po co to wszystko?

Strefa zamieszkania? A co to takiego? [JB]

https://youtu.be/Pu0zaydYlHI
Share Button

14 komentarzy do "Strefa zamieszkania? A co to takiego? [JB]"

  • driver napisał(a):

    Ciekawe, czemu policjant inaczej potraktował pierwszego kierowcę i nawalił mu 6 punktów a inaczej złotówę (pouczonko i 2 punkciki).




    1



    1
  • Bibmer napisał(a):

    Niech admistracja, spółdzielnia, miasto oraz inne podmioty zapewnią parkingi. W obecnych czasach rodziny mają po dwa auta a miejsc parkingowych i tak jest dużo mniej niż samych mieszkań.Probllem dotyczy każdego osiedla w każdym polskim miejscie.




    1



    1
  • Kierownik napisał(a):

    Polscy kierowcy to po prostu jedno wielkie bydło (poza wyjątkami).
    Obserwując jazdę wielu z nich mam wrażenie, że oni nie zdawali egzaminu, tylko odbębnili kurs, którego dewizą było: “zapłon i jazda do przodu ile się da”. Prędkość – a ch.j, jadę szybko i bezpiecznie. Parkowanie? Ja tylko na chwilkę, poza tym, czy ja komuś przeszkadzam?
    Przejścia dla pieszych? To już w ogóle…
    Jak słyszę te “tłumaczenia”, czyli międlenia i pianę tych drogowych sebixów i reszty tałatajstwa, to mam ochotę przejść przez ekran i im nakopać po gębach i patrzeć, czy równo puchną.
    Niestety, kary w naszym kraju są po prostu za niskie, w wielu krajach Europy, za niektóre wykroczenia można stanąć przed sądem i pójść do ciupy, a u nas za to jest mandat. Kpina.
    Wielu śmieje się ze straży miejskiej, że to formacja zbędna i zajmuje się tylko parkingami. Bardzo dobrze, powinno się tę formację zreorganizować i wysłać na wszelkie parkingi miast/gmin. Parkingów mamy mało, a przez Januszy i Grażyny, nie potrafiący mieścić się w liniach, liczba miejsc spada dodatkowo o kolejne przynajmniej kilkanaście procent. A to bardzo dużo!




    9



    3
  • Beerdziak napisał(a):

    Nie znasz się. 😉 Jak kierowcy mówią, że jest ok, to jest ok. W końcu to oni płacą i znają się na tym najlepiej.




    1



    2
  • Beerdziak napisał(a):

    Głos Pana Dworaka w tej sprawie to głos wołającego na puszczy. Jakim cudem troglodyci drogowi mają przestrzegać przepisów w strefie zamieszkania skoro nie są wstanie przestrzegać ograniczeń prędkości. Na regularnych drogach.
    Ci ignoranci nie wiedzą nawet do końca z czym mają do czynienia.
    “W tej strefie nie ma znaku ograniczenia” – powiedział mi jeden ignorant.
    “Znak? Ten z takim domkiem i że piłkę kopie dziecko? A to, wiem to oznacza, że tam jest osiedle mieszkaniowe, dzieci i tego…” – kolejna ignorantka mnie kiedyś poinformowała, myślałem że żartowała ale nie, ona tak na serio.
    Tak więc Panie Marku, kto by tam zwalniał. Jeszcze trąbią na “pałętających” się przechodniów po drodze. Sam byłem świadkiem takiego zachowania.




    15



    1
    • NieTroglodyta napisał(a):

      I tak i nie. Skoro tak wielu ludzi tak to postrzega to może warto dodać oznaczenie ograniczenia do 20km/h




      0



      1
      • pyl napisał(a):

        ? przecież znak “ZAWIERA” w sobie takie ograniczenie, skoro ktoś tego nie wie to powinien wrócić na egzamin celem sprawdzenia wiedzy, a możliwości takiego odesłania delikwenta policja ma..

        co do przestrzegania przepisów – przekraczanie ograniczenia prędkości jest u nas mocno piętnowane (w sumie to chyba tylko to jest piętnowane), więc można powiedzieć, że jest to DUŻE przewinienie, a ignorancja znaku strefy zamieszkania powiedzmy sobie = małe przewinienie; a przytaczając wypowiedź Jezusa – “Kto w małych rzeczach był wierny i w wielkich wierny będzie”, czyli jak policja /straż miejska/gminna weźmie się w pierwszej kolejności za bezwzględne karanie małych wykroczeń jak parkowanie strefa zamieszkania, najeżdżanie na ciągłe linie (tak! na ciągłą linię nie wolno nawet najechać!) itp. to ludzie czując nieuchronność kary przy “małych” wykroczeniach, będą bardziej przestrzegać tych “dużych” pozdrawiam




        2



        0
  • Lukasz napisał(a):

    Owszew Pan ma racje ale nie do parkingow. To ze byly miejsca nie znaczy ze kazdy mieszkaniec moze sobie spokojnie pod domem stanac.




    2



    3
  • Mmm napisał(a):

    Wysokość mandatów nakladanych za wykroczenia w Polsce to jakaś pomyłka. Ignorant jeden z drugim jak słyszy 100 zł i 1 punkt karny to śmieje się pod nosem, bo policjantowi w twarz nie wypada.




    16



    1
    • Beerdziak napisał(a):

      Nie znasz się. 😉 Jak kierowcy mówią, że jest ok, to jest ok. W końcu to oni płacą i znają się na tym najlepiej.




      0



      0
    • slavny napisał(a):

      wiecie dlaczego w norwegii mało ludzi ginie na drogach?

      GRZYWNY PRĘDKOŚCI
      W Norwegii

      Gdy ograniczenie prędkości wynosi 60 km / h lub mniej, a przekroczenie prędkości jest,

      nawet 5 km / h – kr 800
      do 10 km / h – kr 2 100
      do 15 km / h – kr 3 800
      do 20 km / h – kr 5 500
      ponad 25 km / h – kr 8 500

      Gdy ograniczenie prędkości wynosi 70 km / h lub więcej, a prędkość jest przekroczona

      nawet 5 km / h – kr 800
      do 10 km / h – kr 2 100
      do 15 km / h – kr 3 400
      do 20 km / h – kr 4 700
      nawet 25 km / h – 6 400 kr
      do 30 km / h – kr 8 500
      do 35 km / h – kr 10 200

      Gdy ograniczenie prędkości na autostradzie wynosi 90 km / h lub więcej, a prędkość jest przeokroczona o
      36 km / h do 40 km / h – kr 10 650




      6



      0
      • Beerdziak napisał(a):

        No, przy kursie: 1 Kr = 0.45 zł to całkiem niezłe sumki wychodzą.




        2



        0
        • Borek napisał(a):

          Jeszcze pamiętajmy że tam zarabiają przeciętnie ponad 4x więcej niż u nas – sprzątaczka zgarnia ponad 20 tysięcy koron. Relatywnie do tych zarobków mandaty nie są aż takie straszne, tak jak u nas stanowią po prostu solidny fragment miesięcznej wypłaty.

          O wiele skuteczniejszym straszakiem jest fakt, że tam można stracić prawo jazdy szybciej niż u nas. Jak na ograniczeniu do 60km/h pojedzie się ponad 85, przy 80 pojedzie się 115 a przy 90 – ponad 130, to uprawnienia znikają. Do tego można je stracić za narażanie innych na niebezpieczeństwo – przy nieprawidłowym wyprzedzaniu, za zbyt szybką jazdę gdy jest ślisko i tak dalej. Tam nie tańczą z patologią tylko eliminują ją z dróg, dlatego jest relatywnie bezpiecznie.

          U nas takie odbieranie uprawnień zdaniem wielu ugodziłoby w ich konstytucyjne prawa… A to że oni sami swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem godzą w konstytucyjne prawo innych ludzi do poczucia bezpieczeństwa to już jakoś nawet mediom umyka.




          4



          2
      • Kazik napisał(a):

        Nie porównuj korony do złotówki…




        1



        1

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi