Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Zdążę!

https://www.youtube.com/watch?v=JqKR41XZ6ss&feature=youtu.be&t=52s
https://youtu.be/JqKR41XZ6ss?t=52s

45 komentarzy do "Zdążę!"

  • To prawdziwy Ja napisał(a):
    141
    2

    Brawo dla tego Pan-a

  • przemson napisał(a):
    91
    1

    przetarł o barierkę?

  • To prawdziwy Ja napisał(a):
    17
    2

    Brawo dla tego pana

  • Bartek napisał(a):
    66
    1

    Dobrze że nie odpuścił bucowi

  • Karola napisał(a):
    60
    1

    No i prawidłowo, zawsze mnie wkurzaja Ci co się cisną na czerwonym, a Ci co mają zielone to stoją, bo nie mają jak jechać, bo banda buców sie pcha.

  • asdf napisał(a):
    73
    0

    To przetarcie o barierkę zaboli go bardziej niż możliwy mandat za wjazd na czerwonym 🙂

  • bogdan napisał(a):
    19
    0

    SUPER

  • Redi napisał(a):
    6
    0

    Jak dla mnie muzyka idealnie się tu dopasowała 😀

  • Ania napisał(a):
    23
    0

    Uuu no ładnie bo barierze poszedł – nagroda za chamstwo i cwaniactwo, oby co raz mniej takich idiotów było na drodze. A dla kierowcy z kamerką brawo za nieustępliwość w tej sytuacji 🙂

  • Paweł napisał(a):
    22
    0

    Jestem w stanie w jakimś stopniu wytłumaczyć sobie rozumowanie buca, który pcha się na czerwonym i myśli, że zdąży albo ktoś go puści, ale takiego gościa z PRZYCZEPKĄ, który w razie trafienia na nieustępliwego Pana na zielonym (prawidłowa rekacja notabene) będzie miał poważny problem z cofaniem?
    Takiego debilizmu i buractwa nie rozumiem i za to go pokarało. 😀

  • szym napisał(a):
    10
    97

    ZLE.
    1. kierujacy powinien dla swojej wlasnej wygody podjechac jak najblizej sygnalizatora, to raz…
    2. W momencie zauwazenia czlowieka ktory wjechal na czerwonym – mial po prawej zatoczke wystarczajaca na to zeby tam sie lekko schowac – na tyle by go nikt z tylu nie mogl wyprzedzic, a ten z przeciwka mogl swobodnie przejechac…… wszyscy by na tym zyskali – ten co wjechal na czerwonym przejechal by szybciej i niebezpieczna sytuacja trwala by krocej, i nikt by nie czekal dluzej na kolejnym czerwonym (cofanie trwalo minute) – teraz uwaga: ci ktorzy wjechali za nagrywajacym moga zostac zlapani na zmieniajacym sie czerwonym swietle.

    Kto was uczyl poruszania sie po drogach… ? Nagrywajacy natrafia na problematyczna sytuacje, i co robi? Komplikuje ja jeszcze bardziej, niejako zmuszajac goscia do cofania z przyczepka na waskiej drodze posrod placu budowy.

    Jak mozna byc tak glupim?

    • Grzegorz napisał(a):
      48
      2

      Może i mógł ustąpić, ale wtedy tylko utwierdza w przekonaniu buraka, że za każdym razem mu się uda.

    • lol napisał(a):
      34
      3

      Tylko głupek może pisać takie komentarze! Już od 1go punktu-mądry inaczej. Są pewne zasady i normy i przez tych co je łamią giną ludzie. Dla mnie wjechać na czerwonym to terroryzm drogowy!

    • Bon napisał(a):
      30
      1

      Ok czyli idąc twoim tokiem rozumowania trzeba puszczać palantow na czerwonym i dzięki temu rozwiązaniu będzie ich mniej.. Czy można być tak głupim?

      • szym napisał(a):
        5
        28

        Nie, idac moim tokiem rozumowania – palanci na czerownym byli, sa beda i nigdy ich liczba sie nie zmniejszy.

        Ja jezdze bez emocji. I w takiej sytuacji na chlodno najlepszym rozwiazaniem na optymalnie szybki przejazd jest schowanie sie w zatoczce na 30 sekund zamiast 2 minut i 44 sekund dawania nauczki ‘palantowi’

        Jest pewien margines kierowcow popelniajacych bledy oraz lamiacych przepisy i jest on staly, majac tego swiadomosc latwiej jest mi ominac pojedyncza jednostke bez zbednej straty czasu byle bezpiecznie zamiast reagowac tak jak nagrywajacy, tracic swoj czas na bezsensowna probe ‘re-edukacji palanta’

        Ciezko mi to tlumaczyc ludziom kierujacym wg zasady czarne/biale.

        • Borek napisał(a):
          12
          1

          Ciężko ci to tłumaczyć bo to się zwyczajnie nie broni. O ile w sytuacjach wątpliwych warto sobie wzajemnie pomagać, o tyle oczywiste chamstwo należy zwalczać bez pardonu. Jeżeli nawet buractwo drogowe jest na stałym poziomie to oznacza tylko tyle, że gdyby nie stanowcza postawa takich kierowców jak autor nagrania to już od dawna mielibyśmy tutaj drugą Rosję*.

          * – nie mam nic osobiście do tego kraju, ale ich drogi to jest dżungla pełna takich niedorobionych kierowców.

    • Mayer napisał(a):
      15
      0

      teoretycznie, gdyby tam był policjant i chciał kogoś ukarać
      bo np. wstał z łóżka lewą nogą, to kogo wobec Ciebie by ukarał,
      osobę jadącą zgodnie z prawem która posiada w aucie kamerkę
      z nagraniem potwierdzającym, iż wjechał na ZIELONYM, ……..
      czy imbecyla z przyczepką który ma gdzieś przepisy ruchu drogowego
      i łamie je ignorując CZERWONE światło na sygnalizatorze….?????

      a teraz wytłumaczę Ci to jak przysłowiowej krowie na granicy:
      spróbuj przejechać przez miasto ignorując jak ten pan czerwone światła,
      zobaczymy jak daleko zajedziesz i ile osób ucierpi….
      CZERWONE TO CZERWONE i koniec,
      przepuszczać to możesz sobie piasek między palcami nad morzem…
      a nie idiotę, cwaniaka czy też bezmózga na drodze….

    • Rafał napisał(a):
      14
      0

      Za nagrywającym zapewne ustawił się już sznureczek innych samochodów, więc, co cała kolumna miała się wycofać, bo jeden pacan pcha sie na pałę? I kto tu komplikuje sprawę?

    • Adam napisał(a):
      8
      0

      Jak można być tak głupim pytasz?…..tobie się jakoś udaje i to całkiem niezle !

  • szym napisał(a):
    2
    26

    @Grzegorz
    Widzisz, moim powolaniem nie jest utwierdzanie buraków w przekonaniach.

    Za to wolalbym przepuscic tego czlowieka bez emocji chowajac sie na 30 cm w zatoczke i poczekac 30 sekund zamiast 2 minut’44 sek.. wole zwolnic na 30 sekund zamiast czekac na to co ten w suzuki zrobi i czy uda mu sie wycofac, z przyczepka i ile to potrwa.

    Kto tak was nauczyl jezdzic?

    Odrobina uprzejmosci wobec czlowieka popelniajacego blad jest w pewnych sytuacjach wskazana. I tutaj taka uprzejmosc pomogla by – MNIE! To ja przejechalbym szybciej a razem ze mna ci z tylu i z przodu.

    • Matt napisał(a):
      12
      2

      Uprzejmość wobec popełniającego błąd oczywiście że tak, ale przejazd na czerwonym świetle, nie jest błędem, a przestępstwem za które powinni odbierać prawo jazdy. Koniec kropka.

    • Tomasz napisał(a):
      11
      0

      I to na późnym czerwonym, bo na takich wahadełkach często ustawia się bezpieczne czasy, czyli z jednej strony zapala się czerwone, potem chwila zwłoki i dopiero po jakimś czasie zapala się zielone dla przeciwnego kierunku, więc ten debil jadący po pasze dla świń raczej nie przejechał na późnym żółtym czy wczesnym czerwonym. Usprawiedliwienia nie ma… Kiedy inni spokojnie czekali na swoją kolej to buraczek sobie pomyślał, że on nie będzie stał i zapewne ominął sobie jeszcze koreczek i wio do domciu…

    • lol napisał(a):
      4
      0

      Uprzejmością w tej sytuacji była praktyczna lekcja zachowania na drodze choć nie darmowa(błotnik). Dziwne opinie wypisujecie jakby zupełny brak doświadczenia i wiedzy-dziwnie pojmowana uprzejmość,ale też np. u “szym”; “1. kierujacy powinien dla swojej wlasnej wygody podjechac jak najblizej sygnalizatora, to raz…” a gdy z naprzeciwka nadjedzie 18 m ciężarówka ,a z tyłu 20 aut co by wtedy zrobił? Tak się zdarz nawet na skrzyżowaniach…Tak to się pisze po ulicznych szaleństwach w GTA

      • szym napisał(a):
        0
        1

        ZIOMUS – ten typ nagrywajacy byl na prawym pasie, a z naprzeciwka caly pas jest wolny. Gdyby podjechal do sygnalizatora na tyle blisko zeby go tylko dobrze widziec to nie bylo ani milimetra kolizyjnego nawet i z 30 metrowym tirem jadacym z naprzeciwka….

    • Gosc napisał(a):
      0
      1

      Cały czas zaścianek i brak zrozumienia. Nikt kto nie ciągnął przyczepy nie wie tutaj jak się wycofuje taki nawet mały zestaw. Nie szukaj zrozumienia, turaj trzeba doje*ać zamiast pomóc(sobie) nawet kosztem czasu, stresu i nerwów.
      Trochę uwagi i dobrej woli a film skończył by się z czasem 1:15
      Z drugiej strony kierowca suzuki nauczy się rozróżniać kolory i oceniać sytuacje.

  • Stado Baranów napisał(a):
    4
    0

    Plus za Blind Guardian w tle. ^^

    • Cafu napisał(a):
      1
      1

      O tak Sacred Worlds! A już myślałem, że wszyscy słuchają disco/pop w samochodzie 😛

  • boommbel napisał(a):
    5
    1

    @szym a uruchom sobie drugą półkulę mózgu odpowiedzialną za tą logiczną część myślenia. Cwaniakujesz gadką o zatoce tylko jeżeli za pierwszym pojazdem ruszyło kilka innych pojazdów to co mają zrobić ich kierowcy a zakładam że kilka samochodów już zdążyło ruszyć. Dwóch wjedzie w zatoczkę a reszta może ma cofać? Pomyśl zanim zaczniesz doktoryzować!!!

    • szym napisał(a):
      3
      5

      z kim ja mam do czynienia? zwezenie zaczyna sie za zatoczka…. przed zatoczka da sie wyminac na luzie…
      Nie trzeba wjezdzac w zatoczke, wystarczylo by sie schowac 30 centymetrów i mrugnac swiatlami typowi z suzuki i niech jedzie.
      Co wiecej, dalo by sie wyminac nawet w momencie kiedy te dwa samochody sie spotkaly i zatrzymaly. Typ z suzuki tak wlasnie chcial sie schowac, i powolutku mijac. Tylko trzeba umiec jezdzic… Nie tylko po kraju…
      Ale z kim ja rozmawiam….

  • Wiesław napisał(a):
    2
    0

    Gratuluję nieustępliwości. Dobra robota a buc do budy 🙂

  • Łukasz napisał(a):
    1
    0

    Wszędzie widzę 1 lub 2 łapki w dół. Czyżby buc z Suzuki i ew. pasażer? 🙂

    • Gosc napisał(a):
      0
      1

      Oczywiście, specjalnie wjechał na buraczkowym a potem szukał siebie na pd żeby minusować komentarze ;).

  • zegarek napisał(a):
    0
    0

    może ten debil co tak zaciekle broni tego buraka co w bił się na czerwonym to jest jedna postać ?:)

  • szym napisał(a):
    0
    3

    Nie bronie zadnego buraka co sie wbil na czerwonym, po prostu zareagowalbym inaczej niz 99% kierowców, uwazam ze dzieki temu oszczedzilbym sobie czasu.

    Mozecie sie brandzlowac patrzac jak jeden burak daje nauczke drugiemu. Ja po prostu jezdze inaczej. Tylko ze to wy pozniej wyskakujecie z samochodów i chcecie sie bic, lub bija was na drodze z powodu kurwa blahostki.

    Pozniej jest zdziwko jak ktos dachuje na prostej drodze.

    Nerwica panowie, nerwica….

  • szym napisał(a):
    0
    3

    Tak na marginesie: Gdybym to ja jechal tym Suzuki to po tym jak juz zdecydowalbym sie wjechac na czerwonym to do konca. Co by mi nagrywajacy zrobil gdybym twierdzil ze ja tez wjechalem na zielonym ?

    Typ cofal dwie minuty. Cofalbym 10, jak juz lamac przepisy to niech sie wszyscy wkolo zagotuja.

    Dlatego staram sie nie lamac przepisów- raz ze niebezpieczne, dwa: lubie jezdzic dobrze.

    Co do lamiacych przepisy:
    Wychodze z zalozenia ze jak sie raz takiemu da nauczke to on sie niczego nie nauczy.
    Wychodze z zalozenia ze to nie moje powolanie zeby dawac nauczki…

    Gdyby nie bylo zatoczki, to owszem gosc by musial cofac.
    Ale byla, wiec osobiscie przepuscil bym idiote poki byl na to czas….
    Zreszta nawiazujac do kilku linijek w gore – moglbym nadziac sie na kogos takiego jak ja, ktory cofalby na zlosc przez 10 minut.
    Kazda inna decyzja niz ustapienie temu typowi to wg mnie – strata
    Nagrywajacy wolal czekac dwie minuty obserwujac nieudolne manewry cofajacego. Masochista…

    • Anonim napisał(a):
      2
      0

      chciałbym spotykać samych takich “szym”ów na drodze. Wjadę pod prąd – ustąpi mi żebym mógł przejechać i nie musiał cofać ani nawracać, wjadę na czerwonym – przepuści mnie, żebym szybciej mu zniknął z oczu i nie zawadzał, zastawię mu wyjazd z domu to grzecznie poczeka aż przyjdę, żeby się nie denerwować i nie wzywać policji bo “nie jemu dawać nauczkę”.
      Jak dla mnie mógłbyś cofać nawet 30 minut, ale też bym nie ustąpił. Wjechałem na zielonym i to ja mam kombinować i chować się/cofać się = ryzykować uszkodzenie mojego samochodu, bo ktoś sobie wjechał na czerwonym?
      Jak stoisz kilka minut w kolejce do kasy albo w urzędzie i ktoś się przed ciebie wepcha to też odpuszczasz, bo po co się spinać i robić awanturę? Przecież trzeba sobie pomagać, nie?

      Pomaganie sobie i ułatwianie życia na drodze jest świetne i należy to robić, ale powiem to krótko kolego “szym”: robisz to źle.

      • szym napisał(a):
        0
        1

        Tutaj grzecznosc nie ma nic do rzeczy,
        jesli to ja jechalbym samochodem ktory nagrywa, to szybko obliczylbym za i przeciw ustapienia lub nie, i wychodzi mi ze w tej sytuacji bardziej oplaca mi sie przepuscic Suzuki:
        1 nie wiem jak dlugie jest zwezenie
        2 nie wiem czy cofanie zajmie typowi minute czy tez piec
        3 gdybym to byl ja i specjalnie wjechalbym na czerwonym to nie ustepowalbym i nie cofal tweirdzac ze mialem zielone (wez i udowodnij ze nie)
        4 widze ze jest to tylko jeden samochod, widze go z daleka wiec wiem ze wymijanie potrwa 10 sekund

        No i jeden punkt przemawiajacy za tym zeby jednak twardo stac na strazy tymczasowego sygnalizatora i nakazac wycofanie:

        5 Chce byc ZASADNICZYM SZERYFEM z kamerka oraz wzorem cnót i strózem prawa, nieustepliwym KAMERUJACYM a w internecie czeka na mnie i moj filmik SLAWA I CHWALA

  • wojtek napisał(a):
    0
    0

    pierdzielicie że trzeba takich uczyć, w tej sytuacji bylo miejsce by mu zjechać szczególnie że miał przyczepke. Zaraz sie odezwą “znawfcy” że trze uczyć i nie popuścić. Sam tak kiedyś wjechałem w początkach kariery z autem bo nie zauważyłem sygnalizatora( cieżarówka robót drogowych stała i zasłaniała) wyjeżdżam z zakretu a tu auta zaczynają jechać, gość mi zwolnił zdążyłem przeskoczyć. I od tego czasu już uważam, obyło sie bez takich szeryfów z kamerką jak ten, bez uczenia na siłe na drodze i jeszcze w internecie.

    Naprawde taki krótki był przesmyk i musiał egzekwować. Na pasach też rozwalasz matki z wózkiem jak Ci wjadą na czerwonym.

  • Go napisał(a):
    0
    0

    Taka mała dygresja, czy tylko wg mnie nagrywający brzmi jak Krzysztof Ibisz?

  • sosoon napisał(a):
    0
    0

    Chamstwo należy tępić ale też nie utrudniać tak życia… szkoda, że ich przez to nie złapało czerwone i ktoś nie podjechał i kazał im cofać bo tak i uj. Z drugiej strony mówienie do siebie samego to choroba psychiczna pewnie stąd ten upór.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj