Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Dachowanie we mgle

W skrócie: trudne warunki drogowe (mokra nawierzchnia + mgła), brawura, utrata panowania nad pojazdem, zderzenie z innymi pojazdami i dachowanie

więcej informacji oraz zdjęcia znajdziecie tutaj

https://www.youtube.com/watch?v=qZX1oCBIwWg&t=7s
https://www.youtube.com/watch?v=qZX1oCBIwWg&t=7s

57 komentarzy do "Dachowanie we mgle"

  • zxc napisał(a):
    78
    3

    Wolniej jedziesz dalej zajedziesz 🙂

    • Franq napisał(a):
      10
      23

      tylko nie zamulaj, bo tylko zmuszasz innych do wyprzedzania (nie nawiązuje do filmu), jest 90-ta i dobre warunki pogodowe – to jedź tą 90-ka

      • Goń się każdy jedzie ile uważa chcesz się zabić każdy słup drzewo twoje kretynie napisał(a):
        10
        2

        Goń sie każdy jedzie ile uważa albo jakie ma auto chcesz sie zabić kretynie to każdy słup drzewo twoje

        • Franq napisał(a):
          4
          2

          Tak niech każdy jedzie ile uważa…. powodzenia… to wyżej napisałem dlatego że jest pełno kierowców którzy nie rozróżniają terenu niezabudowanego od zabudowanego tu i tu jadą z tą samą prędkością ~70-ki, ktoś taki w zabudowanym sobie pozwala o +20 a nagle w niezabudowanym blokuje ruch jadąc dalej 70.

      • Goń się każdy jedzie ile uważa chcesz się zabić każdy słup drzewo twoje kretynie napisał(a):
        1
        3

        Goń sie każdy jedzie ile uważa albo jakie ma auto chcesz sie zabić kretynie to każdy słup drzewo twoje

  • Mariusz napisał(a):
    35
    2

    brak mózgu

  • Mo napisał(a):
    24
    23

    dobrze mu tak

    • kazik napisał(a):
      3
      23

      umrzyj

      • Pavlo napisał(a):
        3
        0

        Bez przesady, gościu chce się zabić, robi wszystko by to osiągnąć, a tu nagle tyle osób mu pomaga, pewnie trzeba będzie wezwać karetkę, straż pożarną, koronera. A to z podatków idzie.

  • sewek napisał(a):
    56
    2

    Pomijając fakt że jechał zdecydowanie za szybko do bardzo podoba mi się postawa innych kierowców- że aż tyle pojazdów się zatrzymało do pomocy.
    Fajnie widzieć że jednak ktoś pomaga, pomimo głupoty kierującego 🙂

    • alan napisał(a):
      8
      47

      A Mi sie nie podoba, moze sie zatrzymac jeden dwóch, ale po cholere wszyscy i blokują drogę

      • Przemek napisał(a):
        42
        1

        Jeden dzwoni, kilku pomaga wyciągnąć poszkodowanych. Zadaj sobie pytanie jak Ty byś miał wypadek, wolał byś żeby jedna osoba ogarniała wszystko czy żeby kilka osób się zatrzymało i jak najszybciej udzielono Tobie i Twoim bliskim pomocy?

        • alan napisał(a):
          4
          21

          Jak ja mam beke jak widze takie odpowiedzi, a co bys zrobi gdyby tobie….K..rwa nic bym nie zrobił , a na pewno bym nie chcial tłumu obok siebie ktory oglada robi fotki a jeden pewnie by tylko pomagał….. sam o siebie umiem zadbac!

          • Anonim napisał(a):
            2
            1

            do alan:
            A co jak nie będziesz w stanie zabezpieczyć swoich pasażerów lub innych poszkodowanych. TU POKAZAŁEŚ jakiego typu jesteś człowiekiem.
            Ratownictwo masz w “małym palcu”, apteczkę w z pełnym wyposażeniem i umiesz udzielić pierwszej pomocy, zdołasz sam zabezpieczyć miejsce wypadku ostrzegając innych kierowców równocześnie udzielając pomocy i wzywając służby ratownicze ( to w pierwszej kolejności – pamiętaj o czasie). Do przyjazdu służb jedna osoba kieruje akcją ratowniczą (udzielenie pierwszej pomocy jest obowiązkiem) a osoba kierująca akcją ma prawo wymagać pomocy od innych w trakcie akcji nie narażając ich na zagrożenie zdrowia i życia. Pomyśl ile osób jest minimum potrzebne. Dalej nie ma sensu pisać bo tak nie zrozumiesz.

        • alan napisał(a):
          3
          12

          ty bys pewnie sie zatrzymał jako 20, podniosł kawalek zderzaka z ulicy, polozył obok samochodu i przez 2 tygodnie w szkole bys sie chwalił ze pomogłes poszkodowanemu, tak w wiekszosci wygada to wasze “pomaganie” w internecie!

          • wujek_samo_zło napisał(a):
            1
            0

            jesteś pierdolnięty, co cię obchodzi ruch na drodze skoro jest ważniejsza sprawa jak wypadek – co by było gdyby byli poszkodowani lub ofiary śmiertelne? nie rozumiesz że coś może być ważniejsze niż jebany ruch, korona nikomu nie spadnie a liczy się pomoc tym LUDZIOM o i w ogóle rozumiesz co to jest człowiek. Kompletne zero empatii, człowieczeństwa u takich zwierząt co nazywają siebie człowiekiem i jakim prawem w ogóle masz czelność wypowiadać się skoro jesteś zwierzęciem? zjadłbym cie na obiad najchętniej

      • riesling napisał(a):
        2
        2

        A kto to jest Mi i czy wie, że przemawiasz w jej/jego imieniu?

      • janusz napisał(a):
        0
        0

        należysz do tych co się spieszą widać…;(

      • sewek napisał(a):
        8
        1

        Wyobraź sobie, że z tym kierowcą mogło jechać na przykład 4 inne osoby, w sumie jest ich 5 – teraz policz ile osób potrzeba, aby udzielić im pomocy, jedna czy dwie niestety nie wystarczą, dolicz dzwoniącego, świadków wypadku – naprawdę większa liczba osób jest bardziej wskazana jak zbyt mała…

      • juuulek napisał(a):
        2
        6

        tutaj był wypadek, nie stłuczka, a za zacieranie śladów też jest kara

        • riesling napisał(a):
          0
          0

          O tym czy jest to wypadek decydują obrażenia u ludzi, a nie uszkodzenia pojazdów.

    • haha napisał(a):
      1
      7

      zatrzymali sie liczac ze sie zapali i moze na kontakt 24 bedzie film tygodnia 🙂 i pare tyś do przodu:)…
      Ps .. niestety tak sie dzieje coraz czesciej w tym przypadku miejmy nadzieje ze chcieli pomóc ..

  • p napisał(a):
    22
    20

    Kierowca dużego mobilka wzdycha, a sam chyba ślepy, widzi że auta po drugiej stronie stoją, kawałki blachy czy plastiku leżą na drodze, auto przed nim hamuje, a on jedzie, dobrze że było pusto na drugim pasie, bo sam nie dostosował prędkości do warunków na drodze.
    Niektórzy kierowcy dużych to mają coś na mózgu, ostatnio jadę w nocy, kręta wąska droga, pagórki, pierwszy raz w życiu tamtędy jadę, deszcz, ciemno jak diabli, bez pobocza, a gość z dużego wyzywa mnie bo jadę 60 km/h!!! a jedzie może z 10 metrów za mną!!! Za moment mam pieszego w czarnym ubraniu na moim pasie i z przeciwka samochód… Ja wyhamowałem, ale te 24 tony za mną gdyby nie to że pod górkę został nieco w tyle, to… dopowiedzcie sobie sami, szczególnie kierowcy dużych.

    • TnT napisał(a):
      11
      13

      Tak jest! Tiry na tory!

    • k napisał(a):
      14
      9

      A czy szanowny kolega zauważyła że kierowca “dużego” depnął na heble na wysokości białego busa? Widać bo przód zapłużył… A szanowny kolega zdaje sobie sprawę jak działają hamulce pneumatyczne? I jaką drogę hamowania ma taki zestaw? To nie jest osobówka, to się nie zatrzymuje po 30 metrach jak osobówka.
      I nie… nie jeżdżę dużym… Nie mam nawet prawka kat. C., chociaż bym chciał…
      Jeżeli kolega nie czuje się dobrze w trudnych warunkach, to sugeruję przesiadkę na komunikację publiczną…

      Natomiast jeśli chodzi o Saaba to problemem tego samochodu jest kierowca – debil…

      • p napisał(a):
        15
        0

        Tak, wiem jaka jest droga hamowania dużego, w związku z czym potwierdziłeś moje słowa – był za blisko, nie zachował bezpiecznej odległości, bo nie wyhamował.
        A kolega to widocznie z tych, co i ten z saaba – wolniej nie wolno, w trudnych warunkach jedzie się tyle samo co w dobrych.
        W tym roku doświadczyłem już dwóch takich, co myśleli ze wyhamują, a zatrzymali się na moim tyle. W tym jeden przed pasami, a druga kolizja to mnie gośc zajechał, ja tylko przyhamowałem bez problemu, za mną już nie zdążył…

        • Rob napisał(a):
          0
          17

          To też pokazuje jaki z ciebie kierowca, do przodu patrzy ale tyłu już nie sprawdza… chłopie, tak to amatorzy jeżdżą a nie zawodowcy!

          • p napisał(a):
            11
            1

            Wiem – zawodowiec nie hamuje tylko wali po osobówce. W moim przypadku po pieszym. Czyli jak mam kogoś na pasach to wale gościa na pasach, bo popatrzylem w lusterka i miałem kogoś za sobą??? Idiotą jesteś czy tylko udajesz?

            • Tir napisał(a):
              0
              11

              Za wolno jezdzisz i jesteś zawalidroga przez to wszyscy siedzą ci na dupie i cię walą. Jeśli można to jedź 91 i ciężarówki się będą oddalać. A jak nie to zwolnij bardziej i cię wyprzedzą. Bo jak jedziesz po krętej i pod górę czasem drodze 75 to wyprzedzić cię ciężarówką będzie problem zwłaszcza zaladowaną.

              • cichyzorro napisał(a):
                4
                0

                Kolego brak znajomości przepisów. Pojazdy ciężarowe poruszają się poza terenem zabudowanym z maks. prędkością 70 km/h, na autostradach mogą “pędzić” maks. 80 km/h.

                • p napisał(a):
                  2
                  0

                  ten duży na filmie jechał 80 km/h w momencie jak zaczął hamować, czyli nawet w dobrych warunkach nie powinien tyle jechać.

        • Franq napisał(a):
          2
          8

          Jak w tym roku już 2 razy ci wjechali to spodziewam sie że twój styl jazdy pozostawia wiele do życzenia, wystarczy upłynnić jazdę w szczególności jeśli chodzi o hamowanie to nikt ci w tył samochodu nie będzie wjeżdżał.

          • p napisał(a):
            3
            0

            Nie styl jazdy tylko sytuacje – pieszy idący wzdłuż chodnika, nie oglądając się wchodzi na pasy. Prędkość około 40-45 km/h więc zatrzymuję się niemal w miejscu, za drugim razem zajechanie mi drogi i w zasadzie lekkie przyhamowanie, ale gość za mną był za blisko.
            Inna sprawa to projekt hamulców w samochodach. Dwukrotnie kupowałem samochody w salonie, wykonywałem za każdym razem po około 15 jazd próbnych różnymi markami, ale wg mojej trasy i mojego stylu jazdy, a nie wg sprzedawców, segment nieco większe B i małe C. Wyobraź sobie, że droga hamowania różniła się do około 15 metrów przy prędkości 50 km/h!!! Tego raczej nikt w czasie jazdy nie bierze pod uwagę.

            • Franq napisał(a):
              0
              0

              No to rzeczywiście miałeś pecha, ale we wcześniejszym poście zabezpieczyłem się na tą ewentualność pisząc: “spodziewam sie”.
              A poprzedni post napisałem dlatego: na studiach poznałem gościa z grupy w którego w ciągu niecałego roku, 2 razy ktoś wylądował w tyłku. Jak pierwszy raz z nim jechałem jako pasażer to po dwóch skrzyżowaniach moja myśl w głowie była taka: “To ja się nie dziwię że dwa razy w tyłku ktoś ci wylądował” – jego styl jazdy był poprostu mega nieprzewidywalny – moim zdaniem takie osoby tylko się proszą o to aby ktoś im wjechał, a tacy co zachowują mały odstęp albo patrzą sobie na radio/pobocze(w sensie robotników drogowych, rozwalone auto itp.)/telefon… proszą o to aby w kogoś wjechać. A takich osób których reakcję ciężko przewidzieć jest dosyć dużo, w szczególności w korkach to świetnie się uwidacznia.

          • cichyzorro napisał(a):
            6
            0

            Nie kolego. Do życzenia pozostawia styl jazdy bezmyślnych kierowców poruszających się za blisko pojazdów poprzedzających. A upłynnianie jazdy to nie łamanie przepisów tylko ich przestrzeganie. Jeśli zachowam odpowiedni odstęp od pojazdu poprzedzającego to nic mnie nie zaskoczy. Ale niestety większość jeździ bezmyślnie dosłownie na zderzaku.

            • Franq napisał(a):
              0
              0

              Tak zgodzę się ale jest jeszcze jedna kwestia, jeżeli ktoś widzi przed sobą zatrzymany samochód a mimo wszystko hamuje w ostatniej chwili to również pozostawia wiele do życzenia, a takich kierowców jest masakrycznie dużo, szczególnie się to ujawnia w korkach jak ktoś skacze jak kangur swoim samochodem, wpierw się rozpędza do 25 żeby po 10 metrach walnąć w hamulec, jeśli tylko w korkach jak mam możliwość to patrze na 2-3 samochody przed siebie aby się czasem nie wnerwiać na osobę przede mną.

      • xyzzzo napisał(a):
        11
        1

        “I jaką drogę hamowania ma taki zestaw? To nie jest osobówka, to się nie zatrzymuje po 30 metrach jak osobówka.”
        No i to zamyka cały temat. Nie zatrzyma się jak osobówka, ale odstęp od poprzedzającego samochodu trzyma taki jakby osobówką jechał…

      • cichyzorro napisał(a):
        3
        0

        Potwierdzasz założenia poprzednika.

    • jam napisał(a):
      6
      0

      filmik o mgle, widocznosc kiepska, a zaden z nich nawet nie puscil gazu na niestrzezonych przejezdzie kolejowym – nie mowiac sie o rozgladaniu sie – co do uwaznosci i hamowania – dramat x2

      • Marcin napisał(a):
        0
        0

        Kolego, po tym przejeździe już nic nie jeździ. Znam drogę, bo mieszkam niedaleko Gostynia i jeżdżę co pewien czas 12 do Leszna.

  • marcin napisał(a):
    7
    1

    Szkoda saaba😢

  • Tomasz napisał(a):
    6
    2

    Selekcja naturalna…najsłabsze-” najgłupsze” ogniwo wyeliminowane . . .

  • Wojtas napisał(a):
    4
    0

    Taka zapierdziela egoista a jednak nie w bmw. Szok!!!

  • Behemot napisał(a):
    7
    0

    W 0:33 jest przejazd kolejowy, na który nikt nie zwrócił uwagi.
    Jedynie nagrywający może zostawił sobie trochę miejsca na ewentualne hamownie osobówki, ale ta niezrażona znakami przecinała przejazd na ślepo.

    • all napisał(a):
      0
      14

      jest przejazd strzeżony i co w związku z tym.Jest tam znak stop? Boisz sie to do PKS-u wsiadaj.

      • Franq napisał(a):
        3
        0

        Gdzie ty tu widzisz przejazd strzeżony? Gratuluje spostrzegawczości.
        A tak w ogóle w przepisach jest napisane że przed każdym przejazdem kolejowym masz obowiązek sprawdzenia czy nie nadjeżdża pociąg.
        A propos tego przejazdu to wydaje mi się że jest on poprosu nieuczęszczany przez pociągi dlatego znak stop zdjęty, więc wydaje mi się że w tej sytuacji nie ma obowiązku zatrzymania się.

        • p napisał(a):
          7
          0

          w PORD nie ma obowiązku zatrzymania się przed przejazdem, jest wiele przejazdów gdzie stopu nie ma, a sa bardzo uczęszczane. Przez jeden przejeżdżam codziennie, stopu nie ma, są zapory, pociągi co 15 minut jeżdżą. Gdy zwalniam żeby się rozglądnąć (w dniu kiedy zginął Kulig przejeżdżałem przez ten przejazd w Rzezawie 4 razy – od tego dnia nie wierzę już żadnym szlabanom) to mniej więcej raz na tydzień za mną trąbią bo śmiałem zwolnić! I nie, nie zatrzymuję się, nie ma takiej potrzeby, tylko zwalniam żeby się rozglądnąć!

          • Franq napisał(a):
            2
            0

            Tak dla ścisłości napisałem że “masz obowiązek sprawdzenia czy nie nadjeżdża pociąg”, a sprawdzenie niekoniecznie znaczy zatrzymanie się – a wiem to z jednego odcinków Jedź Bezpiecznie które często również tu lądują, wcześniej na strzeżonych czasem(częsciej) patrzałem czasem nie w zależności czy mi się chciało, po tamtym odcinku staram się zawsze patrzeć
            jadąc 30 i więcej to w wielu przypadkach naprawdę ciężko to sumiennie zrobić.

            A tak dla ostrzeżenia innych, znajoma miała taki przypadek taki że przejechał pociąg szlabany zostały otwarte a z drugiej strony jechał drugi pociąg jeszcze był przysłonięty przez ten pierwszy pociąg, ale na szczęście go zauważyła, morał z tego taki że warto również patrzeć kiedy ledwo co zostało podniesione szlabany oraz poczekać na to aż się one do końca otworzą w tym czasie pociąg się oddali również zostaniemy strąbieni ale za to mamy większą widoczność na drugi tor.

  • Kogo to obchodzi napisał(a):
    1
    0

    Człowiek popełnił błąd. Może wyciągnie wnioski na przyszłość, ale szkoda auta :-/

    • Franq napisał(a):
      1
      3

      Na moje oko to do dachowania doszło bo ktoś nieumiejętnie traktor wyprzedzał.

      • nn napisał(a):
        3
        0

        GOŚĆ powinien mieć zabrane prawko na długi okres aż nie zmądrzeje (LUB NA ZAWSZE – TO ZABÓJCA) ale podejrzewam że skończyło się na 200 zł mandatu bo nagranie nie trafiło tam gdzie powinno

    • cichyzorro napisał(a):
      4
      0

      Kolego ty brawurową jazdę, wyprzedzanie we mgle nazywasz błędem? Błędem kolego było wydanie temu bandycie drogowemu praw jazdy.

  • Bobi napisał(a):
    4
    0

    Kierowca saaba idiota bez rozsądku. A czy zauważył ktoś, źe nagrywający sam ledwo wyhamował, Musiał stanąć na lewym pasie, bo by dupnął w osobówkę.

  • rafiki napisał(a):
    3
    0

    Jak wyprzedzal te auta to sam do siebie powiedzialem o kur …. .Wyszedl efekt zapier……

  • Nokian napisał(a):
    3
    0

    Z innej beczki – po uj CB radia tym kierowcą skoro nie potrafią przekazać informacji o wypadku… jeden, drugi i trzeci, żaden nie pomyślał, żeby się odezwać. Niech walą we mgle Ci z tyłu a co!

  • Patryk napisał(a):
    1
    0

    Typowy WIESIEK ze WSI hahahaha :)))))))

Skomentuj...