Menu

  • Kategorie

  • Wszystkie odcinki PD

  • 175,000 subskrypcji

  • 75,000 obserwujących

  • Instagram

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Polskie Drogi #96

https://www.youtube.com/watch?v=769r0oMIPnY
https://www.youtube.com/watch?v=769r0oMIPnY

45 komentarzy do "Polskie Drogi #96"

  • hanskloss napisał(a):
    27
    0

    Ostatni mocny

    • Jacek napisał(a):
      8
      6

      Mam nadzieję, że rodzice poniosą pełną odpowiedzialność za dzieciaka.

      • vts napisał(a):
        13
        5

        Człowieku troche empatii. To dziecko mogło zginąć a Ty o kawałek blachy się bardziej martwisz? Głupota głupotą, ale już bym wolał skasować swój wózek niż mieć takiego dzieciaczka na sumieniu

        • anonimow napisał(a):
          7
          0

          To prawda, vts, ale nie zawsze da się ominąć tak, jak widać na wideo. A wychowanie (elementarne) w kwestii bezpieczeństwa leży w gestii rodziców (którzy poniosą odpowiedzialność na pewno). Nikomu tego nie życzę, nie chcę też nigdy być świadkiem a co dopiero uczestnikiem takiej sytuacji, ale tutaj widać rażący brak świadomości dziecka. Świadomości, która w wieku, na który wygląda, już chyba być powinna…

          • typowy janusz napisał(a):
            4
            0

            vts określenie “dzieciaczka na sumieniu” jest tutaj błędne bo to nie wina kierującego. można co najwyżej zyć ze swiadomością,że mimo żadnego błędu z jego strony ktoś zginął przy bezpośrednim zderzeniu z nim. Prawdę mówiąc w polsce od pewnego czasu piesi to święte krowy którym się należy wszystko i wszyscy powinni im ustępować nawet na zielonym jak jedziesz. Zabrzmi to krytycznie ale takie sytuacje zdarzają się coraz częściej i nic tych ludzi to nie uczy, takie filmy. Także giną z własnej głupoty i poczucia świętości więc co do kierowcy nie miałbym żadnego poczucia winy.

        • typowy janusz napisał(a):
          0
          1

          vts określenie “dzieciaczka na sumieniu” jest tutaj błędne bo to nie wina kierującego. można co najwyżej zyć ze swiadomością,że mimo żadnego błędu z jego strony ktoś zginął przy bezpośrednim zderzeniu z nim. Prawdę mówiąc w polsce od pewnego czasu piesi to święte krowy którym się należy wszystko i wszyscy powinni im ustępować nawet na zielonym jak jedziesz. Zabrzmi to krytycznie ale takie sytuacje zdarzają się coraz częściej i nic tych ludzi to nie uczy, takie filmy. Także giną z własnej głupoty i poczucia świętości więc co do kierowcy nie miałbym żadnego poczucia winy.

          • Bars napisał(a):
            0
            3

            …bo typowy janusz jesteś bez sumienia. W więzieniach też siedzą tylko ci, co nie poczuwają się do winy. Tam byś się odnalazł!

    • Michał napisał(a):
      4
      1

      Ostatnio przechodzenie na czerwonym świetle stało się zbyt modne.

  • Rafał napisał(a):
    2
    1

    Na końcu bardzo mocne…

  • Raven napisał(a):
    4
    21

    2:07 musiał się oczywiście wpierdolić bo jechać chwilę 80kmh to by nie mógł

    • adrian napisał(a):
      31
      0

      Jak są dwa pasy wydzielone to czemu miał nie korzystać z lewego? To raczej kierowce Tira trzeba wysłać na lekcje doszkalające.

      • Anonim napisał(a):
        22
        1

        Nie na lekcje doszkalające, a na badania psychologiczne, bo żadnego zagrożenia nie było, a ten zaczął zjeżdżać przed nagrywającego i hamować, wygląda na szeryfa jakiegoś.

        • Jacek napisał(a):
          1
          0

          omijał nieistniejącą dziurę:P

        • MM napisał(a):
          0
          0

          Nie na lekcje doszkalające, a na badania psychologiczne, a potem w zależności od wyniku albo na oddział z niebezpiecznymi, albo do pierdla.

      • Dawid napisał(a):
        0
        0

        To bardzo częste na tym odcinku drogi. 15 min temu miałem taką samą sytuację tylko bez kolizji tym razem.

      • Anonim napisał(a):
        3
        3

        Ńby tak, ale w tym przypadku to zasada ograniczonego zaufania spokojnie mogłaby byc zastosowana- ciasno, jakieś roboty na drodze, kolumna tirów, etc.Jakby nie jechał na pewniaka- sprawyby nie było. Ale co tam samochód służbowy- eee ubezpieczenie pokryje, brak wyobraźni. i tyle.

      • a123 napisał(a):
        2
        0

        Ńby tak, ale w tym przypadku to zasada ograniczonego zaufania spokojnie mogłaby byc zastosowana- ciasno, jakieś roboty na drodze, kolumna tirów, etc.Jakby nie jechał na pewniaka- sprawyby nie było. Ale co tam samochód służbowy- eee ubezpieczenie pokryje, brak wyobraźni. i tyle.

  • Polak napisał(a):
    3
    0

    Dalej obowiązuje przepis, że piesi mają pierwszeństwo na przejściu?

    • TomaszTomasz napisał(a):
      4
      1

      Owszem, ale gdy są spełnione odpowiednie warunki wyznaczone przez przepisy.
      W sytuacji z 3:01, to dyskusyjne jest, bo stoi wysepka na środku, a pieszy mógł być zasłonięty przez słupek.

      • riesling napisał(a):
        1
        5

        Będąc na przejściu ma spełniać warunki?
        Poza tym pasy są przez całą jezdnie, to raz, i tam nie ma żadnego słupka, to dwa.
        Oprzytomnij.

        • Leona napisał(a):
          1
          1

          riesling oczywiście, ze jest słupek… Mowa tutaj o słupku A, który znajduje się w każdym samochodzie, z tego co mi wiadomo…

          • riesling napisał(a):
            0
            0

            Hamulec też jest w każdym samochodzie i należy go użyć dopóki nie upewnisz się że na przejściu nie ma pieszych.

          • riesling napisał(a):
            0
            0

            Hamulec też jest w każdym samochodzie i należy go użyć dopóki nie masz pewności że na przejściu nie ma pieszych.

        • TomaszTomasz napisał(a):
          6
          1

          Tak, jeśli występuje wysepka, to są to dwa oddzielne przejścia.
          Co do warunków posiadania pierwszeństwa przez pieszego, to uznam, że żartujesz, że nie wiesz o czym mowa.

  • tomek napisał(a):
    2
    1

    Aż strach jeździć po tych naszych drogach.A ostatni ,szok że ludzie tak robią .

  • nn napisał(a):
    6
    1

    Jak zwykle można popatrzeć na kretynów którzy nie respektują znaku STOP, 5:30 karma przyszła szybko za chamskie wepchnięcie się przed wszystkich. Rowerzyści i piesi zakała polskich dróg, nie patrzą na czerwonym przechodzą a potem rodzina musi w trumnie wywozić, mowa o dwóch ostatnich sytuacjach.

  • Ja napisał(a):
    2
    1

    Standard na przejazdach kolejowych i znakach STOP. Odpowiedzialny kierowca zatrzymuje się, rozgląda i jedzie. Zwykł kierowca zwalnia i jedzie dalej, najczęściej zatrzymując się na du*ie samochodu który się zatrzymał. Miałem to już kiedy uczyłem się jeździć w 2012 roku. Zatrzymuje się na stopie, a dostawczak za mną hamuje na piski, pewien, że zignoruje stop i włączę się do ruchu.

    • lucypher napisał(a):
      5
      0

      Po zatrzymaniu na “stopie” nie włączasz się do ruchu.

    • Franq napisał(a):
      4
      3

      Jak nie ma fatalnej widoczności jaki problem w dokładnym sprawdzeniu czy coś nie jedzie podczas delikatnego turlania się? podstawą jest sprawdzenie, a nie zatrzymanie.
      A poza tym podczas delikatnego turlania się ruszyć można o wiele dynamiczniej ruszyć i mniejsze prawdopodobnie że nastąpi awaria silnika albo zaduszenie go.

      • Parlare napisał(a):
        4
        1

        Super, Franq dostał 4:0 (plusy vs minusy) w momencie mojego pisania komentarza.
        ZNAK “STOP” COŚ CI MÓWI?? To już znaków nie trzeba znać, bo jak DLA IDIOTY jest napisane STOP – to nie “turlaj” ani “zwolnij” ani “rozglądnij się i jedź dalej” ani “sprawdzenie” tylko STOP!!!! czyli właśnie “zatrzymanie”.
        Jak tego nie rozumiesz Ty i Twoi plusujący to już chyba nic nie pomoże.

        P.S. to nie lata 80-te gdzie autko musiało turlać się na dwójce, bo wrzucenie jedynki grozi zgaszeniem silnika, albo co gorsza zablokowaniem skrzyni biegów. Widzę, że niektórzy zatrzymali się w czasie…

        • Franq napisał(a):
          0
          0

          wg mnie znak stop tylko stwarza większe zagrożenie, argumenty masz w poprzednim poście.
          No właśnie dzięki temu że mogę jedynkę wrzucić podczas jazdy, się turlam na jedynce, na dwójce bym tylko dynamikę stracił, w przeciwnym wypadku wolałbym się zatrzymać aby jedynkę wrzucić.

        • Franq napisał(a):
          1
          0

          OK, na znaku nie pisze rozejrzyj się, więc po co się rozglądam, ale głupi byłem. Dzięki za twoja mądrość;)

  • Egemini napisał(a):
    8
    0

    5:15 Można narobić w gacie jak ktoś Cię wali z tyłu pod jadący pociąg…

  • Kuba napisał(a):
    2
    0

    Takie pytanie, gdyby gosciu na ostatnim filmiku zareagowal inaczej rozpierdalajac sobie auto i dajmy na to jakis slup to kto placilby za szkody? Ta babka z wlasnej kieszeni? Czy wymagaloby to chodzenia po sadach czy da sie to rozwiazac w szybki sposob?

  • Grzesiek napisał(a):
    2
    4

    1:30 nie rozumiem takich ludzi: jedzie z przodu ktoś kto się wlecze, widać wyraźnie że wszyscy planują to samo, wyprzedzić go, ale jeden musi być cwańszy no bo on się przecież wystawi na środek drogi, no to ma pierwszeństwo. takie wyścigi na siłę. a potem wina tego z prawego bo wyjechał jak tamten wyprzedzał. no wyjechał no jego wina, ale po cholerę się pchać z tą kamerą.

    No mocna seria, chłopaki na rowerach I dziewczyna mocne – pisałem już wcześniej, wspominałem nawet do BRD24 – ten materiał powinien znaleźć się w wieczornym wydaniu wiadomości – APEL DO RODZICÓW i DZIECI, bezpieczeństwo ponad wszystkim. A przejścia dla pieszych na 3 pasmówkach to swoją droga osobny temat do dyskusji.

    • adrian napisał(a):
      11
      1

      A skąd gość z kamerą ma wiedzieć, że ten przed nim też będzie wyprzedzał?
      Gdyby miał wrzucony kierunek (sygnał zamiaru zmiany pasa) to wina byłaby po stronie nagrywającego. W tym przypadku wypadek spowodował ten srebrny z dwóch powodów 1. Zmiana pasa bez wcześniejszego popatrzenia w lusterko i spóźniony kierunkowskaz. Kierunek używamy przed, a nie w trakcie manewru.

  • Jacek napisał(a):
    1
    0

    5:30 – instant karma 🙂

  • ISH napisał(a):
    0
    0

    5:30min, tak powinien kończyć każdy cwaniak

  • Lukasz napisał(a):
    4
    1

    napisze kontrowersyjnie, ale ja w tej ostatniej sytuacji bym tak nie zapierdalal przez skrzyzowanie pod slonce, przy slabej widocznosci.

    ogladam te filmy od poczatku z rosnaca niechecia do poruszania sie po polskich drogach. brak wyobrazni jest przerazajacy i powszechny. od pol roku mieszkam w holandii. tam sprawa zostala rozwiazana w sposob bardzo prosty: w przypadku zderzenia dwoch uczestnikow drogi to ten “ciezszy” ma obowiazek dowiesc swojej niewinnosci. czyli jesli rowerzysta potraci pieszego – jego problem dowiesc, czyja wina. kierowcy samochodu jezdza nieporownanie bardziej defensywnie.

    • A. napisał(a):
      0
      0

      O panie…u nas gdy widzą holenderskie blachy to wszycy mają oczy szeroko otwarte.
      Większość z nich jezdzi tak, jakby prawko dostali bez jakichkolwiek testów.

  • Stefan napisał(a):
    1
    2

    ZROBICIE KIEDYŚ DUŻĄ STRONĘ DOSTOSOWANĄ DO NORMALNYCH ROZDZIELCZOŚCI CZY NADAL MINIATURA 800X600?

  • Parlare napisał(a):
    0
    0

    Super, Franq dostał 4:0 (plusy vs minusy) w momencie mojego pisania komentarza.
    ZNAK “STOP” COŚ CI MÓWI?? To już znaków nie trzeba znać, bo jak DLA IDIOTY jest napisane STOP – to nie “turlaj” ani “zwolnij” ani “rozglądnij się i jedź dalej” ani “sprawdzenie” tylko STOP!!!! czyli właśnie “zatrzymanie”.
    Jak tego nie rozumiesz Ty i Twoi plusujący to już chyba nic nie pomoże.

    P.S. to nie lata 80-te gdzie autko musiało turlać się na dwójce, bo wrzucenie jedynki grozi zgaszeniem silnika, albo co gorsza zablokowaniem skrzyni biegów. Widzę, że niektórzy zatrzymali się w czasie…

  • Michu napisał(a):
    0
    0

    5:31 bardzo dobrze chujowi warszawiaczkowi. Nie chce sie cwaniakom jezdzic tak jak przekazano to ma głąb.

  • MariuszS napisał(a):
    1
    0

    Czy można prosic, aby filmiki były bezpośrednio polinkowane na FB do YT, a nie do strony PD? Szybciej by można otworzyć film, nie było by przekierowania….dużo szybciej wygodniej 🙂 Dziękuję.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj