Menu

  • Kategorie

  • 143,000 subskrypcji

  • Ponad 63,000 polubień

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Potrącenie w Opolu

https://www.youtube.com/watch?v=tpY5G013nWQ
https://www.youtube.com/watch?v=tpY5G013nWQ

40 komentarzy do "Potrącenie w Opolu"

  • lntr napisał(a):
    78
    0

    Przekombinował z tym przechodzeniem. I to boleśnie.

  • Anonim napisał(a):
    66
    38

    1. Jak można tak bezmyślnie wbiec na jezdnię z pomiędzy samochodów?
    2. Jak można tak bezmyślnie zapier..lać po mieście, w takim miejscu i sytuacji, tzn. nie mając ani odpowiednio dużo pasa do jazdy ani widoczności?

    Wniosek: spotkało się dwóch debili i każdy ma przerąbane.

    • lntr napisał(a):
      72
      1

      Jak zazwyczaj uważam, że to kierowca powinien bardziej uważać, tak tu jest akurat niewinny. Jeśli mieścił się między linią ciągłą a samochodami, to miał prawo tak jechać. A wydaje się tylko, że gnał. Droga zatrzymania to (na oko) jakieś 30 m – na długość 3 samochodów z odstępami, więc coś koło 50 km/h jechał. Owszem, rozsądek mówi, że przy takiej kolejce należy zwolnić, bo właśnie może ktoś może wybiec, albo wyjechać nagle. Tu nie miał szans na reakcję.

      • Grzesiek napisał(a):
        8
        6

        Jeśli się mieścił, miał prawo, to fakt. Problem jednak w tym że jesteśmy w mieście i chcąc nie chcąc logika podpowiada aby mieć oczy dookoła głowy. prawda jest taka że obaj będą mieli problem z tego powodu i to boli.

        niestety, piesi wariują. w tej sytuacji pieszy wybrał fatalną drogę na drugą stronę, ale nie zapominajmy też o sytuacjach w których np. na drogach 2 pasmowych (w jednym kierunku) np. jeden pas stoi, a drugi jedzie. przejście, pieszy wchodzi, mija stojącą kolumnę aut i zapewne zakładając że skoro Ci stoją to i reszta (drugi pas) stanie idą w ciemno. a raz. wychodzą zza przeszkody, dwa, są na pierwszeństwie, ale nie patrzą czy nic nie jedzie.

        szkoda.

    • lolek napisał(a):
      15
      2

      jak już to kierowca nie ma przerąbane bo nic nie zrobił co by było niezgodne z prawem

    • Szumi napisał(a):
      1
      14

      Polówka się nie mieściła między autami a ciągłą i nie mogła tak jechać, a że pieszy popełnił błąd… piesi non stop wchodzą na jezdnię w niedozwolonych miejscach i trzeba na nich uważać. Uważam że to wina VW.

  • Sl napisał(a):
    12
    45

    Pieszy poje……, ale kierowca tez nie jest bez winy….( omijając pojazdy powinien zachować szczególna ostrożność). Faktycznie dwóch debili sie spotkało.

    • lntr napisał(a):
      28
      4

      Nie ma przepisu o szczególnej ostrożności przy omijaniu. Jest tylko o zachowaniu odstępu bezpiecznego. (Art. 23)

      • x napisał(a):
        8
        30

        Przepisu nie ma, ale zdrowy rozsądek takową nakazuje. Jeśli można uniknąć głupiej stłuczki spowodowanej prze np. niecierpliwego kierowcę usiłującego wyrwać się ze sznurka pojazdów, to i tak się opłaci, biorąc pod uwagę czas i nerwy. O takich sytuacjach jak powyższa nie wspominając.

      • Piotrek napisał(a):
        2
        7

        jest przepis o nie najezdzaniu na podwójną ciagłą

        • lolek napisał(a):
          1
          12

          Nie można wyprzedzać na podwójnej ciągłej ,więc przy omijaniu możesz minąć nawet ciągłą linie

          • Marcin Wojtczuk napisał(a):
            5
            0

            Na ciągłą linię nie wolno *najeżdżać*. Niezależnie od powodu.

            • franz napisał(a):
              0
              0

              to ciekawe jak na zdanym egzaminie musiałem ominąć pojazd stojący na awaryjnych i przejechałem przez podwójną ciągłą, gdyby nie można było to by nie przystawało do życia w ogóle

        • lntr napisał(a):
          7
          0

          A czy czasem nie odbił odruchowo, aby uniknąć zderzenia?

      • stasiek0000 napisał(a):
        1
        0

        Przy wykonywaniu każdego jednego manewru na drodze należy zachować szczególną ostrożność. Polecam douczyć się przepisów. Pieszy ewidentnie wtargnął na jezdnie zza samochodu ale kierowca też nie jest bez winy.

        • cknd napisał(a):
          0
          1

          Polecam douczyć się polskiego i sprawdzić co znaczy “szczególna” 🙂 Gdyby szczególna ostrożność miałaby być zachowywana zawsze, to nie byłaby szczególną, proste/

          • stasiek0000 napisał(a):
            0
            0

            “Szczególna ostrożność to ostrożność polegająca na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie. ”

            Szczególną ostrożność mamy zachować przy wykonywaniu każdego manewru, a także przy dojeżdżaniu do przejścia dla pieszych. Kierowca na filmie mijał stojącą kolumnę pojazdów i powinien zachować szczególną ostrożność.

            Nawet jeśli jadę zgodnie z przepisami to muszę brać pod uwagę, że ktoś inny może złamać przepisy i spowoduje wypadek, więc muszę jechać uważnie i odpowiednio dobierać prędkość jazdy, żebym w razie czego był w stanie zareagować. To, że jadę zgodnie z przepisami to nie powoduje, że mogę nie zwracać uwagi na innych użytkowników drogi.

  • Marcin napisał(a):
    9
    1

    Wydaje mi się, że ta kolejeczka to do skrętu w prawo. Chociaż tyle, że kierowca już pod koniec hamowania przytomnie odbija w prawo i unika najechania na pieszego spadającego mu z dachu pod koła.

    • Michał napisał(a):
      3
      5

      Nie mają włączonych kierunkowskazów, myślę, że raczej kolejka jest do jazdy na wprost (czerwone światło), a kierowca chciał skręcić w lewo. Wina jest bezsprzecznie po stronie pieszego, jednak to jest klasyczna sytuacja, w której wyprzedzający (wymijający) kolumnę pojazdów nie powinien jechać nawet tych 50km/h jak ktoś policzył. Zawsze może albo pieszy właśnie wyskoczyć albo choćby ktoś stojący w kolejce zmienić zdanie i wbić się do skrętu w lewo.
      Moim zdaniem wina leży po obydwu stronach, jednak to pieszy złamał przepisy i wykazał się wyjątkowym brakiem wyobraźni. Swoją drogą: miał słuchawki na uszach? To chyba jest dość stare Polo, więc jadąc nawet 50km/h nie jest niesłyszalne…

      • XaRaDaS napisał(a):
        5
        0

        Jak stojący w kolejce zmieni zdanie i chce zmienić pas ruchu to i tak na pałę nie może wjechać, tylko MUSI SIĘ UPEWNIĆ CZY MOŻE WYKONAĆ MANEWR !

  • Olo napisał(a):
    15
    4

    Nie mówicie, że kierowca musiał uważać choćby ze względu na takie sytuacje. Bo jak skoro pieszego nie powinno tam być, pieszy nie miał prawa tam być, to kierowca skąd miał wiedzieć, że jakiś tuman wybiegnie.
    Równie dobrze wszyscy powinniśmy uważać jadąc każdą drogą w mieście bo może nagle ktoś zejdzie z chodnika i chce sobie przejść. Przecież jadąc przez miasto nawet przez myśl Nam nie przechodzi, że nagle na środku drogi wyrośnie nam pieszy. W pobliżu skrzyżowań, pasów, owszem, przypominamy sobie o pieszych i zwalniamy ale kto myśli o pieszym na drodze bez przejść itd.

    • x napisał(a):
      4
      2

      “Nie mówicie, że kierowca musiał uważać choćby ze względu na takie sytuacje.”

      A potrzebny mu jest cała zabawa z zeznaniami przed prokuratorem?
      A psychiczna trauma z powodu potrącenia pieszego?
      Myślisz, że kierowca tego auta teraz się super czuje i ma fajne życie?
      Nie, ma masę stresu i kłopotów, nawet, jeśli postępowanie zostanie umorzone i winę za zdarzenie przypisana zostanie wyłącznie pieszemu.

      “ale kto myśli o pieszym na drodze bez przejść ”
      Każdy, komu zalezy na tym, żeby nie mieć kłopotów i nie uczestniczyć, choćby nie z własnej winy, w skrzywdzeniu innych ludzi.

      • Bartosz napisał(a):
        3
        0

        Pieszemu zabrania się wchodzenia bezpośrednio pod nadjeżdżający pojazd oraz zabrania się wychodzenia zza przeszkody zasłaniającej widoczność i z tym nie ma co dyskutować. Luźno biegające psy lepiej zachowują się na drodze. Ja na jego miejscu pewnie jechałbym wolniej, ze 30 km/h ze względu na ciasnotę, ale chyba to i tak by go nie uchroniło. Można zarzucać mu przejechanie przez podwójną ciągłą – okej, jest to wykroczenie, ale nie jest ono w najmniejszym stopniu przyczyną wypadku. Czy można mieć wyrzuty sumienia za udział w wypadku, nawet śmiertelnym, którego nie jest się sprawcą nawet w 1%? Moim zdaniem nie.

      • Abc napisał(a):
        3
        2

        O jakiej traumie mowisz, jakby mi ktos wylecial przed mache a ja nie popelnilbym zadnego wykroczenia to nie mialbym zadnej traumy bo jak glupi to niech cierpi, jeszcze tylko klopotu narobi bo szkody na samochodzie, ludzie wiadomo empatia i te sprawy ale niektorzy takimi bezczelnymi zachowaniami sobie sami na to pracuja

        • stasiek0000 napisał(a):
          0
          0

          Łatwo się tak mówi, ale gdybyś uczestniczył w takim zdarzeniu i ucierpiałby pieszy, to gwarantuję, że miałbyś wyrzuty sumienia. To jest kwestia psychiki. Nawet jeśli wiemy, że nie mogliśmy nic zrobić to i tak nas to dręczy – “a może gdybym wolniej jechał to bym wyhamował i pieszy by nie ucierpiał albo ucierpiał mniej”.

  • ella napisał(a):
    4
    2

    debil i tyle, tyl;ko problem przez takie niedojdy

  • MaKu napisał(a):
    29
    4

    Czytając komentarze niektórych, zastanawiam się czy za bardzo się nie uderzyli w dzieciństwie. Wszędzie jest wina kierowcy. Przy każdym filmie, widzę te same głupkowate wywody.
    Rowerzysta wpadł pod auto, kierowca mógł uważać.
    Drzewo spadło na auto, kierowca mógł to przewidzieć.
    Pieszy WBIEGŁ pod auto, kierowca mógł to wywróżyć.

    Zawsze, wszędzie próby na siłę wrzucenia winy na kierowcę, kiedy akurat jest na prawie.

    • Ja napisał(a):
      12
      1

      Jeszcze zwróciłbym uwagę, że nie potrącenie pieszego tylko pieszy wbiegł pod samochód. Bo ta drobna różnica w umyśle kreuje już sprawce, tak jak zawsze jest potrącenie rowerzysty chociaż czasem (nawet często) to rowerzysta wjechał pod samochód. Także Panie Admin, potrącenie nie jest na miejscu (moim zdaniem) raczej pieszy wbiegł pod samochód

    • Anonim napisał(a):
      7
      0

      Nie, w tym przypadku to na pewno wina nagrywającego!

  • Piotrek napisał(a):
    0
    13

    tamten bucek jak już pociskał po podwójnej ciagłej tez móglby bardziej uwazac

  • B2 napisał(a):
    12
    1

    Bzdura!
    Koleś wbiegając na ulicę nawet nie odwrócił głowy, żeby zobaczyć czy coś jedzie – to nawet nie było na zasadzie “a może zdążę…” Nie ma w tym winy kierowcy bo jechał w dopuszczalną prędkością i w dodatku nie poruszał się pasem bezpośrednio przy poboczu. Gadanie o zdrowym rozsądku ?? Zdroworosądkowo to idioty tam nie powinno być!!! Skoro pieszy wtargnął na jezdnię z miejscu nie przeznaczonym do tego to w zdarzeniu brało udział dwóch użytkowników. Jeden poruszał się zgodnie z przepisami, drugi NIE. Prosta sytuacja 0/1 -kowa … Kierowca owszem ma zachowywać uwagę i ostrożność ale bez paranoi bo niedługo nie będziemy mogli w ogóle używać samochodów bo cielęta chodzą po jezdni…. Nie jesteśmy w Bombaju a piesi to nie święte krowy – ich też obowiązują przepisy!!!

    • x napisał(a):
      3
      8

      Owszem, pieszych też obowiazują przepisy. Ale liczenie na to, że spośród stojących naprzeciwko przystanku aut nikt nie zrobi sobie skrótu chyba nie jest prawdłowym sposobem na przewidzenie sytuacji na drodze?
      Ja bym zwolnił. Pięć sekund dłuższa jazda zamiast mnóstwa stresu i kłopotów (niezależnie od orzeczenia kto był w tej sytuacji winny).

      • MaKu napisał(a):
        4
        0

        O motyla noga. Rozumowanie na poziomie przedszkola.
        Gdybyś jechał wolniej, ale kilka sekund szybciej, to i tak byś go trafił.

  • cls napisał(a):
    5
    1

    Dlaczego nagrywający nie powiedział “o ku#wa”?

  • ed napisał(a):
    1
    1

    Dobrze, że jechał samochód, a nie motocykl albo skuter…

  • Anonim napisał(a):
    2
    0

    Ostatnio miałem podobną sytuację, tylko, że auta stały na pasie obok w kierunku przeciwnym. Pieszy wyskoczył między samochodami i się w porę zatrzymał przed moim autem jakieś mniej niż pół metra z boku. Wybiegł by sekundę wcześniej i stałoby się to samo co na powyższym filmie. Na szczęście skończyło się tylko na strachu i może mokrych gaciach.
    Piesi! Zawsze patrzcie czy coś nie nadjeżdża! Nawet jak jesteście na pasach. To, że macie pierwszeństwo nie znaczy, że możecie na nic nie patrzeć.

  • adam napisał(a):
    6
    0

    jest to droga dwupasmowa, kierowca jechał pasem do jazdy na wprost. Na tym skrzyżowaniu nie ma możliwości skrętu w lewo. kolejka stała do skrętu w prawo. przejście dla pieszych jest kilka metrów dalej, a pieszy mógł prawdopodobnie biegnąć na przystanek, który znajduje się po drugiej stronie. Razem miał do pokonania 4 pasy. I kto tu jest nieodpowiedzialny? kierowca, który jechał zgodnie z przepisami?

  • adam napisał(a):
    0
    0

    skrzyżowanie ul NIemodlińskiej i ul. Spychalskiego w Opolu. dla tych, którzy nadal twierdzą, że kierowca omijał korek.

  • Skinny napisał(a):
    2
    0

    Nie ma co się czepiać kierowcy. Ewidentnie pieszy nie pomyślał ale teraz napewno juz pomyśli.

  • Opolanin :) napisał(a):
    0
    0

    To jest to miejsce na google street:

    https://goo.gl/maps/zqyA5PDXXe52

    Nie ma tam dwóch pasów, jest za to szeroka droga, na której mogła się spokojnie zmieścić ta Polówka z innymi samochodami, nie widać na nagraniu jak jechał przed zderzeniem, więc dewagacje są bez sensu.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Mar 27 2017
    “Korytarz ratunkowy zaczyna działać”
  • Mar 27 2017
    Po trupach do celu
  • Mar 27 2017
    Dzikie polskie drogi
  • Mar 27 2017
    O włos od tragedii
  • Mar 27 2017
    “Za czym kolejka ta stoi?”
  • Archiwa

  • PARTNERZY:

  • POSTY GOŚCI