Menu

Kategorie

  • Ponad 50 000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • Kanał

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Proszę zadzwonić na policję!

https://youtu.be/YFasBJsur3A
https://youtu.be/YFasBJsur3A

77 komentarzy do "Proszę zadzwonić na policję!"

  • cukier pisze:
    127
    2

    Aj niektorzy jakby tylko czekali na moment zapalny w swoich nudnych życiach. Niech skoczą na banji lepiej albo cuś….

    • Kamil pisze:
      56
      0

      Tak jest, wczoraj widziałem jak jakiś kark z BMW najpierw na chodniku dyskutował z jakimś młodym kierowcą a później po kilku kilometrach zjechał na pobocze żeby jechać za nim. Ludziom się nudzi albo wymagają leczenia. To co się dzieje na drogach to nieporozumienie.

    • Jarek pisze:
      13
      16

      Jesli ktos dalej chce bronic kierowcy auta to odsylam do jego filmikow na YT

      https://www.youtube.com/channel/UCf4lxKnKb87Cgz20TVF9EVw

      Moja teoria o niezrownowarzeniu umyslowym tego czlowieka tylko sie POTWIERDZILA w 100%. (sprawe poruszylem w komentarzach ponizej.)

      kupil kamerke i mu sie w glowie popierd….o.

    • kriss pisze:
      32
      2

      ci ludzie na rowerach nawet nie wiedzą ,że łamią przepisy. Uważam, że dobrze żektoś im zwraca uwagę. Nażekacie na rowerzystów a uwagi, że robią źle to nie ma kto. Oczywiście zamiast trąbić mógł powiedzieć przez okno i tyle.

  • Tom. pisze:
    129
    4

    Ten rowerzysta jest jednym z najgorszych typów uczestnika ruchu drogowego: “Ten, który myśli, że ma rację”.

    • Lolek pisze:
      2
      31

      Bo ma rację. Zobacz że mają zielonę. Widać na słupie. Kierowca ma zielone światło ale nie bezkolizyjne. Co zobowiązuje go do zatrzymania u przepuszczenia tych co przetną mu drogę, a jeżeli jest zielone bezkolizyjne to na pewno tacy będą. I to nie znaczy że wjadą na jego drogę wbrew przepisom. Nawet przeciwnie 😉

      • kriss pisze:
        29
        1

        NIE NIE MA RACJI. Zielone jest dla pieszych a rowerzysta ma OBOWIĄZEK zsiąść z rowera nie może też sobie jeździć chodnikiem a kierowca miał ustąpić i ustąpił !!!

      • Krzycho pisze:
        3
        0

        Idź koleś i poczytaj sobie kodeks drogowy co piszą tam o rowerzystach i przejściach dla pieszych.

      • hAPŚ pisze:
        15
        1

        Oni mają ZASRANY obowiązek zwlec królewskie dupy z rowerów i przeprowadzić je grzecznie przez przejście.A nie jak święte krowy jeździć po pasach jak Mim po burej suce.

        • Zdzichu pisze:
          3
          3

          A ty Durniu byś ich przejechał w obronie prawa… co za kretyn z Ciebie. Mi tam nie przeszkadza jak rower jedzie po pasach bo co to za różnica czy jedzie po pasach czy po ściesce jak jest… Ale takie matoły tak ty będą trąbić w obronie przepisów a są w stanie posunąć się dalej…. jesteś burak i tyle

  • robert pisze:
    71
    1

    Uwielbiam takich, ścieżki rowerowej nie ma, ale on ma zielone ! I zawsze z pretensjami do kierowcy.

    • sławomir pisze:
      67
      2

      On nie ma zielonego – bo na sygnalizatorze jest zielone dla pieszych (tylko rysunek pieszego), natomiast on jadąc na rowerze jest rowerzystą i jego ten sygnalizator nie obowiązuje.
      Już kilka razy zgasiłem takich rowerzystów tym tekstem. Lub w stylu żeby mi pokazali na zielonym sygnalizatorze symbol rowerzysty.

      A normalnie gdzie są ścieżki to są takie sygnalizatory z symbolem rowerzysty czy takie łamane z symbolem rowerzysty i pieszego. W tedy wiadomo.

      • Kris pisze:
        2
        20

        Co w tej konkretnej sytuacji zmieniłoby gdyby jechał na hulajnodze a nie rowerze?

        • sławomir pisze:
          11
          0

          Hulajnoga czy rolki to według prawa pieszy, więc na nich można przejeżdżać.
          Inny przepis prawi, że nie wolno pieszemu przebiegać przez przejście.
          Skoro człowiek na hulajnodze to pieszy to jemu tez nie wolno przebiegać – przymiotnik nie pasuje, ale znaczenie go obowiązuje.

          Druga strona medalu skoro hulajnoga i rolki to tzw. pieszy to nie mogą poruszać się po ścieżkach rowerowych.

  • Jarek pisze:
    43
    168

    Apel do kierowcy z kamera: jak masz bol dupy ze ludzie jada wolno rowerem przez to konkretne przejscie to wsadz sobie jakis czopek albo jakis.wibrator.
    Co ci to przeszkadza cymbale???, zrozumialbym gdyby wyjechali rozpedzeni w dodatku z twojej prawej na to przejscie.
    Myslisz ze jak masz kamere to jestes krolem drog.??? Kolejny szeryf – idiota.

    • Jacek pisze:
      99
      10

      A wiesz ze przepisy zabraniają przejeżdżania rowerem przez pasy? Nie obrażaj ludzi.

      • doktur pisze:
        28
        84

        zabraniają czy nie. stworzył jakiekolwiek zagrożenie, ze musiał na niego trąbić? mogl spokojnie poczekac az przejadą a nei szeryfować pajac, od pouczania są inne służby.

        • Jacek pisze:
          44
          8

          Poczytaj argumenty internautów poniżej 😉 Rowerzysta stworzył zagrożenie dla samego siebie oraz naraził kierowcę samochodu na ewentualne szkody w pojeździe, gdyby takowego potrącił…

          • doktur pisze:
            13
            53

            gdyby gdyby gdyby, a gdyby tam szedł pieszy z taką sama predkościa jak tamten jechał to też by trąbił?

            • pawian2000 pisze:
              28
              6

              skończ już chrzanić te swoje głupoty, równie dobrze samochody też mogły by sobie przejeżdżać na czerwonym świetle, jeśli nic by nie jechało, albo przez tory przy zamkniętych rogatkach, wystarczyłoby jechać z prędkością chodzących pieszych, a od konsekwencji są przecież odpowiednie służby. Jeśli ktoś miałby coś przeciwko twoim teoriom to szykuj dla nich te swoje czopki

        • Jack pisze:
          13
          1

          Chodzi o to, że gdyby samochód jechał ścieżką rowerową bądź chodnikiem, to by była wielka awantura i zapewne wiele wgnieceń w karoserii. W Polsce obowiązuje równość wobec prawa.

        • Ojjoj pisze:
          23
          7

          Kierowca zareagował prawidłowo. Należy tępić nieprawidłowe odruchy. Fakt, iż teraz nie było groźnie, ale rowerzystę należy uśiwadomić, że źle robi i w końcu skończy na sadistic w dziale hard.

      • Deli pisze:
        2
        31

        Używania klaksonu w terenie zabudowanym też.

        • xyzzzo pisze:
          11
          1

          Klakson jest do sygnalizowania niebezpieczeństwa. Rozumiem, że niebezpieczeństwo występuje tylko poza obszarem zabudowanym?

    • G pisze:
      33
      11

      Jedynym cymbałem to jestes tu Ty. Po przejściu sie rowerem nie jeździ i kropka. Chcesz cos dodać?

      • lola pisze:
        9
        21

        On nie mówi czy się jeździ czy nie jeździ, tylko pyta co konkretnie przeszkadzało kierowcy w tych rowerzystach (oprócz tego, że awanturujący się rowerzysta okazał się potem idiotą). Czy temu kierowcy czegoś ubyło, czy stanowiło mu to jakąkolwiek różnicę że musiał przeczekać ich wolny przejazd, zamiast przejście.

        • Konrad pisze:
          29
          4

          A co Ci przeszkadza jak się przejade 90kmh po chodniku, albo po ścieżce rowerowej zeby nie stac w korku …aaaa, ze przepisy zabraniaja i nie wolno …. przepisy zabraniaja też wjazdu rowerem na przejscie dla pieszych … 3ci rowerzysta jakos temat ogarnął …..

          Przepisy obowiązują wszystkich, jesli podchodzic do tego na zasadzie “a co Ci przeszkadza, że ja zrobie coś …” to wtedy mozna jezdzic 200kmh po miescie, po chodnikach, po trawnikach, zajezdzac droge, wymuszac pierwszenstwo itd.

      • Jarek pisze:
        14
        19

        Dla mnie nie ma roznicy czy jedzie czy idzie z rowerem. Jesli jest sie dobrym i uwaznym kierowca auta to taki przejazd rowerzysty nie stanowi zadnego problemu. Nawet ruch sie uplynnia, no ale jesli sie jest durniem ktory zamiast jechac spokojnike i normalnie tylko szuka okazji zeby odreagowac swoje kompleksy na innych uczestnikach drogi to potem powstaja takie sytuacje na drogach. Powinien lepiej po pysku zebrac, oduczylby sie bezpodstawnego trabienia na ludzi. No jeszcze zeby jakos delikatnie zatrabil, palcem pokiwal, ale nie musial na pol miasta trabic jak debil.
        A jak co do czego to dzwoncie na policje, bo mnie bija.
        Dla mnie PALANT i tyle

        • kwiat pisze:
          10
          4

          Jarek, masz rację. Zawsze powinien zwyciężać zdrowy rozsądek, a pan z kamerką chyba za nerwowy troszkę. Też bym nie trąbił, bo po jaką cholerę. Co z tego, że złamał przepis. A gdyby w parku żulik pił winko to też by na niego trąbił? A gdyby tędy przechodziła wasza matka staruszka….

    • Zenon pisze:
      17
      4

      Problem nie w tym że wolno jadą, tylko w tym że JADĄ!
      To jest zwykłe przejście dla pieszych więc rowerzyści powinni przez nie rower przeprowadzić.

    • Bartosz pisze:
      10
      4

      Kolego, rowerzysta – pomijając to że jedzie nieprzepisowo po pasach – włącza się do ruchu i to on musi przepuścić auto. Każdy pojazd (także rower), który wjeżdża z chodnika na jezdnię jest włączającym się do ruchu.

    • Jarek pisze:
      3
      5

      Jesli ktos dalej chce bronic kierowcy auta to odsylam do jego filmikow na YT
      https://www.youtube.com/channel/UCf4lxKnKb87Cgz20TVF9EVw

      Moja teoria o niezrownowarzeniu umyslowym tego czlowieka tylko sie POTWIERDZILA w 100%.

      kupil kamerke i mu sie w glowie popierd….o.

  • Andrzejek pisze:
    3
    4

    http://tablica-rejestracyjna.pl/WE795KS – można? można 😉

  • bebe pisze:
    20
    17

    ten kierowca to jakiś idiota, inaczej tego nie można nazwać. Ja rozumiem, że jest taki przepis aby przeprowadzać rowery przez przejścia, ale czy naprawdę robi to taka różnicę jeśli rowerzysta przejedzie przez nie ledwo się tocząc.
    No ale głupiomądrych ludzi nie brakuje.

  • Jan pisze:
    9
    6

    Przepis jaki jest taki jest. Wymagamy ciagle od kierowcow, ale rowerzysci tez powinni znac przepisy, a nie wierze, ze owy Pan rowerzysta nie ma prawka

    • sprzet pisze:
      3
      0

      No wymagamy fest. Na przykład jak zlikwidowaliśmy praktycznie fotoradary, bo “zawsze się trochę przekracza” parafrazując klasyka.

      PS. Rowerzysty nie bronię bo rzucać się łapami nie powinien.

      • xyzzzo pisze:
        1
        1

        Przecież fotoradary dalej są. Po prostu zabrano uprawnienia straży miejskiej/wiejskiej/gminnej, która chowała się po krzakach z fotoradarem – nie po to, żeby poprawić bezpieczeństwo, tylko żeby zarobić (w takich stali miejscach).

        • sprzet pisze:
          2
          0

          No czyli zakładamy, że można przekraczać prędkość wszędzie gdzie nie ma fotoradaru? Co to za usprawiedliwienie, ze się chowają po krzakach? Przepisów powinieneś przestrzegać zawsze, a nie jak wiesz, że cię sprawdzą.

          Uwielbiam te podwójne standardy: jak kierowca przekracza prędkość to wszystko jest wporzo dopóki kogoś nie zabije (a jak go złapią to hurr durr okradajo kierowców), ale jak rowerzysta przetoczy się z prędkością pieszego przez przejście to należy wcisnąć klakson po samą ziemię i policję wezwać.

          • xyzzzo pisze:
            1
            0

            Nic nie pisałem o tym że można/nie można przekraczać prędkości. Prostuję tylko, że wcale nie zlikwidowano fotoradarów.

  • Pauls pisze:
    9
    8

    Agresją zareagował na agresję kierowcy, ten klakson, kurwa pod nosem, po co to? Nie ucz jeździć innych, sam masz sporo do poprawy.

  • Jp pisze:
    9
    5

    Wolę, żeby rowerzysta przejechał spokojnie przez przejście dla pieszych niż czekać nie wiadomo ile zanim zejdzie z roweru i go przeprowadzi przez jezdnię…

    • aaa pisze:
      1
      1

      Wiesz, że jeżeli jest daleko i nie wymusisz na nim że np. musi się zatrzymać to możesz spokojnie jechać kiedy on jest na pasach?

  • Grzegorz pisze:
    6
    4

    “dzwoń na policję właśnie o to chodzi” – szeryf, gatunek homo-sapiens, ma sporo wolnego czasu, poluje na ich użytkowników dróg, celem nauczania jak należy jeździć.

  • bebe pisze:
    3
    1

    Z autorem filmu coś nie tak, nie mówię tu konkretnie o tej sytuacji, ale o innych ciekawych filmach z jego youtuba.
    Np. kierowca przepuszcza innych użytkowników drogi wjeżdżających z ulicy podporządkowanej- co w oczach autora jest haniebne, na koniec zadowolony komentarz ‘nagrało się hehe’

    • Piotr pisze:
      2
      0

      A najlepsze to, że w komentarzu do tego filmu pisze o tym, że facet pokazał mu fakera w 18 sekundzie. Wg. mnie przeprosił go.

  • robert pisze:
    5
    1

    Skoro rowerzyści wymagają od kierowców, aby oni przestrzegali przepisów, uważali na przejściach, gdzie są ścieżki rowerowe, to ja, jako kierowca, wymagam od rowerzystów przestrzegania przepisów. Skoro ja mam ich przepuszczać na ścieżce, to oni mają przeprowadzać rower przez przejście.

    • sprzet pisze:
      3
      1

      Paczpan jaki formalista. Kiedy ostatnio przekroczyłeś prędkość? Dzisiaj po drodze do roboty?

  • kwiat pisze:
    6
    1

    Cholera, po obejrzeniu kilku filmików tego pana sugeruję mu dobrowolnie oddać prawko, bo poziom jego agresji jest zatrważający.

  • Łukasz pisze:
    6
    2

    Użycie klaksonu (sygnału dźwiękowego) w terenie zabudowanym jest co do zasady zakazane. Niedopuszczalne jest użycie sygnału w celu „wyrażenia emocji” , ponaglenia osoby, na którą się czeka, czy nawet zwrócenia komuś uwagi.

    Użycie klaksonu w terenie zabudowanym jest dopuszczalne jedynie jeśli jest to konieczne w związku z bezpośrednim niebezpieczeństwem – grożącym kierowcy lub innemu uczestnikowi ruchu. Można więc ostrzec pieszego przed wejściem na jezdnię (jeśli np. nie zachowuje zasad bezpieczeństwa, lub jego uwaga najwyraźniej jest rozproszona).

    Nieuzasadnione użycie sygnałów dźwiękowych jest zagrożone mandatem w wysokości 100 zł.

    Moja ocena sytuacji jest prosta obaj Panowie złamali przepisy i jak już tak chcą na siebie donosić to obaj powinni być ukarani. Bo rowerzysta nie zagrażał kierowcy ale na pasach nie może jeździć, a kierowca trąbiąc również łamie przepisy

    • krzysiek pisze:
      4
      3

      Nie do końca, – zatrąbił bo rowerzysta włączający się do ruchu nie ustąpił samochodowi pierwszeństwa.
      Jak już ktoś pisał, rowerzysta wjeżdżając na jezdnię musi ustąpić pierwszeństwa.
      To przejście było tylko dla pieszych.

      • Łukasz pisze:
        1
        2

        Rowerzysta jest już na pasach w momencie kiedy samochód skręca zatem on już się włączył do tego ruchu, dlatego użycie klaksonu było niezasadne. Mandat i dla kierowcy i dla rowerzysty.

        • xyzzzo pisze:
          0
          0

          Gdyby włączał się prawidłowo do ruchu – to miałbyś rację. Ale jemu po przejściu jeździć nie wolno. To tak jakbym ja się włączał np. samochodem do ruchu przez obszar wyłączony z ruchu. Dopóki manewr włączenia się do ruchu nie jest wykonany “na legalu”, to do ruchu się nie włączyłeś.

          • Łukasz pisze:
            2
            0

            No tak ale nawet jak już wylądujesz na tym obszarze wyłączonym z ruchu to mam stać jak baran i trąbić na Ciebie czy raczej pomóc Ci szybko naprawić błąd żeby ruch był płyny i bezpieczny?? Kierowca swoim idiotycznym zachowaniem spowodował większe zagrożenie blokując całe skrzyżowanie, jak się obejrzy wyczyny tego kierowcy na innych filmach to widać jasno że on jest władcą drogi. Nie usprawiedliwiam błędu rowerzysty ale trąbienie na niego jest idiotyzmem bo z daleka go widać i reakcja klaksonem jest przesadzona.

  • Kris pisze:
    5
    2

    Ciekaw jestem co zrobiła policja po przyjeździe 🙂 Gdybym był policjantem obu wlepiłbym po mandacie. Jednemu za jazdę rowerem po pasach, a drugiemu za nieuzasadnione używanie sygnału dźwiękowego. Kiedy w końcu na ulicach zacznie zwyciężać zdrowy rozsądek a nie udowadnianie innym win, a jedynym rozwiązaniem konfliktów nie będzie agresja?

  • krzysiek pisze:
    3
    2

    Ogólnie ciekawe ile obrońców rowerzysty.
    Jak pieszy wchodzi na drogę rowerową – to zabić pieszego
    Jakby samochód jechał drogą rowerową – to zabić kierowcę.
    A rowerzysta może olać wszystko i jeździć bez znajomości przepisów.

  • Kris pisze:
    1
    2

    Ogólnie jestem za tym aby zmodyfikować lekko kodeks. Ciekaw jestem Waszych opinii na ten temat:
    1 zezwolić pieszym na przechodzenie na czerwonym świetle jeśli nie stanowi to zagrożenia dla inny użytkowników ruchu i ich samych (oczywiście na własne ryzyko).
    2 zezwolić rowerzystom korzystania z chodników w przypadku braku dróg rowerowych (z pełnym pierwszeństwem dla innych użytkowników korzystających z chodnika).
    3 zezwolić rowerzystom przejeżdżać na przejściu dla pieszych jeżeli nie zagraża to innym użytkownikom dróg na warunkach identycznych jak piesi.
    4 wprowadzić nakaz dla rowerzystów obowiązkowego zatrzymania się przed przejazdem dla rowerów nawet jeśli światło na sygnalizatorze jest zielone.

    Myślę że spowodowałoby to większa płynność ruchu i ograniczyłoby zagrożenia jakie stanowią dla siebie wzajemnie piesi, rowery i samochody.

  • bartq pisze:
    1
    1

    Ludzie bez przesady jak pieszy nadepnie na ścieżkę rowerową to też go zlinczujecie. Rowerzysta jechał przecież po pasach powoli, a ten co jedzie ma potulnie zatrzymać się przed przejściem i czekać, nie trąbić.
    Inną sprawą jest, że rowerzysta okazał się kompletnym debilem i nie potrafi panować nad sobą!

    • xyzzzo pisze:
      0
      2

      Ten co jedzie ma potulnie zatrzymać się przed przejściem i czekać aż przejdzie PIESZY – który ma pierwszeństwo – lub rowerzysta, który przeprowadza rower (i wobec tego też jest pieszym). Poza tym co z tego, że rowerzysta jechał wolno? Gdyby nie wjeżdżał na przejście, tylko zsiadł z roweru i rower przeprowadzał, to pewnie dopiero wchodziłby na przejście kiedy samochód już przez nie przejechał. Pewnie podobna byłaby różnica jeśli np. włączasz się z podporządkowanej w mieście i zakładasz, że samochody jadą max. 60 km/h (powiedzmy), a nagle wyskakuje samochód, który jedzie 100 km/h i się okazuje, że wymuszasz na nim pierwszeństwo.

      • bartq pisze:
        0
        0

        Bez przesady nie bronię rowerzystów ale nie porównuj tej sytuacji z samochodem jadącym 60 czy 100 km/h 😀 widać ich spokojnie i to nie ważne, że jadą widać ich wyraźnie, nie wtargnęli mu na pasy, a kierowca jak się zbliża do przejścia to musi się spodziewać np. wbiegających dzieciaków. Warto przeczytać KD co się robi zbliżając do krzyżówki. Jeden debil, że trąbi, a drugi jeszcze większy na rowerze! Ciekawe jakby pieszy szedł metr obok przejścia ścinając sobie pewnie ten debil też by trąbił, że po przejściu nie idzie…

  • Dorian Gray pisze:
    0
    0

    Nie wiem czy kierowca trąbił, bo myślał że na przejściu jest czerwone czy dlatego że przejeżdżają na rowerach, bo zielone mieli obydwoje i w tym wypadku wina leży po środku.

  • heh pisze:
    1
    0

    rowerem nie powinien przejeżdzać po pasach .. ale o ile znaki nie mówią inaczej .. w Ulicy w którą skecamy ruch poprzeczny ma pierwszeństwo bo to my zmieniamy kierunek ruchu 🙂

  • Erni pisze:
    2
    2

    Jakbym był na miejscu rowerzysty, to też bym dostał wku..a. Wyjechał ze swoją dupencją pouprawiać trochę sportu, bo widać że jest jej potrzebny, a tu jakiś palant z auta trąbiąc ją peszy .

  • stasiek0000 pisze:
    0
    0

    W Polsce brakuje porządnego systemu edukacji komunikacyjnej, stąd nieznajomość przepisów wśród pieszych, rowerzystów i niestety także kierowców samochodów i motocykli. Powinniśmy brać przykład np. z Holandii.

  • Krzysiek pisze:
    1
    0

    Rowerzystka, wraz z rowerzystą, postanowili złamać przepisy i przejechać przez przejście dla pieszych (trzeci rowerzysta, zsiadł i przeprowadził bicykl) – kierowca samochodu miał rację, natomiast rowerzysta nie, tyle pieśni w tym temacie.
    Rowerzyści najwyraźniej nie zdają sobie sprawy z tego, że przejeżdżając przez pasy, poruszają się szybciej od pieszego, warto nadmienić w tym momencie, że pieszym NIE WOLNO wbiec ani przebiegać przez przejście, a zanim w ogóle zdecydują się na na nie wejść, mają obowiązek stanąć i rozejrzeć się dookoła, mają także przechodzić na drugą stronę jezdni w linii prostej. Dlaczego tak jest? Otóż dlatego, że kierowca pojazdu który skręca, rozglądając się w lewo, w prawo, po prostu nie ma szansy ich dostrzec, nie może przewidzieć, że ktoś nagle (wbrew nie tyle rozsądkowi co instynktowi samozachowawczemu) postanowi mu wjechać (lub wbiec) wprost pod koła. Wszyscy na drodze muszą zachować ogromną ostrożność, czy to kierując samochodem, jadąc rowerem, czy przechodząc przez jezdnię trzeba po prostu uważać, rozglądać się i mieć głowę na karku – należy pamiętać, że pasy to nie jest przedłużenie chodnika.

  • Rafal pisze:
    1
    0

    Widzę, że wszyscy już tutaj ostro pojechali po rowerzyście, jestem ciekaw czy też się tak trzymacie każdego przepisu jeżdżąc samochodem. Ile osób np. zatrzymuje się na zielonej strzałce? Albo, czy wpuszczacie każdego pieszego przed przejściem dla pieszych? No słucham ile razy się Wam zdarzyło złamać te dwa przepisy? Jestem rowerzystą, codziennie do pracy dojeżdżam rowerem 2 km i mam na swojej drodze 8 przejść dla pieszych, dróg rowerowych oczywiście nie ma. Spytacie czemu nie jadę ulicą? Przez takich debili jak ten kierowca auta na filmiku.

Skomentuj...