Menu

  • Kategorie

  • 148,000 subskrypcji

  • Ponad 64,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Trafił swój na swego

https://www.youtube.com/watch?v=HGBgnRrlsvQ
https://www.youtube.com/watch?v=HGBgnRrlsvQ

12 komentarzy do "Trafił swój na swego"

  • Deeway napisał(a):
    25
    1

    Co się dziwicie? Te KIA mają takie chujowe modulatory, że stojąc obok radiowozu czasami trudno usłyszeć sygnały…

    • Krokiet napisał(a):
      5
      4

      Wszystkiemu sa winni mieszkańcy miast, których w nocy budziły syreny.. Albo słuchać pojazd na drodze i budzi on mieszkańców, albo nikt go nie słyszy nigdy.

      • kris napisał(a):
        2
        1

        tak ale to obowiazuje od 22-6 a tam raczej dzien w p[ełni

        • Deeway napisał(a):
          1
          0

          Jemu chodzi o to, że w nocy jak nie włączą sygnałów dźwiękowych to nie są pojazdem uprzywilejowanym, więc zaczęli robić ciche modulatory, które nie budzą mieszkańców.

          • Ellie napisał(a):
            0
            0

            Wciąż się zastanawiam, czy nie da się zrobić modulatorów z regulowanym stopniem głośności?

  • Marcin napisał(a):
    13
    2

    Problem polega na tym, że Kijanką pomimo czerwonego jechał “na pałę”,
    Osobiście jak prowadzą karocę na dżinglach, to zawsze albo zwalniam, a jak potrzeba to zatrzymuję się do zera zanim się nie upewnie czy ktoś mi nie przywali

    I właśnie jazda na pałę, jest głowna przyczyna wypadkow pojazdow uprzywilejowanych, w razie dzwona Kijanka winna

    • anon napisał(a):
      0
      0

      Jakby jechał na pałę, to by rąbnął. Jak dla mnie wszystko prawidłowo, może poza tym, że panowie z furgonetki mogliby być ciut bardziej spostrzegawczy. Natomiast Kia dojechała do skrzyżowania z dużą prędkością, ale jak widać wyhamował bez większych problemów, przepuścił, pojechał dalej. Nie wiem szczerze mówiąc jaki jest sens tego filmiku.

    • Bartek napisał(a):
      2
      0

      Szacuneczek za Twoją pracę 🙂
      Zawsze rozwalało mnie to, że kierowcy samochodów uprzywilejowanych jadąc na sygnałach, zawsze są odpowiedzialni za ewentualny wypadek. Jeździcie na złamanie karku, żeby ratować czyjeś zdrowie lub życie, a winę w razie wypadku i tak ponosicie właśnie Wy…

      Jako, że bardzo dużo jeżdżę to różnych dziwnych sytuacji z pojazdami na sygnałach widziałem mnóstwo. Sam kiedyś zderzyłbym się z karetką przejeżdżającą w środku dnia przez skrzyżowanie na czerwonym świetle. Jechała bez sygnałów dźwiękowych, jedynie ze świetlnymi. Za nic nie dało się jej dostrzec w oślepiającym słońcu, a na dodatek pierwszeństwa ustępował jej TIR (wysoki, więc nie widziałem karetki). Gdyby nie zatrąbiła wjeżdżając na skrzyżowanie, to stuknęlibyśmy się. W tym wypadku też winę poniósłby kierowca karetki i to – w moim odczuciu – słusznie. Już wielokrotnie widziałem pojazdy jadące tylko na sygnałach świetlnych w środku dnia. I to zazwyczaj nie w ścisłym centrum… Nie potrafię zrozumieć takiego zachowania. Szczególnie, że zgodnie z definicją – samochody te nie są wtedy uprzywilejowane.

      Ponadto, jak już wspomnieliście – rzeczywiście, większość modulatorów jest bardzo cicha. Dlatego bardzo dobrym nawykiem u kierowców tego typu samochodów jest używanie klaksonu podczas dojeżdżania do skrzyżowania i podczas samego przejeżdżania przez skrzyżowanie. Mam wrażenie, że klaksony są znacznie głośniejsze od modulatorów…

      Dlatego w dzień zawsze należy używać sygnałów świetlnych i dźwiękowych, najlepiej wraz z klaksonem. Argument, że można obudzić mieszkańców jest dla mnie argumentem dość marnym.
      W nocy sytuacja wygląda zupełnie inaczej, bo prawda jest taka, że sygnały świetlne mają niebieski kolor właśnie ze względu na to, że bardzo zwraca on na siebie uwagę. Niespecjalnie potrafię sobie wyobrazić, żeby ktoś nie dostrzegł w nocy karetki jadącej tylko na sygnałach świetlnych, bo refleksy od tego oświetlenia pojawiają się zarówno na całej drodze i elementach ją otaczających jak i w naszych lusterkach, jeśli pojazdu uprzywilejowany jedzie za nami.

      Pozdrawiam i jeszcze raz oddaję szacunek za ciężką pracę obarczoną dużym ryzykiem.

  • ziutek napisał(a):
    2
    0

    Coś z tym dźwiękiem kogutach jest nie tak. Jadąc po mieście czasem zdarza mi się usłyszeć radiowóz dopiero, gdy jest już bardzo blisko mnie – radio plus szumiąca klimatyzacja skutecznie mi zagłusza pojazdy uprzywilejowane.

  • polak napisał(a):
    1
    2

    Jedno mrugnięcie koguta w Kia dla niepoznaki, że niby mają wezwanie. Jak nic należy im się wizyta “na dywaniku” i punkty w prezencie.

  • Kacperrkowy napisał(a):
    1
    0

    Chociaż byliby pierwsi na miejscu zdarzenia 😀

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj