Menu

  • Kategorie

  • Po co to wszystko?

Wymuszenie na wstecznym

https://youtu.be/DM_q9c67of4?t=9s
Share Button

33 komentarze do "Wymuszenie na wstecznym"

  • m4ght napisał(a):

    Jestem obecnie we Włoszech. Takie sytuacje jak na filmie zdarzają się przeciętnie dwa razy na godzinę, a wypadków nie ma. Dlaczego? Bo kierowca jadący przed siebie patrzy przed siebie, czy może w coś walnąć. Piesi przechodzą, gdzie chcą przez ulicę. U nas tylko gaz w podłogę i hamulec akustyczny. Gdyby Włosi walili w samochody, które wymuszają to już dawno nie byłoby tu samochodów. U nas nie patrzy się na innego kierowcę, byle tylko zawłaszczyć przestrzeń drogową, a jak ktoś inny popełni błąd? “Co mnie to obchodzi”. Ciekawe czy jakby przez to przejście przechodziła grupa przedszkolaków to czy autor też użyłby hamulca akustycznego? Czy jakby przejechał 5 osób to też by uważał: “ja miałem pierwszeństwo”. Gardzę takimi ludźmi jak autor nagrania.




    5



    4
  • kriss_u napisał(a):

    Ojoj hamulec akustyczny nie zadziałał.




    9



    3
  • Leszek napisał(a):

    Mnie zastanawia różnica w zniszczeniach obu samochodów (widoczna na zdjęciach opublikowanych przez nagrywającego w innym serwisie): Seat nagrywającego jest z przodu dosyć mocno skasowany, a Skoda Superb sprawcy – prawie wcale: lekko odstający zderzak przy nadkolu, stłuczony klosz świateł i trochę zarysowań lakieru.




    0



    1
    • sdds napisał(a):

      Plastykowy zderzak tylny odskoczył i nie widać uszkodzeń. Najprawdopodobniej bez problemu ten zderzak tylny idzie lekko ręką wcisnąć, gdyż ma połamane wzmocnienia. Pas tylny też może być powginany. To mogą być tylko pozory braku uszkodzeń w skodzie.




      1



      1
    • jam napisał(a):

      tak jest zawsze w tego typu sytuacjach – nagrywajacy hamuje, auto nurkuje przodem, wymuszajacy przednionapedowka jadac do tylu ma podniesiony tyl – jakie sa faktyczne uszkodzenia to dopiero mechanik stwierdzi




      1



      1
    • Karol napisał(a):

      Strefa zgniotu mówi to Tobie coś. Dlatego przednie uszkodzenia są znacznie większe.




      3



      0
      • Leszek napisał(a):

        @Karol: wiem, co to jest strefa kontrolowanego zgniotu, ale ona występuje zarówno przed, jak i za kabiną pasażerską, więc tył sedana też powinien się “złożyć” przy uderzeniu. Myślę, że tutaj powód różnicy uszkodzeń był inny: po prostu narożnik Skody (mniejsza powierzchnia) wbił się niczym przecinak w płaską powierzchnię przodu Seata – zgodnie z prawami fizyki. Poza tym zewnętrzny brak uszkodzeń Skody może być pozorny – jak trafnie zauważyli @sdds i @jam.

        P.S. Przypomina mi się stary kawał. Co ma wspólnego Fiat 126p z Mercedesem? Strefa kontrolowanego zgniotu kończy się na silniku. (:-)




        1



        0
    • mkst napisał(a):

      Z doświadczenia oglądania wypadków w internecie, tak to właśnie najczęściej wygląda. Też mnie to zawsze dziwiło, ale nie zastanawiałem się czemu tak jest. Ale tak jak @Karol napisał “strefa zgniotu”, to to ma sens, chodzi o wytracenie energii się domyślam.




      0



      0
    • ŁukaszP napisał(a):

      Nie zawsze widać, u mnie przy stłuczce na niewielkiej prędkości (ruszałem na zielonej strzałce, zatrzymałem się bo wyszedł pieszy kierowca za mną się zagapił i nie zauważył mojego zatrzymania), były dosłownie dwa niewielkie wgniecenia. Nalegałem mimo to żeby przejść całą procedurę itp itd (drugi kierowca chciał załatwić sprawę polubownie). Po wizycie w serwisie i wstępnej ocenie wyliczyli mi 9 000 koszty naprawy, ostateczna suma doszła do 16 000. Naprawiałem w ASO, rzeczoznawca ubezpieczyciela zgodził się z wyceną.

      Okazało się że na zewnątrz prawie nic, w środku energia rozproszyła się po strefach zgniotu itd ale całość tyłu do wymiany, Klapa bagaznika w środku rozwalona, te wszystkie pierdzielniki co amortyzują i rozpraszają, zderzak i co pod zderzakiem, jakaś belka i tak dalej.




      0



      0
  • HanHan napisał(a):

    Wydaje mi sie jednak ze mozna było uniknac tego zdarzenia. Skoda juz z daleka wygladala na taka ktora moze wymusic. Do spotkania bylo z 2,5 sekundy, kiedy to wyraznie kierowała sie na kurs kolizyjny. Mysle ze to wystaczajaco czasu zeby temu zapobiec. Kierowanie samochodem to myslenie za dwoch, a tak to tylko zostalo powiedziec “ku*wa” na samym koncu.




    11



    20
    • Adam napisał(a):

      Mi też wydaje się, że można było tego uniknąć. Cofający już z daleka powinien zauważyć auto jadące główną drogą. Od momentu rozpoczęcia cofania do kolizji minęły 3 sekundy. Doliczyć trzeba czas przed cofnięciem, w którym to kierowca powinien się rozejrzeć. Myślę, że to daje wystarczająco dużo czasu żeby nie wymuszać pierwszeństwa. Kierowanie samochodem to przede wszystkim staranie się żeby nie zrobić komuś krzywdy i nie odwalić takiej maniany jak cofający.




      32



      4
      • HanHan napisał(a):

        No i to jest właśnie ta szeryfoska polska jazda. Byle do przodu bo mogę. Bo cofający powinien się upewnić. Skoda popełniła błąd. Moze kierowca spojrzał na drogę nic nie jechało a gdy wycofywał schował mu się w dość grubym słupku tylnym. Nie wiadomo. Nagrywający miał lepsza widoczność i ocenę sytuacji, miał prawo jechać, ale intencje Skody były łatwe do przewidzenia i można było temu zapobiec albo ograniczyć skutki tego błędu. Czemu w takiej sytuacji nie pomóc. Szeryfy zasrane twoja mać i nie poruszam tu kwestii czyja wina tylko tego czy kierowca seata zrobił wszystko żeby to się nie stało, ale ciężko wymagać od szeryfów czytania ze zrozumieniem. Gdy widzę taka sytuacje zwalniam. Jestem ostrożny na wyjazdach z parkingów marketowych, przy dużej prędkości zachowuje bezpieczna odległość, gdy widzę ze komuś zapalają się światła stopu sam automatycznie hamuje (co mi kilkukrotnie uratowało przedni zderzak). Może dlatego ponad 10 lat mam bezszkodowej jazdy. Na drodze powinno być partnerstwo a nie udowadnianie kto ma pierwszeństwo nawet za cenę własnego zdrowia czy życia. A wy jemioły dalej jeździjcie z przeświadczeniem ze jak mam pierwszeństwo to nic mnie nie zatrzyma i nic mi się nie stanie a później płaczcie ze ubezpieczyciele podnoszą stawki.




        7



        4
        • Adam napisał(a):

          Dużo piszesz a strasznie mało z tego wynika. Na starcie winny dla ciebie był nagrywający. Zero pomyslunku, zero potępienia dla tego który stworzył zagrożenie.
          Zrozum, że możesz być najuwazniejszym kierowcą świata ale jesli będziesz miał pecha i trafisz przed sobą na debila, który spowoduje wypadek to twoja bezwypadkowa passa się skończy. Wyobraź sobie że wrzucisz wtedy nagranie zdarzenia do internetu i będziesz musiał czytać komentarze takicch troglodytów o tym jak to twoja wina bo nie przewidziales że masz do czynienia z idiotą który nie powinien mieć prawa jazdy na pierwszym miejscu.

          Szukasz winnego po zlej stronie.




          3



          3
        • motocyklista napisał(a):

          “HanHan” trafnie Ci odpowiedział “Adam”, a Ty dalej uparcie klepiesz swoją filozofię.
          Nie każdy jest alfą i omegą, że będzie odczytywał intencje kierowcy Skody. Może kierujący Seatem został oślepiony słońcem?
          Jak zwykle zaczyna się obwinianie “boguducha” winnego poszkodowanego. To kierujący Skodą ma się upewnić przy włączaniu się do ruchu, i kolejny przepis – w trakcie manewru cofania. Jeśli nie widzę – nie jadę. Ot i cała filozofia. Taka to ujma poprosić o pomoc przy cofaniu jakąś osobę trzecią?




          3



          1
    • Leszek napisał(a):

      Łatwo jest tak komentować post factum. Kierujący na pewno mógłby uniknąć zdarzenia, gdyby w ogóle nie wyjeżdżał na drogę. Ja prawdopodobnie też nie zareagowałbym wcześniej, myśląc, że gość ze Skody, owszem, wycofuje, ale zrobi to ostrożnie, a nie wjedzie “na żywioł” tyłem na skrzyżowanie.

      Co do prędkości samochodu nagrywającego, wydaje się ona zbyt duża, ale może to być tylko złudzenie. Sam nieraz jestem zdziwiony, gdy oglądam nagrania ze swojego rejestratora – prędkość jest normalna (jest zapisany pomiar z GPS), a wydaje się, jakbym gnał na złamanie karku. Możliwe, że ustawienie kamery powoduje taki efekt (wysunięcie w kierunku maski).




      6



      1
    • micra napisał(a):

      Oczywiście, że można było uniknąć tego zderzenia – jest to przecież ujęte w przepisach – pod nazwą “ograniczone zaufanie” – jeżeli ktoś zachowuje się dziwnie to nie pokazujemy, że mamy pierwszeństwo, tylko zwalniamy/hamujemy.

      Ponadto nagrywający jechał chyba zbyt szybko.




      3



      6
      • Adam napisał(a):

        micra znalazł sposób na unikanie wypadków – wystarczy mieć bardzo ograniczone zaufanie. Tak bardzo żeby wcale nie wyjeżdżać na drogi. Wtedy nikt na tobie nie wymusi pierwszeństwa.

        Brawo. Świetna logika.




        5



        1
        • HanHan napisał(a):

          Wjeżdżać we wszystkich, którzy się zagapili, popełni błąd, wymusili pierwszeńswo etc.

          Brawo. Świetna logika.




          2



          3
      • motocyklista napisał(a):

        “micra” rzeczywiście bardzo dziwne zachowanie kierującego Skodą. Jak chciał cofać to zapaliły mu się światła biegu wstecznego. Od razu to jest sygnał, aby kierujący poruszający się po jezdni z pierwszeństwem przejazdu stawał w miejscu.
        “Ponadto nagrywający jechał chyba zbyt szybko.” Yhym i co jeszcze? Na jakiej podstawie wysnułeś swoje wnioski?




        0



        0
    • byko napisał(a):

      Tak samo skoda miała 2,5 sekundy na wyhamowanie ja jej droga hamowania to praktycznie “0”. Po za tym to kierowca skody przy cofaniu miał praktycznie same obowiązki upewnienia się czy może bezpiecznie wyjechać i czy nie stwarza zagrożenia. Po za tym jest jeszcze coś takiego jak droga reakcji (droga jaką pokonuje kierowca od ujrzenia zagrożenia do zareagowania na niego – średnio czas reakcji jest ok. 1s), więc wbrew pozorom na hamowanie już nie ma za dużo czasu, a jeszcze podejrzewam, że ten seat nie miał ABS-u.




      1



      0
    • jocker napisał(a):

      Nawet tak nie pisz bo cię tu zjedzą. Tutaj zasada jest taka mam pierwszeństwo z drogi barany. Póki sam jeden z drugim auta nie rozwali




      0



      1
  • edw napisał(a):

    Chociaż sprawca nie próbował oszukiwać po kolizji, jak na polskiego kierowcę to niestety rzadkość.




    2



    1
  • Leona napisał(a):

    Wina radia. Kiedy ludzie się nauczą, żeby nie słuchać tej piosenki w samochodzie?




    5



    9
  • małopolan napisał(a):

    Wymuszenie no było, ale widząc że gościu wyjeżdża w taki sposób to można było wcześniej hamować…. chyba że nagrywający zap…dala 100 km/h no to musiało się tak skończyć….




    11



    11
    • motocyklista napisał(a):

      Czemu nie dałeś mu 200km/h? Takie słabe noty u Ciebie? Zauważyłeś, że słońce świeci prosto na przednią szybę? Wystarczyło odpowiednio się zachować, aby nie doszło do zdarzenia – mowa tu o kierującym Skodą.




      0



      0
  • Adam napisał(a):

    Tak, zapier… A kamerka zawsze świetnie oddaje rzeczywistą prędkość.




    16



    2
  • Karol napisał(a):

    Ale zapierdalał nawet mi go nie szkoda. Ma tak zajebistą reakcję, że dobrze że to nie było dziecko na rowerze.




    13



    19
    • motocyklista napisał(a):

      Kolejny ekspert internetowy. A co miał robić kierujący Seatem? Uciekać w barierę energochłonną? Kierujący Skodą odjeżdża, a z rozbitym autem i problemami u pracodawcy (bo na YouTube autor nagrania pisał, iż auto jest firmowe) zostaje poszkodowany kierowca.




      0



      0
  • Tomek napisał(a):

    Trochę zapier…ał… Nie dał sobie czasu na reakcję.




    6



    14
    • motocyklista napisał(a):

      Zareagował – hamował i użył sygnału ostrzegawczego w postaci klaksonu. Wystarczy.
      Natomiast na wszystkie bodźce użyte nie zareagował kierujący Skodą. Nie upewnił się przy włączaniu do ruchu (bo jego zatrzymanie nie było spowodowane sytuacją na drodze), nie upewnił się wykonując manewr cofania, nie powstrzymał się od manewru słysząc klakson).




      2



      0
  • Adam napisał(a):

    To się zaraz zacznie hejt na nagrywającego za hamowanie klaksonem i milczenie na temat stworzonego zagrożenia przez cofającego…

    A, że spadek obrotów i hamowanie było na kilka sekund przed klaksonem to już mało kto zauważy.




    20



    3

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI

  • Blogi