Menu

  • Kategorie

Zaśnięcie za kierownicą

Opis autora:

“Kilka dni temu zmęczony po pracy zasnąłem. Nawet nie wiem, w którym momencie i jak to się stało, ale się stało.
Poza wyczepionym zderzakiem nic większego się nie wydarzyło. Mogło być dużo gorzej.”

https://www.youtube.com/watch?v=ekS5aOyWBnc
Share Button

29 komentarzy do "Zaśnięcie za kierownicą"

  • Adam napisał(a):

    Kilkanaście lat temu wracałem z handlarzem aut z Niemiec, grubo ponad 1200 kilometrów za kółkiem spędził. Byliśmy 10 kilometrów od domu – powiedział, postój, muszę się wyspać bo nie dam rady.Wiem jedno, nieważne ile do domu – NIC NA SIŁĘ, ZATRZYMAJ SIĘ, WYŚPIJ, JEDŹ DALEJ 🙂

  • Lopez napisał(a):

    Piosenkę to sobie wybrał idealną. A tak swoją drogą to może zdarzyć się każdemu. Nie ma co walczyć z tym na siłę. 20 minut snu na parkingu potrafi zdziałać cuda. Mnie też się to kiedyś zdarzyło ale na szczęście nic się nie stało. W momencie gdy zacząłem łapać pobocza ocknąłem się.

  • Leszek napisał(a):

    Wyrazy uznania dla autora nagrania za umiejętność przyznania się do błędu – ku przestrodze dla innych. Niestety, mnie też zdarzyło się dwa razy zasnąć za kierownicą – na 1-2 sekundy. Na szczęście od razu ocknąłem się zanim wydarzyło się coś złego. Jak słusznie zauważyło wielu moich Przedmówców, gdy bierze senność, jedynym rozwiązaniem jest postój i sen. Nie pomoże kawa, “energetyki”, głośna muzyka, ani otwarte okna. W dzień do zregenerowania mózgu czasami wystarczy kilka lub kilkanaście minut drzemki. W nocy już nie jest to takie proste, ponieważ organizm sam dopomina się snu – zwłaszcza w godzinach 1:00-5:00. Jeżeli faktycznie muszę wtedy jechać, staram się wcześniej przespać przez co najmniej 3-4 godziny.

  • Radeczek napisał(a):

    podziwiam postawe kierujacego ze swoj blad opublikowal, bo myslalem ze fala hejtu sie na niego wyleje..
    ale fart byl i to spory

    14
  • cezar napisał(a):

    Taki “rów” to najlepszy energetyk, odechciewa się spania na dobrych kilka godzin 🙂

  • Abc napisał(a):

    Kiedyś, lata temu podobna sytuacja – letni świt i wyjazd Borewiczem na giełdę samochodową, kolega handlarz za kółkiem. Na szczęście siedziałem na miejscu pasażera i złapałem za kierownicę.

  • Lukasz napisał(a):

    Mnie pomaga 7-8 min drzemka. Lepiej niż dowolny energetyk.

    Natomiast warto sprawdzić czy się nie ma bezdechu sennego – większośc ludzi która cierpi na tę przypadłość nie wie. Przez to się nie wysypiamy i sporo łatwiej wówczas o taką przemożną senność nie do opanowania. Bezdech warto diagnozować i leczyć. Męzczyźni, zwłaszcza z nadwagą, są w grupie wysokiego ryzyka. Da się to na różne sposoby skutecznie leczyć.

    10
  • Nicol napisał(a):

    Piosenka wygrała 😀

    44
  • Io napisał(a):

    Jesteście mordercami!

    36
  • Sokol napisał(a):

    Film pokazuje to co przez 8 lat bycia Przedstawicielem Handlowym zdarzyło mi się dwa razy. Nie wierzcie, że papieroch, otwarte okna czy super energol was obudzi.. W pewnym momencie mózg się wyłącza i po prostu spicie. Tylko zjechanie na pobocze na 15/30 minut i przyśnięcie pomoże na dojechanie do celu. Lepiej dojechać o te 20 minut później niż wcale. Tutaj kierowca miał szczęście, że zjechał na prawo. Bo spotkanie z tirem już by tak szczęśliwie się nie skończyło.

    51
    • Razi napisał(a):

      Mi pomagają audiobooki, które często można nawet z YT puszczać. Nie ma nic gorszego przy zasypianiu niż monotonna muzyka.

      11
      • murderbydolly napisał(a):

        jak słucham radia centrum gdzie puszczają “ROCK” to faktycznie idzie zasnąć ale jak sobie wrzucę na mp3 np. dyskografię Children Of Bodom to co innego 😛

      • Tomaszek napisał(a):

        Mi w krytycznych sytuacjach pomaga kapitan Grudolf

    • JArek. napisał(a):

      Dokładnie.
      Mi nie pomaga żadna kawa, żaden energetyk.Te używki ożywiają mnie na 20 minut, później wszystko wraca.
      Drzemka 20 minut potrafi dać energię

    • Michał napisał(a):

      Mojemu tacie raz się zdarzyło zasnąć na sekundę. Od razu się ocknął i nic się nie stało, ale od tego czasu robi regularne przerwy chociażby na drzemkę, bo sytuacja go nieźle wystraszyła. Uczmy się na cudzych błędach 🙂 Fajnie, że autor nagrania upublicznia nagranie!

  • edw napisał(a):

    Często nie zauważamy że się starzejmy. Gdy mieliśmy np. 18 lat to mogliśmy prowadzić całymi godzinami bez zmrużenia oka. Po 10-20latach wydaje nam się, że mamy takie same możliwości, a to błąd.

    28
    1
  • g napisał(a):

    I juz wiem ze jak bede widzial takie zachowanie samochodu kiedys to na wszelki wypadek zatrabie.

  • Stary Szofer napisał(a):

    Zmęczenie to podstępny wróg – dwa razy w życiu na drodze “zamknęły mi się oczy” – o dwa razy za dużo… teraz zawsze w trasie mam red-bulla – wymieniam, jak się skończy data ważności, ale zawsze jest. Gdy czuje, że “mam dość” odpuszczam, zjeżdżam na parking. Koledzy, pilnujmy się, bo tak jak autor napisał – nie zauważymy, kiedy zamkną nam się oczy…

    15
    • motocyklista napisał(a):

      Też jestem w tej grupie nieszczęśników.
      Zasnąłem za kółkiem raz (na szczęście miałem pasażera obok, który przejął na chwilę kierownicę i dzięki niemu uniknęliśmy czołówki). Nawet nie pamiętam jak mi się oczy zamknęły i czy w ogóle się zamknęły – po prostu na chwilę obraz zanikł, świadomość.
      O ten jeden raz za dużo. Teraz wiem, kiedy jestem zmęczony – zdarzyło mi się jeszcze dwa razy jechać zmęczonym (i to krótkie trasy – do 50km). Raz motocyklem i raz samochodem. W przypadku motocykla – spóźnione reakcje (choć się pilnowałem) a samochodem ledwo dotoczyłem się na pobocze, żeby się zdrzemnąć na 15min. – 2km od domu.

      Różne mam metody aby pobudzić koncentrację (ale jak widzę, czuję, że już jest ten moment – to zjeżdżam na pobocze lub oddaję kółko pasażerowi).
      Mam też dobry test, czy jest ze mną okej – parkowanie równoległe tyłem. Jeśli nie dam rady na jeden raz – bez szemrania nie siadam tego dnia więcej za kółko bez solidnego odpoczynku.

      I tak jeszcze na koniec komentarz odnośnie muzyki – muza adekwatna do sytuacji – sic.

      • Łukasz napisał(a):

        Wy tacy wirtuozi i śpicie za fajerą? Niemożliwe wprost 🙂 Przecież jazda autem to takie nic 🙂

        • motocyklista napisał(a):

          Ja jestem amatorem:) a kolejne – że potrafię się przyznać do błędu (nie stawiam siebie ponad innych – nie jestem zarozumiały). 🙂
          Opryskliwy tak 🙂

  • jam napisał(a):

    no stary, wygrales zycie biorac pod uwage okolicznosci i efekt (tir, drzewa, jakies roboty)

    38
  • Andrzej napisał(a):

    I ta idealnie dopasowana piosenka “Zamknij na chwilę oczy…”

    38

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Wrz 19 2018
    Polskie Drogi #124
  • Wrz 18 2018
    Bliskie spotkanie z motocyklistą
  • Wrz 18 2018
    Zawracanie zakończone kolizją
  • Wrz 18 2018
    Dachowanie 81-letniego kierowcy
  • Wrz 18 2018
    Agresja drogowa
  • Archiwa