Menu

Kategorie

  • Ponad 55,000 polubień

  • PD w mediach

  • Wszystkie odcinki PD

  • 124,000 subskrypcji

  • POSTY GOŚCI

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

  • Subskrybuj

    Wprowadź swój adres e-mail aby otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach

Polskie Drogi 52

https://www.youtube.com/watch?v=DuUJIRXa4ls
https://www.youtube.com/watch?v=DuUJIRXa4ls

74 komentarze do "Polskie Drogi 52"

  • Go napisał(a):
    136
    3

    Oglądam i myślę sobie, że odrobina życzliwości i połowy tych zdarzeń by nie było…

    • G napisał(a):
      64
      2

      Dokładnie tak. Spora część tych sytuacji to po prostu nagrywający bezsensownie egzekwujący swoje pierwszeństwo. Odrobina zastanowienia się i chęci pomocy innym kierowcom, a byłoby bez żadnych nerwów i płynnie.

    • Kuba napisał(a):
      22
      1

      Chyba nawet więcej niż połowa…

    • Pio napisał(a):
      32
      1

      Raczej odrobina myślenia za kierownicą i połowy tych zdarzeń by nie było… Może dzięki temu braku życzliwości sprawcy w przyszłości będą bardziej uważni i zaczną ruszać głową.
      Niestety większość przedstawionych kolizji jest w wyniku ewidentnej ignorancji przepisów i innych użytkowników drogi.

      • Sławek napisał(a):
        15
        1

        Dzisiaj stałem w Starachowicach na rynku. Czekałem aż żona z dzieckiem kupi sobie lody. Traf chciał że stałem obok miejsca parkingowego dla niepełnosprawnych, które było wolne. Ja czekając w sumie ok 5 minut widziałem 2 auta, gdzie w pierwszym przypadku osoba zobaczyła (chyba niechcący) znak dla niepełnosprawnych i odjechała zaraz z miejsca). Druga osoba (w starszym wieku…), zaparkowała i się tłumaczyła że na chwileczkę i że nie widziała znaku! Powiedziałem, że jak nie widzi znaków to niech nie jeździ, bo komuś krzywdę zrobi. No dosłownie masakra…

    • RP napisał(a):
      24
      0

      Trzeba wziąć pod uwagę, że obraz z kamery to nie jest obraz z oczu kierowcy,. Czasem w tym ułamku sekundy kierowca patrzy w lusterko, na wskazanie prędkościomierza itd. Poza tym obraz kamery jest szerszy niż wzrok człowieka. Sam miałem kilka sytuacji, które były niebezpieczne z winy innych a na obrazie z kamery wygląda to jakbym miał wiele czasu na reakcję…

    • kriss napisał(a):
      3
      1

      Film nr 2 Nie mogę się zgodzić. Nagrywający zmienia pas żeby włączający się mogli to spokojnie zrobić a jeden z nich się spieszy i przecina 2 pasy.
      Nr 3 zgoda dziewczyna ma klapki na oczach i sądząc po jej reakcji nawet go nie widziała ale to co zrobił bus to masakra-na samym przejściu dla pieszych.
      Nr 4 gościu prubuje skręcić w lewo z pasa na wprost i w prawo jak nagrywający miał tego uniknąć???
      Nr5 nagrywający zwalnia i puszcza corsę, chyba najlepiej by było gdyby w ogóle się zatrzymał a i tak wątpię żeby to go uchroniło przed tą kolizją.
      Nr 6 szacun dla nagrywającego.
      Nr 7 8 9 10 bez komentarza
      Nr 11 i 12 brawo dla nagrywających.
      Nr 13 nie raz wpuszczałem wcinających się z podporządkowanej ale w tym przypadku wyglądało na to, że ten z prawej nie będzie chciał wymuszać.
      Nr 14 ??????.
      Nr 15 był czas była reakcja.
      Nr 16 mam wolny pas to wjadę na drugi pod koła, nagrywający bez szans chociaż prawie się udało uniknąć.
      Nr 17 reakcja nagrywającego była tak dobra, że nawet gdyby tamten nie zjechał to podejrzewam, że nie byłoby kolizji.
      Nr 18 tutaj jak dla mnie trochę za szybko myślę, że tu faktycznie możnaby było tego uniknąć.
      Nr 19 MASAKRA !!!!
      Nr 20 wiadomo.
      Nr 21 tego się nie spodziewałem.

      • do krissa napisał(a):
        2
        0

        cóż za analiza.. pogratulować tylko.

      • Rafał napisał(a):
        2
        0

        Nr 4 – wcale nie chce skręcać w lewo, tylko wyprzedzić ciężarówkę z prawego pasa. Gość na lewym mocno przyspieszył jak tylko skręcający zjechał mu z drogi, a bmw nie zdążyło wjechać na lewy pas.
        Nr 5 – ja tam nie widzę by nagrywający chciał ją puścić, wg mnie ewidentne wymuszenie odszkodowania. I jeszcze to robienie miejsca na przystanku, trzeba było zrobić miejsce jak corsa chciałą zmienić pas.

        • kriss napisał(a):
          2
          0

          Zacznę od tego, że jak większość tu zaglądających robi to po to żeby być lepszymi kierowcami i unikać takich sytuacji. Komentaże też są ważne bo pokazują co dany kierowca myśli w danej sytuacji i można potem na drodze przewidzieć (niekiedy) jak kto się zachowa.
          Aco do tych dwuch sytuacji to nr 4 masz rację Rafał, że facet przyspieszył, ja tylko myślę, że nie dla tego, że chciał przywlić tylko po prostu jechał prosto i gdy tamten skręcił było miejsce żeby przyspiesyć. Na tym drugim też nie chcę wieszać psów może i chciał wyprzedzić ciężarówkę bo zobaczył,że ten obok skręca w lewo i robi się miejsce ale po prostu się przeliczył. Co do nr 5 to jest to dla mnie najtrudniejsza sytuacja do oceny bo można ją interpretować w dwie strony : to co ja widzę – corsa włącza się do ruchu nagrywający “che” ją wpuścić-zwalnia corsa też zwalnia potem oba przyspieszają jak dla mnie możeto być równie przypadkowe jak i celowe ale wygląda tak, że gdyby corsa nie przestraszyła się pasa wyłączonego z ruch i pociągnęła parę metrów dalej to nie byłoby tej sytuacji.
          PS.Był odcinek PD w którym fakycznie większość nagrywających mogło uniknąć kolizji tutaj tak nie myślę.

    • SpecU napisał(a):
      2
      0

      Niektórzy nawet przyspieszają na kolizję…. (1:42)

    • Grzegorz napisał(a):
      1
      0

      Wydaje mi się że niektórzy nagrywający celowo przyczyniają się do spowodowania kolizji.

    • juuulek napisał(a):
      1
      0

      a kij z życzliwością, ale odrobina znajomości, no nie wiem, powiedzmy art 24 ust. 6 UPoRD i stosowanie się do przepisów wystarczy 😉

    • Grzegorz napisał(a):
      0
      0

      Po obejrzeniu tego odcinka miałem napisać to samo ale widzę ze nie tylko ja mam takie zdanie wiec Kierowcy trochę życzliwości !!!!!!

  • Andrew napisał(a):
    56
    0

    1:45 Koleś ewidentnie zwolnił, puszczał corsę a potem specjalnie dodał gazu i w nią puknął. W ogóle przeraża mnie to jak widzę jak niektórzy jeżdzą.

    • Mikołaj napisał(a):
      36
      1

      Dokładnie. Chamstwo i celowe prowokowanie kolizji…

    • Piotr napisał(a):
      2
      13

      Nie wiem czy widzisz ale skończył się już pas jezdni i zaczęło się pole wyłączone z ruchu (tzw. kreskowane ) a on jedzie ze stalą prędkością to ta corsa coś odwala przyspiesza zaraz zwalnia i później wyłącznym pasem przyspieszyła i wyszło tak.

    • abc napisał(a):
      10
      0

      2;20 – brawo dla kierowcy za ogarniecie odruchu odrazu bo inaczej dzieciak by dostał.
      Tak sie właśnie kończy jazda na zderzaku na takich drogach/przez takie wioski, o ile osobowka RACZEJ wyhamuje ( ale kompilacja nr 51 mnie o tym wcale nie przekonuję ) to coś cięższego raczej nie ma szans.

      Zobaczcie kiedy mercedes włączył kierunek – po wciśnieciu hamulca – za to się powinno kurwa karać – JAK MNIE TO IRYTUJĘ I WKURWIA jak ktoś najpierw hamuje a dopiero potem włącza kierunek. Myślę, że policja mogłaby kierowcą mercedesa się zająć( bo na pewno w lusterku wstecznym widzi, że ma za sobą solówke)
      pozdr

      • abc napisał(a):
        0
        0

        sorry to nie tu miało być, miało być jako głowny komentarz a nie odp.
        co nie zmienia faktu ze ta sytuacja też na malowanie błotnika z oc

  • Kuba napisał(a):
    29
    5

    3:20 – przypierdoliłbym dziadkowi że by się nie pozbierał za te sapy. od kiedy to po przejściu dla pieszych można rowerem jeździć ? sam bardzo dużo jeżdżę i tylko po przejazdach. na przejściach niestety trzeba ruszyć dupę na dół i przejść..

    • kierownik napisał(a):
      17
      1

      Oczywiście ewidentna wina rowerzysty. Ale z drugiej strony nie wyobrażam sobie ruszania autem z głową obróconą w lewo, nie obserwując w ogóle czy coś jest przed autem. Zamiast rowerzysty mógł być tam pieszy.

    • sprzet napisał(a):
      2
      1

      Fakt, wina rowerzysty, takie przepisy. Z drugiej strony w sumie jechał z taką prędkością, że równie dobrze mógł to być pieszy. Kierwoca passerati miał go totalnie przed maską w momencie ruszania, nie wiem gdzie on patrzył.

    • RRk napisał(a):
      7
      4

      Wina rowerzysty za kolizję? Nie wydaje mi się.
      Za przejazd przez przejście jak najbardziej należy mu się mandat, ale gość jechał tempem pieszego – gdyby prowadził rower efekt byłby ten sam, albo gorszy (odjechał w prawo, tak by dostał strzał w nogę).
      Dodatkowo pani w tedeiku stała na przejściu, nie patrzyła w stronę w którą jedzie i nie ustąpiła pierwszeństwa osobie która znajdowała się na przejściu. W tym momencie to nie ma znaczenia czy prowadził czy jechał.
      To sobie teraz sam odpowiedz komu należałoby “przypier. że by się nie pozbierał za te sapy”.

      • M. Ż. napisał(a):
        2
        1

        Ten rowerzysta nie nie jechał przez przejście tylko przez środek skrzyżowania nie mając pierwszeństwa. Taka tam drobna różnica.

    • Michal napisał(a):
      2
      1

      Chyba za wygodne te siodełka teraz robią, albo tak wchodzą w tyłek, że ciężko zsiąść z roweru kiedy jest to KONIECZNE. Ciekawe czy ci ludzie śpią też z tymi rowerami?

  • q napisał(a):
    21
    0

    Jak zwykle swietne studium przypadku – dziekuje.
    ps: ostatnia sytuacja…. masakra

  • Mnietek Mechanik Peżotów napisał(a):
    9
    0

    Oj, ten ostatni film mnie trochę zaskoczył – aż podskoczyłem widząc ten końcowy strzał. Ktoś zatrzymał się na awaryjnych i prawie dostał zderzakiem – dobrze, że nie wysiadł.

  • Damian napisał(a):
    4
    2

    Ten na końcu to oczy miał chyba w Dupie ze nie zauważył ze stoi przed nim rozkraczony… Ps tych co wyprzedzają na trzeciego ryzykując życie niewinnych osób zajebał był z miejsca !!!

    • on napisał(a):
      0
      5

      Mógł nie widzieć ze względu na pogodę i cień w którym zatrzymało się tamto auto.

      • Deeway napisał(a):
        18
        0

        Skoro gówno widzi ze względu na pogodę, to nie zapierdala się…
        Masz dostosować prędkość do panujących warunków pogodowych- tak, by wyhamować oraz zobaczyć ew. przeszkodę.

  • Olo napisał(a):
    7
    0

    Dość dużo przekleństw w tym odcinku

  • on napisał(a):
    10
    1

    Go – to prawda. W paru sytuacjach wystarczyłoby puścić gaz i bez problemu. Ale lepiej walnąć, nagrać, pokrzyczeć.

  • krystian napisał(a):
    0
    1

    2:02 celowe?

  • epicki napisał(a):
    2
    0

    W ostatnim filmiku berlingo wali w avensiskę bez żadnej reakcji na hamulec, wiem, że tam jest droga ekspresowa i łuk, ale nie aż taki aby nie zobaczyć rozwalonego auta na lewym pasie.

    • Kacper napisał(a):
      8
      0

      Reakcja jakaś była. Zobacz że nie uderza go centralnie przodem tylko sam już jest w poślizgu. Świateł hamulca nie widać, żeby były włączone, ale on bokiem trochę już leciał i słychać przed uderzeniem coś jak pisk…

      A co do reszty przypadków – też tak uważam. W wielu wypadkach bezmyślne egzekwowanie swoich praw. Widzę że ktoś jedzie obok, pas się kończy, ma włączony kierunkowskaz, jest sporo miejsca, to czemu mam go nie wpuścić? Ja wolę wpuszczać w takich sytuacjach (wyraźnych i nie że wszystkich) niż obetrzeć się z kimś i mieć kilkadzięsiąt minut zmarnowanych, a potem bujać się z ubezpieczeniem i naprawą. Nie wiem po co ludzie to robią. Kurde, mi szkoda nerwów i czasu. Staram się niedopuścić do takich sytuacji, nawet jeśli miałaby to być czyjaś wina…

      • Kamil napisał(a):
        1
        0

        Dokładnie tak, przez wpuszczenie jednego auta korona mi z głowy nie spadnie, a pozwoli uniknąć problemów

      • Paweł napisał(a):
        0
        0

        Niby zgoda i też tak robię, jeśli ktoś jedzie przede mną i miałbym troszkę przyhamować (zrzez się poniekąd swojego pierwszeństwa). Niemniej ten bus w 0:50 działa perfidnie. Wie, że będzie zwężenie, wie, że nie jest na prawie i specjalnie przyspiesza by być z przodu i liczyć na życzliwość. Kiedy się nie doliczył to sie po prostu wpieprza, licząc na ustępliwość.

        Równie dobrze w momencie gdy jechali jeszcze równolegle mógł po prostu zwolnić, zamiast przyspieszać i wjechać za, zamiast przed nagrywającym. ja tak zawsze robię gdy nie jestem na prawie (chyba, że ktoś mnie ewidentnie sam wpuszcza), ale nie – cham z busa musi być ten jeden pojazd z przodu, choć nie ma pierwszeństwa.
        Tym razem przyjdzie mu za to zapłacić.

  • AndrzejJędrzej napisał(a):
    0
    0

    6:45 – talent do jazdy samochodem.

  • dsds napisał(a):
    23
    4

    Obejrzalem pierwsze 2 minuty filmu i doslownie KAZDA sytuacja konczaca sie stluczka powstaje w wyniku chamstwa nagrywajacego. Widac ze pas sie konczy, ze samochod obok bedzie musial zmienic pas to zamiast zachowac sie zyczliwie lepiej przyje*bac i zmarnowac sobie mase czasu ale przynajmniej pokazac kto jest KROLEM drogi. Przykre, bo powoli zaczyna to wygladac jak ruskie drogi.

  • AAAAA napisał(a):
    7
    3

    Szkoda tylko, że ludzie zamiast normalnie przyjąć to na klate – tym bardziej ze nie z ich winy – to rzucają mięsem jak stado niewychowanego bydła :/ jak tak można wyzywać.

    • sprzet napisał(a):
      6
      3

      Ludzi w silnych emocjach zaklną sobie we własnym samochodzie, a zawsze się znajdzie jakiś oburzony kulturny. Ty to najwyżej kurza noga powiesz jak Ci ktoś auto poklepie pewnie?

      • M. Ż. napisał(a):
        4
        0

        Nie. Spróbuję wyjaśnić sytuację, a jak się nie uda to wezwę policję. Rynsztokowe zachowanie nie cofnie czasu.

      • Kacper napisał(a):
        3
        0

        Też miałem 3 stłuczki w ciągu 8 lat i za każdym razem przeklinałem. Tuż po uderzeniu. Ale wychodzę z samochodu to mimo nerwów pytam czy nic nie stało się sprawcy i traktuję sytuację jak problem – uspokoić się i znaleźć rozwiązanie. Nie ulży mi od wyzywania i przeklinania, tylko jeszcze bardziej się nakręci sytuacja.
        Miałem sytuację, że była ewidentna wina gościa, ale on twierdził że ja byłem winny, podjechał zaraz kolejny i twierdził że to również moja wina i że jest świadkiem. Zapytałem sprawcę 3 razy czy piszemy oświadczenie o jego winie czy wzywamy policję. Za każdym razem twierdził, że to ja jestem winny. Akurat przejeżdżała policja, więc ich zawołałem. Efekt? podszedł ze mną do radiowozu i powiedział, że tak, to jego wina i się dogadamy. Spytałem po raz kolejny czy na pewno oświadczenie o jego winie będzie i potwierdził. Policja odjechała, a my na parkingu załatwiliśmy to spokojnie. Tyle. A pan świadek odjechał jak tylko radiowóz się zatrzymał…

  • Nace napisał(a):
    4
    4

    Kierowca Peugeota z ostatniej sytuacji powinien dozywotnio stracic lejce i isc siedziec. Ktos wie co z poszkodowanymi? Strzal byl konkretny w chuj.

  • kolomansky napisał(a):
    0
    0

    W pierwszym filmie jakieś niedozwolone zabezpieczenie linka jest przy bezpieczniku – wąż powinien się rozerwać w tym miejscu..

  • Paweł napisał(a):
    3
    0

    Aż nie chce mi się wierzyć że tyle kierowców nie upewnia się o możliwości wykonania manewru. Gdzie lusterka albo spojrzenie na moment przez te ramię od strony w którą się zjeżdża? No normalnie wszędzie kompletni idioci.

    Jeszcze ten bałwan co walnął w Toyotę w ostatnim filmiku… Rozstrzelać.

  • abc napisał(a):
    5
    0

    2;20 – brawo dla kierowcy za ogarniecie odruchu odrazu bo inaczej dzieciak by dostał.
    Tak sie właśnie kończy jazda na zderzaku na takich drogach/przez takie wioski, o ile osobowka RACZEJ wyhamuje ( ale kompilacja nr 51 mnie o tym wcale nie przekonuję ) to coś cięższego raczej nie ma szans.

    Zobaczcie kiedy mercedes włączył kierunek – po wciśnieciu hamulca – za to się powinno kurwa karać – JAK MNIE TO IRYTUJĘ I WKURWIA jak ktoś najpierw hamuje a dopiero potem włącza kierunek. Myślę, że policja mogłaby kierowcą mercedesa się zająć( bo na pewno w lusterku wstecznym widzi, że ma za sobą solówke)
    pozdr

  • Klayman napisał(a):
    1
    0

    Najbardziej hardcorowy odcinek do tej pory.

  • mk napisał(a):
    8
    9

    A ja doleję oliwy do ognia.
    Dlaczego usprawiedliwiacie wymuszających i winę zwalacie na poszkodowanych? Mogli ustąpić, oczywiście że mogli, ale mogli nie zauważyć i nie spodziewać się dziwnego manewru innego kierowcy. W tych przypadkach to ci “wpierdalający” się na chama mogli się też ogarnąć i odpuścić, Ale nie, muszę się władować komuś na pas na ten przykład, bo kurcze się im spieszy.

    • Go napisał(a):
      4
      1

      Nikt nie zwala winy na poszkodowanych. Zauważamy tylko, że przy odrobinie dobrej woli i myślenia, a także stosowania ograniczonego zaufania wobec wszechobecnych idiotów na drogach, można było wielu z tych kolizji uniknąć.
      A zachowania “wpierdzielających się” ciężko kulturalnie skomentować.

      • KamilM napisał(a):
        0
        4

        Może wpierdzielają się, bo zazwyczaj inni odpuszczali. Jak nauczysz takiego, że mu wolno, bo ty się odsuniesz, to będą tak jeździć do czasu aż zaliczą dzwona raz czy drugi.

    • Twardy pończo napisał(a):
      4
      1

      Zauważ, że w większości przypadków Ci, którzy mogli wpuścić, specjalnie przyśpieszą, by dopuścić do kolizji.
      Może liczą na kasę z ubezpieczenia, bo akurat 500 + się skończyło w danym miesiącu.

    • anon napisał(a):
      7
      1

      Z tego co kojarzę w przepisach jest napisane, że masz obowiązek unikać kolizji jeśli masz taką możliwość. To, że ktoś wymusza na Tobie pierwszeństwo nie daje Ci licencji na przywalenie w niego, jeśli masz możliwość uniknięcia tego.

    • sprzet napisał(a):
      5
      0

      Nikt nie usprawiedliwia wymuszających. Wymuszenie to wymuszenie. Ale jak to się dzieje, że już blisko dekadę mam prawo jazdy i nie miałem ani jednej stłuczki? Ano właśnie tak, że myślę także za innych i w takich sytuacjach robię co moge aby uniknąć stłuczki. Obtrąbię typa po fakcie, ale nie będę musiał klepać auta. Zdaję sobie także sprawę, że i sam czasem popełnię błąd i to uwaga i uprzejmość innych mnie wtedy ratuje. Na drodze przede wszystkim należy współpracować, a nie bezmyślnie egzekwować przepisy.

      • Gosc napisał(a):
        4
        0

        Sprzet, święte słowa.
        Szerokości

      • KamilM napisał(a):
        0
        4

        Też tak robię, ale w ten sposób uczymy ludzi, że można wymuszać więc będą robić to dalej. Mnie jednak szkoda zdrowia i samochodu, żeby ich uczyć.

  • Michal napisał(a):
    3
    0

    Na badaniach okulistycznych to chyba znaczna część kierowców była zaocznie. Nie rozróżniają ani znaków, ani nie widzą innych pojazdów. Możliwe też, że mają nieruchomą głowę skoro nawet jak nie są pewni czegoś to nie mogą spojrzeć w bok i zauważyć innego pojazdu.

  • Marcin napisał(a):
    4
    0

    Jak widzę jak gość “przytrzymuje” w 0:52 to mnie…. gościu kierunek włączył, a ten trzymał do końca. Wiem, wiem miał nagrywający miał pierwszeństwo, ale tamten z dostawczego musiał już praktycznie zmienić pas, strzałki już były, troszkę uprzejmości i on nie musiałby bulić i nagrywający nie musiałby klepać.
    No ale…

  • Marcin napisał(a):
    2
    0

    Poza tym, gdy już wymusił, było widać (wiem, że słabo) znak informujący o powierzchni wyłączonej z ruchu

  • Monia napisał(a):
    5
    1

    Tak się zastanawiam – jaki jest sens bycia nieuprzejmym na drodze nawet mając pierwszeństwo, a potem przeklinać jak szewc i się denerwować, tracić czas itd? Puszczenie innych trwałoby 2 sekundy, a tak traci się czasem i godzinę. Czy tak bardzo niektórym osobom by korona z głowy spadła żeby okazać się mądrzejszym lub uprzejmym i puścić po prostu gościa, który zmienia pas? Nie piszę tu o wpierniczeniu się pod koła w ostatnim momencie, ale gdzie jest zwężenie i sygnalizowane kierunkowskazem. Nie rozumiem 😐 przecież droga to nie tor, to nie rywalizacja kto pierwszy, kto zdąży, kto się zmieści. Jakbyśmy pokazali choć trochę uprzejmości, to nie byłoby połowy scen na filmie.

  • Darek napisał(a):
    2
    0

    ja osobiście też rzuciłem sobie mięsem w samochodzie, jak kobieta z podporządkowanej przecinając 3 pasy we mnie uderzyła i wykręciłem 720 stopni. Natomiast po opuszczeniu puszki już pełna kultura 😀

  • Jan napisał(a):
    0
    0

    3;45 Czyżby przedstawiciel handlowy lub menedżer w tej białej Skodzie? Oni tak jeżdżą. Dla nich liczy się tylko zysk i na kasie i na czasie, a do celu – po trupach..

  • Eryk napisał(a):
    1
    0

    Najwzaniejsze! Ostatni wypadek mam nadzieje nie byl tragiczny w skutkach. Ktos cos wie?

  • Wiesław napisał(a):
    0
    0

    Nr5 nagrywający zwalnia i puszcza corsę, chyba najlepiej by było gdyby w ogóle się zatrzymał a i tak wątpię żeby to go uchroniło przed tą kolizją.

    Co to za głupota. Zwolnił żeby udać że wpuszcza a potem specjalnie przyspieszył. CHUJ po prostu

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj