Menu

  • Kategorie

  • 160,000 subskrypcji

  • Ponad 70,000 polubień

  • Instagram

  • Wszystkie odcinki PD

  • wyprzedzaczPL

  • Udostępnij

  • Panta rhei

  • Stop agresji drogowej

  • PD w mediach

  • Po co to wszystko?

  • Kontakt

Polskie Drogi #54

https://www.youtube.com/watch?v=_uoIAe5zhCg
https://www.youtube.com/watch?v=_uoIAe5zhCg

21 komentarzy do "Polskie Drogi #54"

  • Mateusz napisał(a):
    23
    1

    Dziękujemy! Ku przestrodze!!!

  • Arti napisał(a):
    10
    2

    “Od samego ranaaa, biegnę na spotkanie panaaa” – i bum:)

  • KAROL napisał(a):
    11
    2

    nagrałeś to ………(ostatnie) oszukał przeznaczenie xD

  • xyzzzo napisał(a):
    5
    1

    To zadziwiające jak wiele osób powinno poćwiczyć sobie kontrę i wyrobić nawyk, żeby skontrować, a potem ustawić koła do kierunku jazdy, zamiast czekać, aż samochód się “wyprostuje” i potem robić to samo, ale w drugą stronę, i już mając w perspektywie spotkanie z drzewem/krawężnikiem/samochodem z przeciwka itp.

    • Kuba. napisał(a):
      8
      3

      A wystarczy dobra kierownica i zwykła gra wyścigowa 🙂 nawet ze zręcznościowym modelem jazdy.

      • xyzzzo napisał(a):
        12
        0

        Otóż to – to już wystarczy, żeby trochę zrozumieć jak się zachowuje samochód, bo mimo wszystko nawet jeśli się w starszych grach wydaje średnio realistycznie, to prawa fizyki jako tako są odwzorowane. Poza tym gry uczą wyobraźni – może nie co może się stać, ale że jak już się dzieje, to że można próbować uciekać na bok/omijać itd.
        A potem trzeba tylko zrozumieć, że w samochodzie te mechanizmy dalej działają. No i przy poślizgach ważną rzeczą jest też – nawet na suchym – umiejętność oceny kiedy samochód znowu złapie przyczepność. Inaczej można zrobić tak jak bmw na filmiku – była kontra, koła w lewo, ale można się było spodziewać, że jak z tylnej osi zejdą obroty, to że przyczepność na przód wróci. Ten kierowca się nie spodziewał i jak przyczepność wróciła, to on miał koła skierowane w krawężnik, to i siłą rzeczy na niego wjechał.
        Można mędrkować i nie każdy musi być Kubicą, Kajetanowiczem czy Ogierem, żeby jednak na drodze w większości przypadków sobie dać radę.

    • KAROL napisał(a):
      0
      19

      powiem tak gówno prawda ja miałem 2 razy i miałem 100 % szans na wyjście z takiej sytuacji jechałem wolniej ok 100 wyjebałem się NIE ZE NIE UMIEM tylko przez——-__HAMOWAŁEM ( I NIE PUŚCIŁEM) I DAŁEM ZA DUŻY SKRĘT KIEROWNICĄ I POLEGŁEM KURWAAA PRZEZ OPONY I TYLKO PRZEZ TO
      drugi raz powyżej 100 i zahamowałem 4 s i tylko i o włos rów ale wyszedłem
      na szczęście cało ZAWDZIĘCZAM TYLKO OPONOM ( JECHAŁEM INNYMI SAMOCHODAMI) I NIE MÓW MI ze poćwicisz na kurwa 2 letnim aucie w OSK
      JAK MASZ STARSZE AUTO a nikt nie jest głupi ze by “tak ćwiczyć ” zeby swój samochód rozwali jak ma łyse opony NIC CI nie pomoże chyba że szczeście

  • KamiLB napisał(a):
    8
    0

    Ostatni filmik, NIE WIERZĘ!!! Że patrzył akurat w lusterko, zostawił dobry odstęp i ŻDĄŻYŁ UCIEC!!! Oszukać przeznaczenie perfekcyjne!

  • To prawdziwy ja napisał(a):
    0
    0

    3:16 jakie to miasto?

  • Też kobieta napisał(a):
    4
    3

    No cóż ,,motocykliści,, jak zwykle dali popis. Dlaczego mnie to nie dziwi?

    • Peter napisał(a):
      2
      0

      Bo można tłumaczyć 100 razy, że jak jest mokro to się hamuje przodem i tyłem na raz, a nie tylko przodem. Że gwałtownie się nie przyspiesza i dwukrotnie większe odległości zachowuje. Ale jak widać…
      No, jeszcze ten od krawężnika. Moim zdaniem brak doświadczenia i spanikował, myślał, że auto w niego wjedzie.

  • PJ napisał(a):
    2
    1

    Ten z ostatniego filmiku oszukał przeznaczenie… Gdyby nie odjechał na lewy pas to za wiele by z niego (nich ) zostało.

  • Nokian napisał(a):
    10
    0

    Ten za autostopowiczem to się dobrał do pary – jeden łapie stopa w miejscu, gdzie w sumie być go nie powinno a drugi zajeżdża drogę i po hamulcach żeby zabrać gościa za wszelką cenę. Brakowało jeszcze żeby z Tourana mu poprawił z tyłu dalej w ten rów. Co za głupota, nie wierzę!

  • yyy napisał(a):
    0
    6

    Patrząc na #54 odcinek “Polskich Dróg”, oraz #40 Polskich Kierowców, muszę zapytać, kto od kogo tutaj zżyna?!

    • Polskie Drogi napisał(a):
      9
      0

      Nikt. Nie zamierzam nie dodawać do swoich kompilacji interesujących mnie materiałów, bo on je ma u siebie (on tak samo).
      Od dawna korzystamy czasami z tych samych materiałów – proponuję nie oglądać Polskich Dróg, lub odwrotnie, wtedy nie będziesz musiał oglądać powtórek.

  • CinquecentoDriver napisał(a):
    1
    1

    Sosnowiec w tym odcinku doceniony, aż dwa filmy z tego miasta pokazujące że powinni traktorami jeździć

  • KK napisał(a):
    0
    0

    5:07 wina ewidentna kierowcy, ale na litość, gdzie rowerzyści mają łby? Miałem ostatnio podobną sytuację – dojeżdża się do skrzyżowania, staje nieco przed przejściem, czeka na możliwość włączenia do ruchu patrząc w lewo, powoli rusza i baran na jednośladzie z pełną prędkością przed maską z prawej strony wylatuje… Rozumiem, ścieżka rowerowa, pierwszeństwo, te sprawy…, ale na litość, cykliści myślcie! Nie chodzi nawet o stłuczkę, ale o wasze zdrowie i życie… Kierowca to nie wróżbita, żeby przewidział, że zechcecie na pełnej prędkości mu przed maską wylecieć… A do pretensji potem pierwsi jesteście…

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Wrz 26 2017
    Strzeżony przejazd kolejowy?!
  • Wrz 26 2017
    Polskie Drogi #98
  • Wrz 25 2017
    Mały, ale wariat
  • Wrz 25 2017
    “A cię kur*wa pier*dolnę”
  • Wrz 25 2017
    400 metrów biegiem do wypadku (zablokowany korytarz ratunkowy)
  • Archiwa

  • PARTNERZY

  • POSTY GOŚCI