Menu

  • Kategorie

Samobójca wskakuje pod ciężarówkę

Komentarz autora:

“Zginął na miejscu. Pierwsze co zasugerował prokurator to że pieszy szedł poboczem i został zaczepiony kontenerem. Nagranie uratowało tyłek kierowcy.”

https://youtu.be/lo4Ew34m8RU?t=1m2s
Share Button

47 komentarzy do "Samobójca wskakuje pod ciężarówkę"

  • Radeczek napisał(a):

    ameba zdechla – nic dodac nic ujac

    1
    1
  • radek napisał(a):

    “Zginął na miejscu. Pierwsze co zasugerował prokurator to że pieszy szedł poboczem i został zaczepiony kontenerem. Nagranie uratowało tyłek kierowcy.”

    Ten opis to chyba dla podkreślenia dramatyzmu… Założę się że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Kawał chłopa (tak minimum 80 kg) uderza w przód ciężarówki i nie zostają po tym uderzeniu żadne ślady? Litości…

    1
    1
  • Maciej napisał(a):

    Nie szkoda mi że się zabił, ale jak miał już to robić to bez szkody na innych. On sobie zdechł i ma wszystko gdzieś, a kierowca miał tylko problem i będzie miał rysę na psychice :(.

    46
    4
  • UrodzonywWarszawie napisał(a):

    Współczuję kierowcy za przeżycie takiego zdarzenia. Mam tylko pytanie, gdzie jest to domniemanie niewinności…

    37
    1
    • Piotr napisał(a):

      Nigdy nie ma i nie było. To tylko taki wyświechtany frazes dla pospólstwa.

      18
      3
    • Pawel napisał(a):

      W UK jest domniemanie niewinności. Policja zatrzymuje Cię dopiero wtedy kiedy jedziesz w podejrzany sposób albo łamiesz prawo. A w Polsce, jesteś kontrolowany ze wszystkich dokumentów, rutynowo, niczym potencjalny morderca psychopata jadący swoim 20 letnim Daewoo Matizem do roboty. Taki mamy klimat i takie wytyczne policji, z samej góry któa jeszcze pamięta czasy tęgiej komuny.

      3
      8
      • Maniek napisał(a):

        To się nazywa kontrola drogowa a domniemanie niewinności masz w sądzie gdy już dostaniesz zarzuty od prokuratora i wtedy się albo przyznajesz albo nie i dochodzisz swojej niewinności w sądzie tak apropo.

        6
        2
        • Paweł napisał(a):

          No nie. W sądzie to prokurator musi Ci udowodnić winę, a nie Ty udowadniać braku winy. To jest właśnie domniemanie niewinności co do zasady, a nie jakieś bronienie się.
          A co do kontroli to nie mamy na tyle mentalności dobrej, by tego nie było. Za dużo cebulaków łamiacych przepisy. A do tego teraz jeszcze Ukraińcy

  • Krzysiek napisał(a):

    Niestety był to ewidentnie samobójca, która postanowił zakończyć egzystencję wykorzystując do tego celu cudzy pojazd – całe szczęście, że nie doprowadził przy okazji do wypadku lub śmierci przypadkowych ludzi.
    Faktycznie kamera ratuje skórę kierowcy w takiej sytuacji.

    24
  • Lukasz napisał(a):

    Czyja wina?

    31
  • G napisał(a):

    Mi taki gość wybiegł na przejściu dla pieszych. Od razu dodam, że nie widać było nikogo, bo ktoś zaparkował SUVa metr od przejścia. Udało mi się cudem wyhamować (jechałem może z 40km/h), potrąciłem go lusterkiem.

    Nie chciał się raczej zabić, ale wyskoczył mi tak nagle, że gdybym go potrącił, to bym z pierdla nie wyszedł.

    BMW + Przejechanie na pasach = wyrok murowany i hejt w mediach.
    Parę dni później kupiłem kamerkę.

    31
    1
    • Krzysiek napisał(a):

      Pieszemu nie wolno wejść na drogę (nawet na przejście) zza przeszkody, która utrudnia jego zauważenie – woźnicy z SUVa należy się mandat, tak samo jak pieszemu.
      Sam miałem jeszcze gorszą przygodę, wracałem samochodem do domu, był środek nocy, byłem dość mocno zmęczony, miałem przed sobą jeszcze kawał drogi do przejechania, na jednym ze skrzyżowań złapało mnie czerwone światło, spokojnie zatrzymałem się. Po chwili, z jakieś 30m dalej, na przejściu przecinającym mój pas, zapaliło się zielone światło dla pieszych, w jego okolicy znajdował się człowiek. Zwrócił moją uwagę, gdyż zachowywał się dość dziwnie, stał tak jakby chciał przejść ale tego nie zrobił. Cykl minął, na przejściu zapaliło się czerwone światło, mnie w końcu zapaliło się zielone, więc ruszyłem i gdy zbliżyłem się do przejścia, w tym momencie ten dziwnie wyglądający jegomość nabrał rozpędu i wybiegł mi wprost pod maskę, ledwo udało mi się go wyminąć, nie zahaczyłem go, nic się nie stało ale ewidentnie chciał się zabić – morał z tej sytuacji jest taki, że nigdy, nawet na moment, nie można stracić czujności, trzeba cały czas obserwować otoczenie i analizować zachowanie ludzi znajdujących się w pobliżu.

      5
      2
    • Anonim napisał(a):

      “gdybym go potrącił, to bym z pierdla nie wyszedł”
      Bez przesady z tym więzieniem, ale najprawdopodobniej byłbyś słusznie ukarany, a ewentualne nagranie z kamery tylko by cię obciążyło.
      Skoro dojeżdżasz do miejsca, w którym jesteś obowiązany przez ustawę i rozporządzenie zachować szczególną ostrożność i zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych znajdujących się na przejściu lub na nie wchodzących, widzisz nieprawidłowo zaparkowany pojazd, który ogranicza widoczność, a mimo to jedziesz z prędkością, która nie pozwala ci właściwie zareagować i potrącasz pieszego znajdującego się na przejściu, to surowa kara się należy – z zakazem kierowania włącznie.

      5
      21
      • Bbb napisał(a):

        Bzdura, nagranie w żadnym wypadku nie obciążyło by kierowcy. Podczas egzaminu miałem identyczną sytuację. Pieszy oparł się ręką gdy wyhamowalem w połowie pasów, a przed przejściem stał duży bus. Nie było szans na zatrzymanie się wcześniej, ze względu na widoczność. Egzamin zdałem, a następnie byłem wzywany na świadka w postępowaniu mandatowym dla pieszego, ponieważ ktoś z word wysłał nagranie.

      • G napisał(a):

        Pierdoły opowiadasz. Nie byłbym ukarany. Pieszy ma obowiązek łaskawie się rozejrzeć zanim wlezie na pasy gdzie nie ma sygnalizacji. To co zrobił to było ewidentne wtargnięcie pod koła, nawet nieistotny jest ten SUV. No i zachowałem ostrożność, bo na ograniczeniu 50 nie miałem nawet 40. Tyle w temacie.

  • Łukasz napisał(a):

    Zamiast rozważać psychikę samobójcy, legalność nagrywania jazdy w hitlerstanie to może znalazł by się ktoś kto założy sprawę karną prokuratorowi?!! Na prawdę nie ma tu żadnego sędziego albo uczciwego prokuratora?

    8
    2
  • Pavlo napisał(a):

    Gdzie te czasy ze skakaniem z budynków, podcinaniem żył, czy wieszaniem się…

  • Kulfon z 206 napisał(a):

    Sam kiedyś próbowałem popełnić samobójstwo. Na szczęście się nie udało. Otrzymałem pomoc, dzięki której żyję i staram się poukładać to życie na nowo (depresja zniszczyła mnie, ale i najbliższych – byłem człowiekiem absolutnie nie do zniesienia). Dziś sam nie wierzę, że chciałem to zrobić i z przerażeniem patrzę na skalę zniszczeń, jaką dokonałem wmawiając sobie i wszystkim, że wcale nie jestem chory. Życzę Wam, żebyście nigdy nie dowiedzieli się jak to jest być tak nieszczęśliwym – nieważne, z jakiego powodu – żeby próbować odebrać sobie życie.
    Dobra, do sedna: chodzi mi o to, że samobójca nie myśli o tym, czy zatrzyma ruch, czy komuś zryje psychikę – sam ma już ją na tyle zrytą, że myśli tylko o tym, aby zakończyć przygodę na tym świecie. Ciężko jest go o to winić i posądzać o skrajny egoizm, taki ktoś absolutnie nie myśli racjonalnie.
    Mnie osobiście ten film strasznie poruszył, mam bardzo mieszane uczucia co do publikowania go – przecież ten pan miał na pewno rodzinę czy kogoś, kogo mógł unieszczęśliwić swoją śmiercią. Nie wyobrażam sobie oglądania śmierci kogoś bliskiego na jakiejś stronie w internecie…

    31
    1
    • q napisał(a):

      Wolnosc jednego konczy sie tak gdzie zaczyna sie wolnosc drugiego. Latwo winic samobojce bo konsekwencje jego decyzji rzutuja na innych, przypadkowych ludzi.

  • Monia napisał(a):

    Nie jestem w stanie sobie wyobrazić jaką trzeba mieć słaba psychikę by wtargnąć na swoje życie…. coś okropnego.

    6
    8
    • Karol napisał(a):

      A mi się właśnie wydaje, że trzeba mieć do tego jaka żeby popełnić taki czyn.

      13
      1
      • Driver napisał(a):

        Chyba jajka jak berety :). Takie coś to jest najprostrze wyjście. jak ktoś myśli o samobóju to raczej nie myśli o konsekwencjach.

        1
        1
  • Krzysiek napisał(a):

    Straszne, tylko czemu ten człowiek wybrał drogę i ciężarówkę, nie mógł się powiesić, albo się utopić, względnie rzucić pod pociąg.

    2
    8
    • Don F. napisał(a):

      A Maszynista to niby inny gatunek niż kierowca? Uważasz, że mniej przeżywają takie zdarzenia, niż kierowcy?

      12
      • ech napisał(a):

        tak, maszynista to inny gatunek niż kierowca. kierowcy ciężarówek to dno genetyczne.

        10
        24
      • Nieciej napisał(a):

        Maszynista to nie jest inny gatunek, niż kierowca, ale maszynista niewiele może poradzić nawet jeśli ktoś stanie naprzeciwko szybko jadącego pociągu pół minuty wcześniej (przy większej prędkości nawet znacznie wcześniej) lub się nawet położy szyją na szynie – pociągi hamują naprawdę długo i maszynista może nawet wyjść w trakcie hamowania z kabiny pojazdu wciąż hamując awaryjnie. Tu osoba rzuca ci się pod samochód, który byś względnie łatwo zatrzymał gdyby nie była to próba samobójcza. Ponadto maszyniści pociągów zostali z pewnością w trakcie długiego szkolenia uprzedzeni, że mogą być sytuacje, w których staną się egzekutorami, a kierowca? Na pewno nie.

  • Kierownik napisał(a):

    Jeżeli prokurator zasugerował taką wersję, to powinien dostać dyscyplinarkę, bo aż strach myśleć, co zacznie “sugerować” w przyszłości…

    59
    1
  • Michu napisał(a):

    A gdyby dodatkowo z przeciwnego pasa jechał samochod osoby, autobus z dziećmi, motocyklista z pasażerem? Ofiar byłoby znacznie wiecej. Ale w Polsce nie opłaca się pomagać ludziom z depresja bo to kosztuje, ciekawe ile kosztowałoby leczenie i rehabilitacja gdyby z przeciwka jechał ten autobus z 50 dziećmi na pokładzie. Dziekuje Pozdrawiam LwG

    18
    10
    • krzysiok napisał(a):

      Ja nie bronię obecnych władz, ale wiem że do poradni zdrowia psychicznego w ramach NFZ można iść bezpośrednio bez skierowania od lekarza rodzinnego. Chyba że coś się zmieniło.

      10
    • Deeway napisał(a):

      Wydaje mi się, że kierowca ciężarówki kontrolował sytuację na drodze, dlatego też odbił w lewo gdy nic nie jechało…

      12
    • crreeyz napisał(a):

      A wystarczy zalegalizować bron palną i mógłby z sobą skończyć w zaciszu domowym nie obciążając niczyjego sumienia.

      11
      10
      • ... napisał(a):

        Mógłby też zabrać ze sobą kilka albo kilkanaście przypadkowych osób, jak to się czasami zdarza w pewnym kraju, w którym broń jest powszechnie dostępna.

        11
        5
        • Nikodem napisał(a):

          Czasami to znaczy ile razy? Ile znasz sytuacji, że ktoś z pobudek samobójczych poszedł strzelać do ludzi? Tylko proszę nie łączyć zamachów terrorystycznych z samobójstwem. Strzelaniny w szkołach to też nie próba samobójcza. Warto też dodać, że kraj, w którym broń jest powszechnie dostępna, to również na przykład Szwajcaria. No i proszę też nie mylić przestępstw popełnionych po prostu bronią palną, do tych, które zostały popełnione legalnie kupioną bronią, bo tych jest bardzo niewielki odsetek.

          4
          5
      • krzysiok napisał(a):

        Broń jest legalna. Jak chcesz to możesz mieć.

  • Anonim napisał(a):

    Trochę szkoda że akurat wybrał taką formę samobójstwa niszcząc nie tylko swoje życie ale również kierowcy, zapewne siadło mu to na psychice

    47
  • Teodor napisał(a):

    Gdyby nie miał kamerki dziad prokurator ciągałby kierowcę latami. A ile jest takich wypadków gdzie kierowca jest niewinny a zostaje winny.

    53
    1
  • Bartek napisał(a):

    I jak to możliwe, że w cywilizowanych Niemczech i Austrii nie można rejestrować jazdy? Weź się później obroń bez dowodów.

    41
    2
  • kerraj napisał(a):

    I to jest jeden z powodów dla którego warto mieć kamerkę, a najlepiej przód i tył.

    21
  • Kris napisał(a):

    Kierowca bez szans na reakcje… współczuje…

    38
    • Piotr napisał(a):

      Szanse jako taką miał, i widać, że starał sie wykorzystać jak tylko mógł. Niestety rozmiary i specyfikacje jego pojazdu nie pozwoliły na wiele. Szkoda tylko, że samobójca wybrał akurat taki sposób, kierowca na pewno skazany jest na długotrwałe leczenie psychiatryczne.

      • Nieciej napisał(a):

        Zależy od osoby – ja osobiście przeszedłbym nad tym do porządku dziennego – nie mogłem zapobiec, przewidzieć (setki/tysiące ludzi stoją i czekają na możliwość przejścia w miejscach nieprzeznaczonych/niedozwolonych), nie mogłem zrobić nic więcej, niż zrobiłem – olać, będzie “na wschodzie/zachodzie/północy/południu -1”, nic nie poradzę – robię dalej swoje.

Skomentuj...

Ostatnie wpisy

Szukaj

  • Paź 19 2018
    Gonitwa zakończona kolizją
  • Paź 19 2018
    Potrącenie rowerzystki na przejściu dla pieszych [Łuków]
  • Paź 19 2018
    Piesi “proszą o pomoc” kierowcę polskiej ciężarówki
  • Paź 18 2018
    Obywatelskie zatrzymanie pijanego kierowcy
  • Paź 18 2018
    Gwałtowne hamowanie
  • Archiwa